Do Ramzovej w Wysokim Jesioniku (Sudety Wschodnie) można bez problemu dojechać czy to od strony Nysy przez Głuchołazy i Jesenik, czy z Lądka-Zdroju przez Javornik i Lipową-Łaźnie czy też przez Bolesławów i Góry Bialskie – przełęcz Płoszczynę (gdzież te czasy, gdy była tu dzika zielona granica przyjaźni czujnie strzeżona przez nasz dzielny WOP!). Jadąc tą ostatnią drogą (odcinek od Starego Mesta dość pokręcony) mijamy okazałe, stojące na grzbiecie postmodernistyczne wiatraki, a właściwie maszty śmigieł i zaraz dojeżdżamy pod tor dla mini-autek i kolej liniową. Parkingi są dwa – jeden płatny (ostatnio 10 KC/h), przez to położony na płaskim terenie, drugi na żwirowym wyrobisku przy stacji wyciągu powyżej.

Ramzova parking dolny (wjazd na parking górny drogą prosto)

Również sama kolej składa się z dwóch odcinków – dolnego – nowoczesnego, z wygodną kanapą i górnego obsługiwanego przez pojedyncze, skrzypiące i pordzewiałe krzesełka z minionej epoki. Tu czeka nas decyzja wymagająca oceny stanu nóg i portfela czy wjeżdżać na sam Szerak czy tłuc się ok. 600 metrowym podejściem, czy też może skorzystać z wariantu pośredniego. Ponieważ bilet powrotny na dwa odcinki (200 kc w 2010 r.) jest tylko o 50 koron droższy niż bilet wjazdowy – dla oszczędnych poddaję pod rozwagę wariant pośredni tj. wjazd za 70 kc na stację pośrednią na Czerniawie nowszym odcinkiem wyciągu, co zaoszczędza około połowę podejścia. Pozostała jego część po podejściu na grzbiet Mracznej hory jest niemal płaska i spokojnie wyprzedzimy tłuczące się w ślimaczym tempie krzesełka. Powrót z Szeraka w tym wariancie to strome zejście szlakiem niebieskim, a potem ścieżką rowerową do Ramzovej, wynagrodzone przez efektowne usypisko Obrzych skal.

Na wyciągu na Szerak

Z dolnego odcinka wyciągu roztaczają się ładne widoki na polsko-czeskie pogranicze to jest bialski worek i Masyw Śnieżnika. Z górnego, czy to wybierając wariant dla wygodnych, czy podchodząc wzdłuż linii krzesełek,  widać już co nieco z Hrubego Jesenika, a mianowicie masyw Keprnika (1423 m npm) od Vozki (1377 m npm) po Szerak (1350 m npm). Górna stacja wyciągu znajduje się niemal na samym, spłaszczonym i porośniętym młodymi smrekami wierzchołku Szeraka, niedostępnym dla turystów – ścieżka prowadzi do znajdującego się na północno-wschodnim zboczu schroniska Chata u Jurasa (a właściwie Jiriho). Zbudowany z kamiennych ciosów budynek liczący ponad 100 lat zwiesza się ponad głęboką kotliną, u wylotu której widnieją zabudowania Lipowej-Łaźni i Jesenika. Przy dobrej widoczności, w głębi widać stąd płaskie tereny doliny Nysy Kłodzkiej (już w Polsce) ze zbiornikami otmuchowskim i nyskim. Obok schroniska kamienna dzwonnica. Pomyślne wiatry i efektowna panorama, a także dogodny wjazd wyciągiem sprawia, że często spotkamy tu paralotniarzy w oczekiwaniu na sprzyjający podmuch.

Chata U Jizeho na Szeraku

Od chaty czerwony szlak grzbietowy prowadzi wśród niskiego boru przez płytkie siodełko na widoczny z Szeraka sąsiedni, porośnięty na wierzchołku  kosówką Keprnik (1423 mnpm), jedynie o dwa metry niższy od Kłodzkiego Śnieżnika, który kulminuje sobie gdzieś tam na horyzoncie po północno-zachodniej stronie.  Keprnik poprzez porośnięty trawami i kosodrzewiną rozległy szczyt zresztą nieco Śnieżnik przypomina. Zamiast zwaliska po wieży widokowej mamy tu wieńczące kulminację skałki, na których znajduje się naturalna platforma widokowa  z dookolną panoramą. Widać stąd już centralną część Wysokiego Jesionika z charakterystyczną wieżą na Pradziadzie widoczną z daleka bo np. z Beskidu Śląskiego (który to Beskid majaczy zresztą gdzieś tam na widnokręgu). Na południu widać też Vozkę  (po naszemu Woźnicę) z charakterystycznymi skałami – cel wycieczki.

Na Keprniku

Po krótkim zejściu z Keprnika do rozwidlenia szlaków na południowym zboczu idziemy za znakami żółtymi na Vozkę (1377 mnpm). Ścieżka biegnie dość płaskim i szerokim ramieniem Keprnika, w którego zaklęśnięciach tworzą się mokradła. Gdzieniegdzie położono drewniane kładki. Podejście na Vozkę jest prawie niezauważalne –  wychodzimy na niewielką polankę z drewnianą tablicą informacyjną ścieżki dydaktycznej. Skały, które mają przypominać powóz z zaprzęgiem i woźnicą (stąd nazwa szczytu), znajdują się ok. 200 metrów na lewo od rozwidlenia szlaków. Legenda mówi, że za karę skamieniał tu furman z powozem, kiedy w czasach głodu kładł dla pucu pod koła swego wozu bochenki chleba. Rozważając, że musiał to być zaprawdę dość duży furman, bo prawie 10-metrowy, podziwiamy piękne widoki ze skał na centrum  Hrubego Jesenika.

Widok z Vozki na Pradziad

Powrót wypada nam niestety przez Keprnik do Szeraka, ale jak mawiają mądrzy ludzie ta sama droga widziana z drugiej strony okazuje się czasem o dziwo zupełnie inna. Zwłaszcza, gdy trzeba podejść pod Keprnik, z którego się poprzednio schodziło. Od chaty na Szeraku jak wspomniano wyżej warianty są dwa: można oczywiście zjechać wyciągiem (np. jeśli się jest samemu i chce się zaoszczędzić na parkingu), można zejść szlakiem niebieskim  i potem rowerowym przez malownicze Obri skaly. Skały te szczególnie efektownie prezentują się z dołu, z podnóży Wysokiego Jesionika, jeżeli zatem się je ominęło – warto zadrzeć głowę jadąc z Ramzovej na Jesenik.

Keprnik i Vozka z Szeraka

Trudność: ** (opcja z wyciągiem), *** (opcja bez wyciągu) / Widoki: **** / Walory naturalne: *** / Zabytki: *

Reklamy