Category: Przedgórze Sudeckie


Przedgórze Sudeckie

Z Sudetów Środkowych przenosimy się na ich przedmurze. Przedgórze Sudeckie ciągnie się długim obwarzankiem od Wzgórz Strzegomskich po Przedgórze Paczkowskie, obejmujące na terenie czeskiego Śląska „Żulowską pagórkowatość”. Rozciągnięty obszar oznacza dużą różnorodność skalną – choćby od podstrzegomskich bazaltów i granitów, przez serpentynity Szczytnej i Raduni, zielonkawe gabro ślężańskie po gnejsy, łupki i ponownie granity rejonu Żulowej. Powyższe zaś powoduje że spotkamy tu liczne – dawne i obecne kamieniołomy.

1. Skalne (PL)

Efektowne gabrowe osuwisko na południowo-zachodnich zboczach Ślęży. Choć porasta je gęsty las mieszany, przy górnej krawędzi znajduje się odsłonięta półka skalna z widokami na Radunię, Wzgórza Kiełczyńskie i Góry Sowie. Z kolei, z przecinki u stóp urwisk panorama sięga oddalonych Karkonoszy. Atrakcyjność zwiększa to, iż przez sam teren osuwiska przeprowadzono ścieżkę przyrodniczą, oraz że jest ona zwykle pomijana przez pędzących na Ślężę głównym szlakiem żółtym turystów.

Dojście: od parkingu na Przeł. Tąpadła za znakami zielonymi, potem ścieżką przyrodniczą [2 km/150 m podejścia]

Widok ze Skalnego w stronę Raduni

2. Małe Olbrzymki (PL)

Dawniej stanowiły doskonały punkt widokowy na Sudety Zachodnie i Środkowe. Obecnie punkt ów jest zarośnięty i położony poza szlakiem, który biegnie z kolei efektownie, podchodząc przez środek skalnego muru. Olbrzymki mają też swoją drugą stronę – rozdroże po drugiej stronie skałek z umiejscowioną na nim puszką i zeszytem na wpisy wędrowców przez zapomniane szlaki.

Dojście: z Przeł. Tąpadła za znakami żółtymi, potem bez znaków i znaki niebieskie [2,5 km/250 m podejścia]

Skalna Perć na Małych Olbrzymkach

3. Duże Olbrzymki (PL)

Położone nieco powyżej Olbrzymków Małych, zajmują przedwierzchołek Ślęży, której główna kulminacja jest stąd doskonale widoczna. Kiedyś odsłonięte od strony przełączki łączącej je ze Ślężą, dziś porasta je wokół gęsty mieszany las, niestety przesłaniając niemal w całości.

Dojście: z Przeł. Tąpadła za znakami żółtymi, potem bez znaków i znaki niebieskie [2,5 km/300 m podejścia]

Zejście z Dużych Olbrzymków

4. Skały Władysława (PL)

Okazałe zgrupowanie skał gabrowych opadające na północno-wschodni stok Ślęży. W górę skał prowadzi dawna niemiecka ścieżka na Ślężę – Eugenweg. Opodal szczytu skał znajduje się tzw. Źródło Anny, u ich podnóża, tuż pod tzw. Traktem Bolka – niewielka nisza skalna. Również Skały Władysława stanowią zapomniany punkt widokowy Masywu Ślęży, całkowicie obecnie zarośnięty.

Dojście: od stadionu w Sobótce za znakami czerwonymi, potem bez znaków [3,5 km/350 m podejścia]

Schodki na dawnym Eugenweg prowadzące wzdłuż Skał Władysława

5. Zbójnickie Skały  (PL)

Szczytowe skały Ślęży odsłonięte są tylko częściowo – w stronę południowo-zachodnią. Umożliwia to oglądanie z łatwo dostępnego tarasu położonego poniżej wieży widokowej panoramy Gór Wałbrzyskich, Kamiennych i Karkonoszy. Żeby obejrzeć panoramę dookolną trzeba się wspiąć co najmniej na drugie piętro wyremontowanej niedawno wieży wyrastającej z samego czubka Przedgórza Sudeckiego. Warto zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym kiedy możemy liczyć na inwersję termiczną oraz dobrą widzialność.

Dojście: za znakami żółtymi, potem niebieskimi [3,5 km/320 m podejścia]

Zima na Zbójeckich Skałach

6. Husyckie Skały i Brama (PL)

Przegląd grup skalnych Ślęży zamykają Husyckie Skały. Nazwa ich wiąże się z burzliwym okresem rejz na Śląsk 1 połowy XV wieku, kiedy to nieobsadzony ślężański zamek zajął watażka Jan Kolda. Sprawa zakończyła się wyprawą wojsk wrocławskich i świdnickich, które po oblężeniu i kapitulacji warowni ślężańskiej profilaktycznie zniszczyły jej umocnienia. Skały te łączą się leżącymi tuż powyżej Złomiskami. Niestety bujna wegetacja (głównie brzózki) uniemożliwiają praktycznie ich oglądanie ze szlaków poza sezonem „bezlistnym”. Kiedyś wschodnim skrajem formacji prowadziła ścieżka turystyczna Eugenweg, pnąc się następnie na Złomiska. Obecnie jest miejscami niemal całkowicie zarośnięta.

Dojście: od stadionu w Sobótce za znakami czerwonymi [3,5 km/420 m podejścia]

Brama w Husyckich Skałach

7. Skałki na Borowym (CZ)

Przenosimy się na czeski Śląsk i to bynajmniej nie cieszyński, w pagórkowatą krainę ciągnącą się od Paczkowa po rejon Żulowej. Na wzniesieniach południowo-wschodniej części Pogórza Paczkowskiego znajdziemy dwa miasteczka skalne. Jedno z nich zajmuje położony nad samą Żulovą – Borowy Wierch. Tutejsze skałki granitowe może nie osiągają imponujących rozmiarów, niemniej stanowią ciągnące się wzdłuż grzbietu skupisko, porośnięte bukowym przeważnie lasem.

Dojście: z parkingu w centrum Żulowej bez znaków [2 km/120 m podejścia]

W skalnym miasteczku na Borowym Wierchu

8. Skałki na Smolnym (CZ)

Największe zgrupowanie skalne na Pogórzu Żulowskim zajmuje zachodni stok Smolnego Wierchu. Skały tworzą tu urwisko, na którego krawędzi urządzono, zarastający niestety, punkt widokowy. Znajdują się tu też kociołki nazwane Miskami Wenus, którym kiedyś próbowano przypisać znaczenie kultowe.

Dojście: z parkingu w centrum Czarnej Wody za znakami zielonymi [3,5 km/100 m podejścia]

Urwiska skalne Smolnego Wierchu

9. Boża Góra (CZ)

Skałki pod wierzchołkiem są tu wprawdzie mniej okazałe niż na opisanym wyżej Smolnym, za to ze szczytu roztacza się widok na Góry Złote, zaś znad okazałego kamieniołomu na południowo-wschodnim stoku także na Hruby Jesenik.

Dojście: z parkingu w centrum Żulovej za znakami niebieskimi [1,5 km/170 m podejścia]

Dawny kamieniołom na Bożej Górze

10. Góra Krzyżowa (PL)

Przemieszczamy się na przeciwległy kraniec Przedgórza Sudeckiego – we Wzgórza Strzegomskie. Obok okazałych kamieniołomów granitu – czynnych i dawnych, znajduje się tu szczyt Góry Krzyżowej z bazaltowymi odsłonięciami. Nie są one może zbyt okazałe, ale panorama spod krzyża na wierzchołku (zwłaszcza oglądana rano kiedy słońce jest jeszcze nisko nad stroną południowo-wschodnią) wzniesienia jest godna i sięga od Masywu Ślęży przez Góry Sowie, Kamienne, Wałbrzyskie i Kaczawskie aż po Śnieżkę i wał Karkonoszy.

Dojście: z promenady w Strzegomiu za znakami niebieskimi, potem bez znaków [750 m/100 m podejścia]

Bazaltowe utwory na szczycie Góry Krzyżowej

Reklamy

Na szczęście, mimo smutnego, przymglonego dnia początku w mieście Wrocławiu, pogoda w sobotę dopisała. Czyste niebo nad Masywem Ślęży, oprócz Ślęży, o którą, po raz kolejny zaczepiła się przypominająca kowadło chmura. Na szczęście – nie burzowa.

Słońce wyszło zza Raduni

Poszukiwania słonecznych promieni doprowadziły nas za skłon Przełęczy Słupickiej, na południową stronę pasma.

Chmury nad Ślężą z Sulistrowiczek / Szlak niebieski pod Radunią

Utorowany szlak skończył się tuż za przełęczą, wraz z odejściem drogi do Słupic. Dalej, na szlaku zielonym, biegnącym obok danego kamieniołomu, śnieg zdobiły jedynie liczne ślady zwierząt.

Kamieniołom nad Słupicami

Śnieg i pustka towarzyszyły nam też na dalszym, nieznakowanym odcinku trasy, przebiegającym leśnymi duktami okrążającymi boczny grzbiet Czernicy.

Dukt nad Słupicami / Na grzbiecie między Czernicą a Świerkową

Po lekkim śnieżku wspięliśmy się na rozdroże przy dawnej sztolni, opodal szczytu Czernicy (481 m). Stąd wiodła coraz węższa ścieżka, na szczęście w miarę wydeptana, bo śnieg był coraz głębszy i bardziej mokry.

Podejście na Czernicę

Ilekroć przechodzę obok szczytu Czernicy przychodzi mi na myśl, że jest on całkowicie niewykorzystany turystycznie. Leży, w przeciwieństwie do Raduni poza rezerwatem przyrody, a panorama stąd przedstawiałaby się dość atrakcyjnie, gdyby postawić ok. 10-metrową wieżę widokową.

Na Czernicy

Za Czernicą mijamy jeszcze serpentynitowy grzbiecik i Łysą Górę, osiągając rozdroże pod Radunią. Stąd możliwe jest kilka wariantów zejścia do Sulistrowiczek.

Grzbiet między Czernicą a Łysą Górą / Między Łysą Górą a Radunią

Tak Czesi nazywają porę roku między latem a zimą, a określenie to wydaje się najwłaściwsze właśnie pod koniec listopada i na początku grudnia, kiedy to dni przegrywają wyraźnie z nocami, na drzewach brak liści (choć jesiennych barw bronią jeszcze gdzieniegdzie modrzewie), mgły i chmury płożą się w dolinach, a na szczytach nie tak niebotycznych króluje przez parę krótkich godzin nisko przemierzające nieboskłon słońce. W górach już śnieg, doliny wciąż brunatno-szare, a oko szuka obok wspomnianego słońca kolorów, zanim biel pogodzi wszystkie inne barwy.

Na linii mgły nad Przełęczą Tąpadła

Trasa z Przełęczy Tąpadła przez Skalne i Olbrzymki na Ślężę jest dobrze znana. Niedawno porządnie wyznakowana, jeśli chodzi o przejście przez osuwiska Skalnego, i wciąż na tym odcinku pusta, zwłaszcza w zestawieniu z utwardzonym ostatnio żółtym szlakiem. Mgła znika na wysokości ok. 420 m n.p.m. w mgnieniu oka, odsłaniając czyste niebo nad rozłożystym stogiem Ślęży.

 

Na trawersie Skalnego

Jest w tej pustej, listopadowej buczynie i zieleń, jak ona surowa – zieleń mchów oplatających zielonkawe i tak gabrowe ślężańskie skały, z których ktoś kiedyś ułożył strome schodki. Taras na Skalnem, z przycupniętym reliefem Madonny, czeka cichy bardziej niż zwykle. O widokach nie ma co pomarzyć – chmury wznoszą się ku południowi, przykrywając wał Gór Sowich i oszczędzając o dziwo, mający niecałe 500 m n.p.m. grzbiet Wzgórz Kiełczyńskich.

Podejście na Skalne / Szczytna ze Skalnego

Skalne nad chmurami

Cienie są długie mimo że to przedpołudnie, a słońce zachowuje się nie przekonująco, jakby chciało zdezerterować w chmury, które wciąż płyną, się wznosząc. Znika w ich odmętach Szczytna, pełzną ku Raduni – ruszamy dalej, wyżej, żeby pocieszyć się jeszcze błękitnym niebem. Mijamy Skalne i Małe Olbrzymki, sięgając na te Duże, skąd widać już wierzchołek Ślęży.

Szczyt Skalnego

Duże Olbrzymki

Na szczycie, z odnowioną betonową wieżą, hula listopadowy wiatr, który potrafi spowodować niemal urwanie głowy. Panorama żadna, bo chmury wciąż się wznoszą, opatulając dookoła wszystko – od Karkonoszy po Góry Kocie. Schodzimy powoli przez słońce ku mgle, która poniżej czeka.

Na szczycie Ślęży

Nad Przełęczą Tąpadła


W kolejny tydzień sytuacja odwróciła się – tym razem wiatr zaczepił chmurę o Ślężę aby odpoczęła, zaś słońce otwarło się nad  Wzgórzami Kiełczyńskimi. Spacerowe przejście wokół z małą modyfikacją przyniosło odnotowanie zmian – dotychczas widokowa przecinka na trawersie południowych stoków Szczytnej intensywnie zarasta i wkrótce, mimo posadowienia ławeczek, nie będzie stąd żadnej panoramy. Na drzewach, oprócz modrzewiowych kitek pozostały jabłka, na które polują okoliczne ptaki.

Pod Szczytną / Nad kamieniołomem we Wzgórzach Kiełczyńskich

Pola nad Świdnicą wciąż brunatno zielone, przyciągają stadka wygłodniałych saren. W dali majaczą Góry Kamienne i Wałbrzyskie nad jednostajnym wałem Wałbrzyskiego Pogórza.

Pola między Wzgórzami Kiełczyńskimi a Świdnicą

Zakręcamy w prawo i znajdujemy się nad Gogołowem z wiatrakiem i starym kościółkiem. Zostawiamy Sudety i zwracamy się ku Ślęży, która z uczepioną wierzchołka chmurą wygląda niemal na jakąś Fudżijamę lub Kilimandżaro.

Trójgarb spod Wzgórz Kiełczyńskich / Wiatrak w Gogołowie

Ślęża znad Gogołowa / Kościółek w Gogołowie

Zostawiamy wiatrak i Ślężę, rezygnujemy też z próby trawersu Wzgórz Kiełczyńskich od północy,  a to wskutek zaorania okolicznych pól. Wracamy zatem na grzbiet, chwytając promienie słońca w bezlistnym lesie, któremu kolorów dodają fruwające to tu, to tam, barwne gile.

Nad Gogołowem

Masyw Ślęży z pól nad Gogołowem / Gil przy szlaku żółtym

Minąwszy Przełęcz Książnicką, decydujemy się na nieco inny wariant. Zostawiamy szlak żółty w miejscu, gdzie skręca on w prawo, rozpoczynając podejście na Szczytną i idziemy duktem prosto, do podnóża stromego stoku, powyżej bezleśnego. W miejscu gdzie droga leśna zakręca zdecydowanie w lewo i zaczyna opadać opuszczamy ją i podchodzimy ścieżką mozolnie prosto na dolny skraj rozległego wylesienia z widokami na Sudety Zachodnie, Świdnicę, Równinę Wrocławską i Masyw Ślęży.

 

Widoki z podejścia na Szczytną

Ścieżka zakręca w prawo i podchodzi wznoszącym się dość stromo serpentynitowym grzbietem aż na sam zachodni wierzchołek Szczytnej, gdzie powracamy na szlak żółty. Niestety, ograniczona widzialność spowodowała ograniczenie widoków do tych bliskich.

Podejście na zachodni wierzchołek Szczytnej

Szlakiem żółtym skierowaliśmy się na główną kulminację Szczytnej by zejść krótko do Kiełczyna.

Pod zachodnim wierzchołkiem Szczytnej / Dzięcioł na Szczytnej