Latest Entries »

Woda się podnosi

Wysoki poziom wody w stawach po lipcowych opadach sprawia wyraźne problemy ptactwu. W Rudzie Milickiej – mało jest łach i mielizn, na których mogłyby sobie przycupnąć, w Rudzie Sułowskiej następuje rekonstrukcja rozsianych po tamtejszych stawach spóźnionych gniazdek. Jak to wygląda można sobie zobaczyć na zdjęciach. Tylko łabędzie nieme, które wywalczyły sobie miejsca na wysepkach są pewne swego i z góry patrzą na pomniejsze stworzenia wodne krzątające się obok. Skoro woda jest niepewna, warto swój przychówek czasem zabrać na grzbiet, jak czynią to perkozy i obwozić po całym stawie, czekając aż druga część pary zapewni małym dzióbkom jedzenie.

GALERIA
 

Młody perkoz dwuczuby / Dorosły perkoz na gnieździe

Budowanie gniazda

Budowa gniazda / Krzyżówki z sąsiedztwa

Pora na karmienie

Karmienie na wodzie

Łabędzie flotylle

… i ich czujna eskorta

Gęgawy w rejonie Nowego Zamku

Czaple w pochmurny dzień

Milicka toaleta / Czaple w deszczu

Czaple mają swoje ulubione miejsca posiedzeń / Tymczasem na przyległych łąkach

Na stawach między Baryczą a Rudą Sułowską woda pojawia się zwykle później, co jest okazją by cieszyć się w lipcu gniazdującymi ptakami oraz świeżą, wiosenną zielenią wodnej roślinności. Na jednym z Żabińców spotkaliśmy okazały biały czapliniec, liczący ponad dwadzieścia sztuk, który szybował w powietrzu na dość silnym wietrze. Z kolei w Stawnie, na Stawie Polnym udało nam się wypatrzeć czarnego bociana, który trzymał się z dystansem, z dala od brzegu, w towarzystwie czapli.

Staw Słowian: czujność gęgawy

Staw Polny: ewakuacja z mielizny / Czapla na posterunku

Staw Polny: bocian czarny / Staw Wilczy: startująca czapla

Sejmik łysek na Stawie Bliźniaczym / Czaple i gęgawy na Żabieńcu

Praca zespołowa – budowa gniazda

Czapliniec nad Żabieńcem

Balet czapli białych

Gęgawy na Żabieńcu

Górny Bożanov (430) – znaki żółte – Koruna (769) – znaki żółte – Nad Slavnym (640) – znaki czerwone – Pański Krzyż (720) – znaki czerwone – Machowski Krzyż (650) – znaki niebieskie – Górny Bożanov. Długość: 14 km (z obejściem Bożanowskiego Szczytu + 2 km, z obejściem Kamiennych Grzybów dodatkowo + 1,5 km). Suma podejść: 650 metrów.

Samochód zostawiamy na darmowym parkingu w Hornim Boża1novie, z widokiem na skalne urwiska Koruny. Idziemy kawałek w dół szosą, do krzyżówki, gdzie odnajdujemy szlak żółty i kierujemy się nim w górę.

 

Koruna z górnego Bożanova

Szlak prowadzi wśród drzew, wychodząc na skraj otwierających się na prawo pól pod Koruną, gdzie do Martinkovic odchodzi trasa rowerowa. Docieramy na polankę z małym stawem i widokiem na Suchy Wierch (715), następnie znaki żółte mijają domki letniskowe i zagłębiają się w buczynę na stokach Koruny.

Bożanowski Szczyt i Koruna z górnego Bożanowa / Staw pod Koruną

Czeka nas teraz dość mozolne podejście zakosami, kamienistą drogą na płytkie siodło między Bożanowskim Szczytem a Koruną zwane Zielonym Gaikiem. Przecinamy szlak rowerowy okrążający obie wspomniane kulminacje i wchodzimy na teren rezerwatu Broumowskie Ściany.

Podejście na Korunę

Buczyna ustępuje stopniowo miejsca świerkom. Podejście urozmaicają bloki skalne rozsiane wśród boru, niektóre zagradzające naszą ścieżkę. Szlak wije się między nimi.

Na szlaku żółtym pod Koruną

Teren się spłaszcza, nieznacznie się wznosząc dochodzimy do rozwidlenia ścieżek pod grzbietem Koruny. Znaki żółte skręcają tu w prawo, kierując się na płaskowyż.

Las pod Koruną

Ścieżka efektownie przewija się między potężnymi ścianami skalnymi i przez niewysoką grzędę skalną wyprowadza na „deptak” pośród piaskowcowych murów, na grzbiecie Koruny.

 

Skalne mury Koruny

  

Wyjście szlaku żółtego na grzbiet

Znajduje się tu rogacz z informacją i drewniana ławeczka, zaczyna się też, długa na ok. kilometr, ślepa odnoga szlaku biegnąca na platformę widokową na skraju szczytowej Korony.

Na grzbiecie Koruny

Ścieżka przeciska się miejscami między zbliżającymi się do siebie formacjami, prowadząc śmiało prosto przed siebie.

Na Korunie

Mniej więcej w połowie tego odcinka w lewo odbija nieznakowana dróżka, prowadząc na wylesienie, na skraju płaskowyżu z drewnianą ławeczką i ładną panoramą ziemi broumowskiej, zamkniętej wianuszkiem Gór Kamiennych.

Przecinka z widokiem na Kotlinę Broumowa

Idziemy dalej, znów wkraczając w wąskie przesmyki.

Wąskie przejścia pod Koruną

Wreszcie, przekraczamy niewielki prożek i dochodzimy do końca płaskowyżu tuż nad skalnym występem z tarasem widokowym.

Na Korunie

Po tym jak obejrzymy panoramę najwyższych partii Gór Stołowych oraz Kotliny Kłodzkiej, pora na powrót tą samą ścieżką do skrzyżowania ścieżek z ławeczką.

Rejon punktu widokowego na Korunie

Kierujemy się teraz szlakiem żółtym na zachód, podmokłą kotlinką między skalnymi murami, gdzieniegdzie wyłożoną drewnianymi pomostami.

Szlak żółty przez blokowiska Koruny

Wśród ciekawszych form piaskowcowych tu występujących zauważamy podłużne grzybki tworzące wąskie, naturalne przejście między nimi.

Jedna z form skalnych między Koruną a Wielką Kopą

W pewnym momencie szlak opuszcza narzucającą się ścieżkę i skręca w prawo, pod okazałe skalne złomiska.

Na szlaku żółtym między Koruną a Wielką Kopą

Ścieżka przesuwa się u podnóża skalnych murów kilkudziesięciometrowej wysokości, obniżając się przy pomocy skalnych stopni na skraj dolinki oddzielającej Korunę od Wielkiej Kopy. Niestety ten odcinek w ostatnich latach mocno zarósł, co zamknęło widok na malownicze urwiska skalne po prawej.

Pod skalnymi zwaliskami

Wreszcie dróżka zaczyna znów łagodnie się wznosić, wyprowadzając po chwili na płaski wierzchołek Wielkiej Kopy z rozwidleniem ścieżek.

Na Wielkiej Kopie

Odnoga szlaku w prawo doprowadza do jednego z najbardziej charakterystycznych miejsc ziemi broumowskiej – Kamiennej Bramy. Z Bramy widać niemal całą kotlinę, w tym położony w jej centrum Broumov, z Górami Kamiennymi i Sowimi zamykającymi widnokrąg. Niestety i tu panorama zarasta drobnymi liściastymi drzewkami.

W Kamiennej Bramie

Podobna sytuacja ma miejsce już po powrocie na główną nitkę szlaku żółtego – w malowniczym dotychczas skalnym miasteczku na zboczu Wielkiej Kopy, które w obecnym stanie najlepiej odwiedzić wczesną wiosną lub zaawansowaną jesienią. Czesi, jak widać nie dbają o walory krajobrazowe tego odcinka.

 

Skały na Wielkiej Kopie

Znaki żółte dość stromo, z wykorzystaniem wąskich, kutych w skale schodków schodzą do poprzecznego duktu, którym biegnie szlak rowerowy od Pańskiego Krzyża. Kierujemy się nim w prawo, obniżając dalej wśród piaskowcowych bloków i mijając teren ujęcia wody.

Dukt pod Velką kupą

Nagle szlak żółty odbija w lewo, w wąską ścieżkę, trawersującą podnóża skał płaskowyżu Broumowskich Ścian. Po kilkuset metrach wychodzimy z lasu na zarastającą przecinkę ze słupami linii energetycznej i widokami sięgającymi Wielkiej Sowy.

Przecinka na szlaku żółtym

Dalszy odcinek przypomina trawers Słonecznych i Radkowskich Skał po polskiej stronie – niestety urwiska powyżej są odsunięte i dodatkowo przesłonięte lasem.

Szlak żółty pod Slavenską vyhlidką

Wreszcie znaki żółte doprowadzają do wylotu Zajęczego Wąwozu, gdzie skręcają w lewo, pod górę, wiodąc prawym zboczem skalistej doliny, by następnie przewinąć się na przeciwległy jej stok. Mniej więcej w połowie wąwozu w prawo odchodzi wariant trasy wyprowadzający na szlak czerwony – należy go wybrać jeśli chcemy zaliczyć pobliskie Kamienne Grzyby.

W Zajęczym Wąwozie

Opuszczając wąwóz, wychodzimy na rozległe pola na Slavnym, z perspektywą przy dobrej widzialności sięgającą Karkonoszy, i kierujemy się w lewo, za prowadzącymi asfaltową drogą znakami czerwonymi.

„Dwugłowa krowa” / Rozdroże nad Slavnym

Łąki nad Slavnym

W pewnym momencie, w lewo odchodzi długa na ok. 0,5 km boczna odnoga szlaku czerwonego, prowadząca wśród piaskowcowych bloków na Slavenską vyhlidkę.

Ścieżka na Slavenską vyhlidkę

Wyjście na platformę Slavenskej vyhlidki

Panorama z naturalnej platformy na szczycie skał, obok pobliskich urwisk Ovczina i Wielkiej Kopy, obejmuje sporą część Kotliny Broumowskiej, sięgając po Góry Kamienne i Sowie.

Widoki ze Slavenskej vyhlidki: rejon Wysokiej w G. Kamiennych / Martinkovic, w tle Góry Sowie

Widoki ze Slavenskej vyhlidki: Broumov / Mała i Wielka Sowa

Opuszczamy skalną platformę i wracamy na główny szlak, który przemierza teraz pasemko lasu.

Wielka Kopa / Skały na Ovczinie ze Slavenskej vyhlidki

Znaki czerwone wychodzą następnie ponownie na skraj rozległych łąk, gdzie czeka na nas swoisty brutalizm krajobrazowy – słupy znajomej linii energetycznej zasilającej Kotlinę Broumowską, tym razem na tle skalnych urwisk Wielkiej Kopy.

 

Linia energetyczna w Broumowskich Ścianach

Droga wznosi się lekko ku widocznej na południu ścianie lasu, zanim weń wejdziemy, warto obejrzeć się jeszcze raz czy dwa, spoglądając na łąki, zwieńczone stołowymi kulminacjami, w których wyróżnia się Ostasz. Już w lesie, w lewo odbijają towarzyszące nam od krzyżówki nad Slavnym znaki zielone, którymi możemy skrócić sobie powrót do Bożanova (ok. 4 km). Szlak czerwony podąża dalej wygodną drogą na oddaloną o niecały kilometr od rozwidlenia tras przełęcz z Pańskim Krzyżem (ok. 720 m n.p.m.).

Widok na Ostasz i Cap w Teplickich Skałach ze szlaku czerwonego / Pański Krzyż

Znajduje się tu drewniana wiata i węzeł szlaków – jeżeli ktoś jeszcze nie odwiedzał skalnego zwierzyńca Bożanowskiego Szczytu (pętla ok. 2 km) czy oddalonej o ok. 500 metrów na prawo Junackiej vyhlidki, to najlepsza okazja by to uczynić (opisy i odsyłacze do opisów tras – w linkach). Po powrocie na siodło kierujemy się za znakami czerwonymi w dół, a potem lekko w górę, przekraczając południowe ramię Bożanowskiego Szczytu.

Skałki w południowym ramieniu Bożanowskiego Szczytu

Następnie znaki czerwone skręcają w prawo i doprowadzają do oddalonego o ok. 100 metrów od polskiej granicy barokowego Machowskiego Krzyża, przy dawnym szlaku pątniczym z Polic nad Metują do Wambierzyc. Przy krzyżu znajduje się kolejna wiata i węzeł szlaków.

 

Machowski Krzyż

Wybieramy znaki niebieskie, które, prowadząc częściowo kamienistym traktem w lewo, zakosami obniżają się dolinką między Lopotą a Suchym Wierchem. Po drodze mijamy stare urządzenia hydrologiczne.

Na szlaku niebieskim

Miejscami zniszczony dawny gościniec obniża się na skraj lasu nad Górnym Bożanowem, skąd ponownie oglądamy znajomą Korunę.

Koruna ze szlaku niebieskiego

Jednak nie tylko ją – w miarę zejścia widok nam się poszerza, zwłaszcza w stronę Gór Kamiennych i Sowich.

 

Pd. część Gór Kamiennych i Sowich ze szlaku niebieskiego

 

Widok na Wielką Sowę / Wianuszek Gór Kamiennych na widnokręgu

Po prawej z kolei rozszerza się panorama na rejon Studennej Vody, Białej Skały i Suchego Wierchu.

 

Widoki z niebieskiego szlaku na południe

Schodzimy w malowniczym otoczeniu ku parkingowi w Górnym Bożanowie. Po drodze zaobserwowaliśmy walczącego z wiatrem czarnego bociana – prawdopodobnie ma gdzieś w okolicy swoje gniazdo.

Górny Bożanow / Bocian czarny w locie

Na sam koniec odsłania nam się jeszcze w tyle, obok Koruny – Bożanowski Szpiczak.

Bożanowski Szczyt i Koruna / Skalna korona Koruny

MAPA TRASY