Latest Entries »

Wiosna w krainie stawów

Piękne okoliczności przyrody.

Staw Słupicki Stary / Perkozi posiłek

Czapliniec w koronie drzewa

Niepokój błotniaka / Spokój na Stawie Wilczym

Wiosna na stawieńskiej grobli / Gęgawy i głowienki

Studium z dwoma czubami

Na wodzie i nad wodą

Rybie oczy

Odgłosy wiosny

Odsłony wiosny

Dwa błękity

Romantyczni i rozważni

Nie wykole / Bocian

Myszo łów / Posterunek na grobli

Tranzyt między stawami

Narcyz / Zieleń i brąz

Cyranki

Bielika lot

Nad Stawem Starym

Żurawiejki / Gęsiego

Rewir

Nad morzem trzcin

Nalot

Bielikowisko nad Stawem Starym

Żurawie w Niezgodzie

Bocianie gniazdo / Gdy woda umyka

Czubek ale swój

Reklamy

Trzy Strugi (530) – bez znaków  – Gomólnik Mały (807) – bez znaków – siodło nad Grzmiącą (750) – czarny szlak rowerowy – Skalna Brama (830) – znaki niebieskie – Przeł. Pod Jeleńcem (837) – znaki czerwone – Klin (ok. 850) – znaki żółte – Przeł. Trzech Dolin (810) – znaki niebieskie – Kostrzyna (906) – bez znaków i znaki czarne – Granica Państwa (760) – szlak narciarski/konny (alternatywnie niebieski szlak rowerowy) – Trzy Strugi. Długość: 16 km. Suma podejść: 650 metrów.

 Powracamy w Góry Suche, tym razem z nieco zmienionym wariantem poprzedniej wycieczki. Z pętli autobusowej na granicy Łomnicy i Trzech Strug idziemy asfaltową drogą wznoszącą się ku granicy lasu na stokach Gomólnika Małego. W miejscu gdzie dukt zakręca w prawo, na trawers kierujemy się dróżką prosto, wciąż do góry, suchą dolinką w zboczu góry. Ścieżka zakręca lekko  i, gdy teren się wypłaszcza – wyraźnie w lewo, dochodząc do szerokiego gościńca, którym prowadzi czarny szlak rowerowy do Grzmiącej. Idziemy nim w lewo, osiągając pd. zach. ramię Gomólnika. Gdy trakt zaczyna opadać w prawo wspomnianym ramieniem odbija boczny dukt, wznosząc się na wyraźną przesiekę z ogrodzeniami szkółki, z której fragmentarycznie widać Góry Suche. Mijamy nią i podchodzimy dalej grzbietem coraz stromiej, coraz węższą ścieżką.

Na ramieniu Gomólnika Małego

Ścieżka osiąga spłaszczenie w ramieniu Gomólnika z zarastającą polanką, za którym grzbiet zakręca w lewo i dochodzimy, przy kolejnym ogrodzeniu szkółki do wygodnego duktu pod samym Gomólnikiem Małym (807 m n.p.m.). Możemy się nim skierować bezpośrednio w lewo na siodło między Gomólnikiem a Jeleńcem, albo w prawo i zaraz potem w lewo, lekko się wznosząc – na oddalony od ok. 0,5 km szczyt Gomólnika Małego. Jego pn. wschodni wierzchołek, wyrastający nad czerwonawymi skałkami stanowi punkt widokowy na Góry Sowie, Borową, Rogowiec i Jeleniec.

Pn. wsch. wierzchołek Gomólnika Małego – widoki na Borową i Góry Sowie

Widoki z Gomólnika Małego na Rogowiec i Jeleniec

Wracamy do wspomnianego wyżej duktu, który sprowadza nas na siodło nad wsią Grzmiąca, tuż pod lesistą kopą Jeleńca. Napotykamy tu czarno znakowany szlak rowerowy, który wiedzie w lewo, pod górę między drzewa.

Siodło nad Grzmiącą – widok na Jeleniec i Rogowiec

Zakosami wznosimy się do krzyżówki dróżek, gdzie napotykamy szlaki żółty i czerwony. Wszystkie szlaki prowadzą w prawo trawersem stoków Jeleńca.

Kokorycze pod Jeleńcem

Śnieżyce pod Jeleńcem

Akurat na naszą wycieczkę przypadły wiosenne okoliczności przyrody a rośliny runa wyraźnie spieszyły się by skorzystać ze słońca, zanim zazielenią się buki i zakryją innym dostęp do światła.

Wiosna pod Jeleńcem

Po kilkuset metrach dochodzimy do Skalnej Bramy pod Rogowcem oraz znajdującego się nieco dalej tarasu widokowego z drewnianym krzyżem nad urwiskiem, z panoramą rejonu Głuszycy.

W Skalnej Bramie

Rejon tarasu widokowego przy Skalnej Bramie

Przy Bramie zbiegają się i rozbiegają szlaki turystyczne oraz rowerowe. Łatwo przeoczyć ten niebieski, który wąską granią rozpoczyna wspinaczkę na Jeleniec.

Zerwy skalne Rogowca

Węzeł szlaków w Skalnej Bramie

Powyżej ścieżka rozszerza się jednak i już mniej stromo, z ograniczonymi widokami spomiędzy drzew na Rogowiec, Borową oraz Gomólnik Mały, wyprowadza na spłaszczony wierzchołek Jeleńca.

Podejście na Jeleniec, w tle Rogowiec / Skały i pn. wsch. wierzchołek Gomólnika Małego

Przeciwległy, zachodni stok Jeleńca jest dość łagodny i schodzimy nim, z przecinek oglądając najwyższe partie Gór Suchych – Waligórę, Suchawę oraz Turzynę.

Widoki z zejścia z Jeleńca na Góry Kamienne

Po przeciwnej stronie, za łąkami rejonu Rybnicy Leśnej widnieje lesista kopa Chełmca.

Chełmiec z zejścia z Jeleńca

Spomiędzy innych drzew i innej perspektywy można również wypatrzyć najwyższą w Górach Wałbrzyskich – Borową z niewidoczną, bo schowaną w drzewach wieżą widokową.

Widok na Borową ze szlaku między Jeleńcem a Turzyną

Przy ścieżce wyrastają kolejne zwiastuny wiosny – zawilce.

Zawilce pod Turzyną

Mijamy płytkie siodło pod Jeleńcem, gdzie z lewej dołączają znaki żółty i czerwony oraz rozpoczynamy podejście na Turzynę – szlak niebieski jest tak zarośnięty że wybieramy główny – czerwony, wyprowadzający na niedawno jeszcze widokową przesiekę szczytową, obecnie obsadzoną młodymi drzewkami. Mimo to można z niej dostrzec fragmenty zamykających widnokrąg Karkonoszy.

 

Przełęcz pod Jeleńcem / Czerna hora z Turzyny

W zejściu na siodło pod Klinem, póki buki się nie zazielenią towarzyszą nam jeszcze, coraz bliższe, Waligóra z Suchawą.

Zejście z Turzyny

Na wspomnianym siodle, z chaszczy po prawej dołącza szlak niebieski. Oba szlaki łagodnie wznoszą się stokami Klina, potem skręcają w lewo i prowadzą między drewnianymi ogrodzeniami szkółek. Gdy towarzyszący im szlak rowerowy zakręca w lewo, kierujemy się razem z nim, wychodząc na skraj tzw. Hali pod Klinem opadającej aż na pobliską Przełęcz Trzech Dolin.

Turzyna spod Klina / Widok na Waligórę ze skraju lasu na Klinie

Zejściu do schroniska Andrzejówka towarzyszą nam ładne widoki na Góry Kamienne: Szpiczak, Waligórę, Suchawę, Kostrzynę i Bukowiec…

Szpiczak / Waligóra, Suchawa, Kostrzyna i Włostowa spod Klina

Suchawa i Kostrzyna / Szpiczak, Waligóra, Suchawa i Kostrzyna – widoki spod Klina

Spomiędzy Granicznej (846) oraz znaczonego kamieniołomem melafirów Bukowca (899) wyrastają wyniosłe Karkonosze z Lisią Górą, Zadnią Płaniną, Łąkową i Źródlaną Górą, Śnieżką, Czarną Kopą i Lasockim Grzbietem.

Panorama Karkonoszy spod Klina

Suchawa, Graniczna i Bukowiec, w tle Karkonosze

Droga obniża się do krzyżówki ze szlakiem żółtym i razem schodzą w stronę widocznego schroniska Andrzejówka i parkingu.

Zejście do schroniska Andrzejówka

Na Przełęczy Trzech Dolin

Przy schronisku wybieramy szlak niebieski, który trawersem zboczy Waligóry wznosi się łagodnie na siodło pod Suchawą. Tu znaki niebieskie skręcają w prawo i rozpoczynają przez porośnięte świerkowym młodnikiem wylesienia lekkie podejście na drugą co do wysokości kulminację Gór Kamiennych. Wskutek wyrębów oznakowanie jest fatalne – na pierwszej krzyżówce za siodłem szlak wiedzie w prawo, na kolejnych – w lewo pod górę.

Przy schronisku Andrzejówka / Borowa i Klin ze stoków Suchawy

Szlak prowadził kiedyś trawersem północnych zboczy Suchawy, jednak z powodu częściowego osunięcia się ścieżki w terenie ponad Czerwonymi Skałkami biegnie obecnie przez rejon wierzchołka. Przy dobrej pogodzie (suche podłoże) przejście starą trasą jest możliwe, przy zachowaniu szczególnej ostrożności we wspomnianym miejscu – w przeciwnym razie grozi upadek kilkadziesiąt metrów w dół. Poniżej przedstawiam zdjęcia z tego wariantu.

Na trawersie Suchawy: Stożki i Bukowiec / Borowa i Klin

Na trawersie Suchawy: Przeł. Trzech Dolin, Klin, Turzyna i Jeleniec / Bukowiec

Na trawersie Suchawy: Borowa, grupa Jeleńca i Waligóra / Pasmo Lesistej, Stożki i Bukowiec

Nad Czerwonymi Skałkami: miejsce częściowego osunięcia się ścieżki / widok na dolinę Sokołowca

Ścieżka łączy się ze schodzącym z Suchawy szlakiem niebieskimi i krótko, choć stromo obniża na siodło między Suchawą a Kostrzyną.

Kostrzyna z trawersu Suchawy, w tle Karkonosze / Zbliżenie na Karkonosze

Ponieważ Kostrzyna to jedno z najładniejszych miejsc w Górach Suchych naszą trasę poprowadziliśmy na jej szczyt. Z przełęczy możliwe są dwa warianty – na krechę szlakiem niebieskim, stromym widocznym zboczem, albo nieco dłuższy, lecz łagodniejszy (warty rozważenia zwłaszcza do zejścia) dookoła. W tym celu maszerujemy wyraźnym gościńcem w lewo, niezbyt ostro się wznosząc – za nami pozostaje kopa Suchawy, po lewej otwiera się widok na Góry Stołowe i Orlickie, w którym niewprawne oko może pomylić czeski Ostasz z polskim Szczelińcem.

Widoki z podejścia na Kostrzynę – Góry Stołowe / Suchawa

Gdy grzbiet po prawej wyraźnie się przybliża w prawo odchodzi wyraźna ścieżka, która po ok. 100 metrach wyprowadza na szlak niebieski w rejonie siodełka między Kostrzyną a Włostową. Stąd kierujemy się w prawo na wierzchołek tej pierwszej – mozolnie, ale nie tak stromo, jak na wspomnianą wyżej „krechę”.

Czarnek, Góry Stołowe i Orlickie / Wyjście na wierzchołek Kostrzyny

Szczyt Kostrzyny obejmuje bardzo ładną, zawieszoną wysoko nad dolinami panoramę, w której oglądamy m.in.: sąsiednią Suchawę ze wspomnianymi już Czerwonymi Skałkami i Przeł. Trzech Dolin w tle…

… widniejące daleko Karkonosze ze Śnieżką…

… bliższy, wyspowy krajobraz rejonu Sokołowska z Pasmem Lesistej, Stożkiem Wlk., Dzikowcem i Chełmcem oraz grzbietem Rudaw Janowickich w oddali…


… wysoczyzną Rybnicy Leśnej, z której wyrastają Góry Czarne z Borową…

Z Kostrzyny schodzimy z powrotem na siodło między tą kulminacją a Suchawą, skąd kierujemy się wygodnym gościńcem w prawo, po ok. 300 metrach dochodząc do szlaku czarnego. Wędrujemy nim w prawo, obniżając się w las na trawersie Waligóry. Ścieżka jest przyjemna, choć zasadniczo pozbawiona widoków.

Rejon wyjścia na szlak czarny, w tle Szpiczak / Graniczny grzbiet Gór Suchych ze szlaku czarnego

Znaki czarne dość niespodzianie wychodzą na główny trakt z Andrzejówki do granicy państwa i przez zarastające spłaszczenie z widokiem na szczyt Waligóry doprowadzają do granicznego szlaku zielonego, który osiągamy przy skrzyżowaniu duktów oraz drewnianej wiacie. Dla chętnych możliwe jest stąd dojście na oddalony o niecały kilometr i ok. 150 metrów podejścia w pionie Szpiczak (za znakami zielonymi, potem najlepiej zejść łagodniejszym zboczem w stronę Szerokiego i na siodle między Płońcem a Kościelcem opuścić granicę schodząc drogą w lewo do Radosnej – nieco ponad kilometr marszu szosą od Trzech Strug). Do Trzech Strug można zejść również niebieskim szlakiem rowerowym przez grzbiet Dzikich Turni i Radosną.

Przygraniczna wiata / Górna część doliny Złotej Wody

Sam szlak narciarski w dolinie Złotej Wody jest nieco monotonny, nieco urozmaicony drobnymi skałkami, a wiosną – kolorowym kwieciem. Spotkamy tu takie kwitnące rośliny przedwiośnia jak lepiężniki, miodunki, śledziennice, czy wspomniane już zawilce i śnieżyce.

W dolinie Złotej Wody – skalne wychodnie

W dolinie Złotej Wody – lepiężniki

Na pewno zejście jest bardzo łagodne – przez to wygodne, choć ostatnie ok. 1,5 kilometra to marsz asfaltem przez osiedle Trzy Strugi.

Dolina Złotej Wody nad wsią Trzy Strugi

Wreszcie docieramy do zbiegu dolin, tam gdzie kończy się grzbiet Dzikich Turni i gdzie rozpoczynaliśmy wycieczkę.

W Trzech Strugach

MAPA – oznaczono różne warianty zejścia od granicy polsko-czeskiej

 

Szlak św. Wojciecha: Krzeszów

Bernard z Clairvaux ukochał doliny, a jego cystersi upodobali sobie łagodną, położoną wśród niskich pagórków, z widokami na wyniosłe Karkonosze, dolinę Zadrnej, ciągnącą się niemal południkowo, co ułatwiło rozplanowanie i orientację zarówno założenia głównego kościoła i klasztoru, jak i towarzyszących im kaplic i kapliczek. Oczywiście ich pierwotna, średniowieczna forma odbiegała od obecnego barokowego założenia, w którym wschodnią ścianę prezbiterium przesłania mauzoleum dobroczyńców klasztoru – śląskich Piastów. Różnice wykazywała też sprawowana w murach kościelnych liturgia cysterska, wykształcona w średniowieczu, która w roku 1570, roku reformy papieża Piusa V po Soborze Trydenckim miała już ponad 200 lat, a zatem – z uwagi na czcigodny zwyczaj została utrzymana. Przykładowo, wedle rytu cysterskiego Mszę rozpoczynano nie od psalmu Iudica Me Deus, lecz sekwencji Veni Creator, po Confiteor i wstawienniczej modlitwie kapłana o odpuszczenie grzechów następowało Pater Noster i Ave Maria. Zasadnicze części Mszy były jednak analogiczne jak w rycie rzymskim (np. Kanon), zaś reformy Vaussina jeszcze ryt cysterski do rzymskiego zbliżyły. Odrębności zachodziły również w zakresie Liturgii godzin, gdzie cystersi trzymali się zasad określonych przez św. Benedykta z Nursji, z pierwotnymi odchyleniami na rzecz rytu ambrozjańskiego, co nieco zmienił już św. Bernard z Clairvaux, przywracając np. takie starożytne hymny jak Conditor alme siderum (Stworzycielu gwiazd świecących) czy Vexilla regis.

Widok na Krzeszów i Śnieżkę z Góry św. Anny

U genezy powstania zakonu cystersów leży zresztą wola powrotu do pierwotnej reguły św. Benedykta przez otoczenie benedyktyńskiego opata Roberta z Molesmes, który w roku 1097 założył klasztor Citeaux, po łacinie Cistercium. Kolejne klasztory we Francji zaczęły powstawać już kilkanaście lat później, a w roku 1119 papież Kalikst II zatwierdził organizację nowego zakonu. Każdy kolejny klasztor obejmowało początkowo 12 mnichów z opatem na czele, na wzór dwunastu Apostołów. Szczególną rolę w rozwoju zakonu odegrał (co zresztą widać w krzeszowskich murach) wspomniany święty Bernard z Clairvaux. Ów zakonnik nie tylko przyczynił się do rozprzestrzenienia się cysterskich klasztorów po Europie, ale również przystosował regułę cysterską do potrzeb powstałego rycerskiego zakonu templariuszy oraz potrafił przekonać zwaśnionych władców Francji i Niemiec: Ludwika VII i Konrada III do wspólnego udziału w pielgrzymce zbrojnej (nazwanej post factum, po 600 latach krucjatą). Ogłosił ją cysters papież – wygnaniec Eugeniusz III, tuż po wyborze, w okresie gdy został zmuszony do opuszczenia Rzymu przez rewolucję Arnolda z Brescii.  Powodem była rzeź Edessy w Wigilę Narodzenia Pańskiego roku 1144 przez atabega Mosulu i Aleppo Nur-ad-Dina.

Zbliżenie na klasztor krzeszowski

Sukces Bernarda z Clairvaux ograniczył się jednak do wyekspediowania obu monarchów na wschód, gdyż Konrad III najpierw poprowadził swe wojska przez nieprzyjazną, co stwierdzono już podczas pierwszej wyprawy, ogłoszonej przez papieża Urbana II, Anatolię, gdzie poniósł ciężkie straty i porażkę pod Doryleum. Po dotarciu do Ziemi Świętej oddziały zachodnich Europejczyków, zamiast pod Aleppo i Edessę skierowały się pod Damaszek po to tylko by zarządzić odwrót. Bernard z Clairvaux skupił się na życiu zakonnym, choć podczas gdy wyczerpane marszem siły Konrada ponosiły klęskę pod Doryleum, rycerze chrześcijańscy odnosili sukces na drugim froncie walki z islamem –  hiszpańskiej rekonkwisty, zdobywając dzisiejszą stolicę Portugalii – Lizbonę. Bernard posłał do Polski z Clairvaux na wiosnę roku 1147 swego współbrata bł. Acharda, który miał omówić perspektywy misyjne na Rusi. Z kolei biskup krakowski Mateusz, który, będąc desygnowanym jeszcze przez Władysława Wygnańca w roku 1144, zdołał się utrzymać po buncie jego młodszych braci, wystosował do św. Bernarda list, w którym, w imieniu swoim i śląskiego magnata – komesa Piotra Włostowica, zaproszenie do wizyty w Polsce i stanięcia na czele misji. Biskup Mateusz podnosił w nim że Rusini nie podążają ani za tradycją łacińską ani grecką, kierując się fałszywą wiarą. Do wizyty Bernarda w Polsce mimo tej korespondencji, jednak nie doszło, choć Długosz wskazywał że Doktor Miodopłynny podjął podróż do Jędrzejowa, jednak choroba powstrzymała go w Spirze.

Krzeszówek

Cystersi byli zakonem pracowitym, realizującym benedyktyńską zasadę ora et labora – „módl się i pracuj”. Przynosili ze sobą nowinki agrotechniczne, przemysłowe (np. półautomatyczna kuźnia napędzana siłą wody) oraz architektoniczne (przyjmując skromny styl, pozbawiony witraży i bogatych rzeźbień portali oraz kapiteli), organizację pracy i wytrwałość w zagospodarowywaniu jałowych do tej pory ziem. Nic dziwnego, że już w połowie XII stulecia polscy książęta dzielnicowi nie tylko z uwagi na kwestie krzewienia wiary i liturgii, ale mając również na uwadze harmonijne powiązane z nimi zalety gospodarcze i kulturowe,  słali na zachód prośby o założenie na ich ziemiach klasztorów nowego zakonu. Powstały klasztory w Lądzie – fundacji Mieszka Starego, w Łeknie – fundacji rodu rycerskiego Pałuków oraz małopolskim Jędrzejowie – fundacji Gryfitów. W roku 1163 uczestnik wspomnianej wyżej wyprawy do Ziemi Świętej książę Bolesław Wysoki przekazał zakonnikom w białych habitach z czarnymi szkaplerzami Lubiąż. Mnisi z niemieckiej Pforty nad Saalą, gdzie Bolesław przebywał z ojcem Władysławem na wygnaniu, utworzyli w Lubiążu pierwszą na Śląsku cysterską wspólnotę, zaś Bolesław potwierdził nadanie w roku 1175, zastrzegając że nie chodzi mu o kwestie rolnictwa czy budownictwa, lecz „pro litteratis, divinorum celebratoribus celestiumque contemplatoribus” (cyt. za T. Silnicki: Dzieje i ustrój Kościoła katolickiego na Śląsku do końca wieku XIV). Modlitwa stanowiła w końcu naczelna dewizę zakonu. Jedzono skromnie, zwłaszcza z uwagi na częste w średniowieczu posty, czasem poprzestając na jednym posiłku w refektarzu.

Kaplica św. Anny

I to właśnie lubiąskie opactwo, w którym po śmierci spoczął Bolesław Wysoki, było ośrodkiem, z którego cystersi wyruszyli by tworzyć kolejne klasztory na śląskiej ziemi. W roku 1222, wcześniejszy fundator klasztoru cysterek w Trzebnicy, książę Henryk (Jędrzych) Brodaty, mąż wielkiej protektorki zakonów Jadwigi śląskiej, wydał zgodę na osadzenie zakonników w Henrykowie, u stóp Wzgórz Strzelińskich. Fundatorem opactwa założonego w roku 1228 został jego syn Henryk zwany Pobożnym, poległy w roku 1241 pod Legnicą z rąk ludu Tartaru – najeźdźczych Mongołów. W roku 1249, za panowania Bolesława Rogatki, lubiąscy cystersi przejęli po augustianach klasztor w Kamieńcu Ząbkowickim, który objął opiekę nad rozwijającym się sanktuarium w Bardzie. W roku 1292 książę świdnicki Bolko I, zwany Surowym, podarował cystersom z Henrykowa ziemie w dolinie Zadrnej, gdzie miało powstać opactwo krzeszowskie.

Nepomuk nad Zadrną

Bolko odkupił trzy lata wcześniej rejon Krzeszowa od benedyktynów, którzy znaleźli się na śląskiej przesiece za przyczyną wdowy po Henryku Pobożnym – księżnej Annie czeskiej i postanowili skupić się na działalności po czeskiej stronie – w Klasztornej Lgocie koło karkonoskiego Vrchlabi. Okolicę zwano wówczas po łacinie Cressobor czy też Cresovbor, a zatem pochodziła od polskiego określenia albo Bór Krzyżowy (w związku z działalnością zakonników), albo Bór Kresowy (czyli graniczny), co później zgermanizowano na Grussow (i jeszcze później – Grussau). Oba te określenia do ziemi krzeszowskiej doskonale pasowały. Pierwszym krzeszowskim opatem został Teodoryk, a zgromadzenie obejmowało początkowo, oprócz niego zwyczajowo 12 mnichów – Niemców i Polaków. Przybyli do Krzeszowa w wigilię dnia św. Wawrzyńca Roku Pańskiego 1292, co zapewne nie było przypadkiem, gdyż dotychczasowe założenie benedyktyńskie określano jako „claustrum ad honorem Dei et beati Laurentii”. Już wtedy miejsce opactwa nazywane jest Gratia Sanctae Mariae, co świadczy o istnieniu w Krzeszowie  miejsca kultu Matki Bożej Łaskawej. Statuty Kapituły Zakonu Cystersów z lat 1116-1786, notując treść korespondencji między księciem Bolkiem a Kapitułą Generalną, wskazują: „Item petitio ducis Poloniae qui petit locus dictus de Gratia Sanctae Mariae incorporetur Ordini nostro et fiat Ordinis abbartia, dummodo sequenti anno fiat fides Capitule Generali de consensu dioecesiani et quod sit filia Henricaho, exauditur” („podobnie, doszła nas prośba księcia Polski, który prosi by miejsce zwane Łaską Świętej Marii zostało włączone w nasz zakon i powstało opactwo zakonu, pod warunkiem że w roku następnym nastąpi kapituła generalna uzyska wiedzę o zgodzie diecezjalnej i że będzie filią Henrykowa”). Dokument fundacyjny książę Bolko Surowy oraz jego brat, książę legnicki Henryk podpisali ostatecznie w dzień Narodzenia Najświętszej Marii Panny, 8 września roku 1292.

Droga do Krzeszowa

Cysterskie opactwo krzeszowskie było hojnie uposażane, m.in. otrzymało wkrótce od księcia Bolka I nowo założone miasto Lubawkę wraz z okolicznymi wsiami, a także Stare Bogaczowice i Szczawienko, a w roku 1293 – prebendę w Jaroszowie koło Strzegomia. Donacje owe pozwoliły na rozpoczętą w roku 1296 budowę nowego, kamiennego kościoła i klasztoru. W nowej świątyni pochowano w roku 1301, w krypcie pod głównym ołtarzem, samego dobroczyńcę zgromadzenia księcia Bolka Surowego, który w roku 1295 szczęśliwie przetrwał wyprawę czeskiego Wacława. W roku 1317 wzniesiono gotycki nagrobek księcia. Następca Bolka, książę Bernard również hojnie cystersów krzeszowskich  obdarzał – m.in. wsiami Modliszowem i Chwaliszowem. Kościół klasztorny stał się nekropolią książąt świdnicko-jaworskich. Oprócz Bolka I spoczęli tu Bernard Świdnicki, Henryk I książę jaworski, Henryk II świdnicki oraz Bolko II Mały. W roku 1343 opactwo nabyło miasto Chełmsko, w roku 1355 wieś Nowe Bogaczowice, a w roku 1403 mnisi krzeszowscy otrzymali od rycerza Schoff-Gotsche, pana na Chojniku, prebendę w Cieplicach. Jak pisze ks. Dola za Schlesiches Klosterbuch w roku 1810 (tj. roku likwidacji zakonu w Prusach) włości krzeszowskich cystersów obejmowało ok. 30 tys. hektarów, z czego prawie 1/5 stanowiły lasy, i ok. 30 tys. mieszkańców.

Bazylika i kościół św. Józefa

W roku 1318 rezydujący w Awinionie papież Jan XXII potwierdził przywileje opactwa. Wówczas pojawia się pierwsza, wyraźna wzmianka o krzeszowskim cudownym obrazie Matki Boskiej Łaskawej, choć jak wyżej wspomniano nazwa Gratia Sanctae Mariae jest wcześniejsza. Samą Najświętszą Marię Pannę tytułowaną w Pozdrowieniu Anielskim zanotowanym w Ewangelii według Łukasza „Łaski pełna” (łac. Gratia plena) Kościół uznaje za Pośredniczkę Łask co wyraża się m.in. w starożytnej modlitwie πὸ τὴν σὴν εὐσπλαγχνίαν (łac. Sub Tuum Praesidium, pol. Pod Twoją Obronę). Samemu św. Bernardowi z Clairvaux przypisuje się modlitwę maryjną Memorare, o piisima Virgo Maria (Pomnij o Najświętsza Panno Maryjo…). Jak wskazywał w jednym z kazań na okres Adwentu (Sermo II, cyt. za: https://archive.org/stream/sermonsofstberna00bernuoft/sermonsofstberna00bernuoft_djvu.txt) „spróbujmy dosięgnąć Go poprzez tą, przez którą ku nam się uniżył, szukajmy Jego łaski poprzez tą, przez którą przyszedł nam ratunek w potrzebie. O błogosławiona ta, która znajdujesz łaskę! Matko życia! Matko zbawienia! Niech przez ciebie dotrzemy do twego Syna, niech dzięki tobie zostaniemy przyjęci przez Tego, który przez ciebie został nam dany.” Słowa te prosto wyrażają katolicki stosunek do wstawienniczej i pośredniczącej roli Maryi.

Ołtarz główny z wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej

Tradycja przedstawia dwie odmienne wersje pojawienia się owego wizerunku w Krzeszowie, które jednak nie wykluczają się. Pierwsza z nich przekazuje że malowidło znajdowało się w pustelni, na której miejscu następnie ufundowano klasztor. Druga wskazuje że obraz pochodzi z Italii, gdzie miał trafić z krajów cesarstwa bizantyjskiego za pośrednictwem jednego z krzyżowców. Wizerunek tej, która wskazuje Drogę (Hodegetria) trzymającej Dzieciątko Jezus, znamionuje wpływy wschodnie i stanowi najstarsze tego typu przedstawienie na terenie Polski. Związana z malowidłem dewiza „Gratia Sanctae Mariae”, jak wyżej wspomniano, łączona jest już z datą fundacji cysterskiego klasztoru w Krzeszowie. Późniejsze kroniki klasztorne określają krzeszowską Madonnę „Nostra Thaumaturga” – Nasza Cudotwórczyni, co świadczy o tym że wizerunek słynął łaskami udzielanymi podczas zanoszonych tu modlitw.

Ziemia krzeszowska – widok od Skałek Gorzeszowskich

Rozwój opactwa hamowały burze dziejowe jakie dotykały Śląsk. W roku 1241 najazd mongolski zniszczył państwo Henryków śląskich. W roku 1345 wojska czeskie wkroczyły do księstwa Bolka II (zm. 1368), a ostatecznie po śmierci wdowy po nim Agnieszki, w roku 1392 przeszło ono we władanie Korony św. Wacława. Rewolucja husycka i wierność większości Śląska wobec króla Zygmunta Luksemburczyka, organizującego kolejne przegrane wyprawy na Czechy, a także zamożność prowincji przyniosły niesławne rejzy „Bożych Bojowników.” Ustała również możliwość kształcenia przyszłych zakonników na uniwersytecie w Pradze. W roku 1426 uderzenie na Kamienną Górę zahaczyło o Krzeszów – spalono kościół i klasztor, według kroniki zamordowano przy tym 70 zakonników. Husyci byli zawiedzeni nieudanym oblężeniem Kamiennej Góry, a nieobwarowany Krzeszów i sąsiednie Chełmsko okazały się łatwym łupem. Podczas najazdu zaginął, ukryty jak się później okazało przed napastnikami – ikonoklastami, obraz Matki Boskiej Łaskawej. Po odejściu husytów do Czech, w roku następnym opat krzeszowski skazał na śmierć trzech parobków z Grzędów za wspieranie husytów. W tym samym roku rejza husycka dotarła do Złotoryi, a sojusznik taborytów Herman Czetryc splądrował ponownie klasztor krzeszowski – w odwecie za egzekucję wspomnianych parobków. Na wiosnę roku 1428 Prokop Goły spustoszył Śląsk, niszcząc klasztory w Kamieńcu i Henrykowie, a także przechodząc ponownie przez Kamienną Górę. W roku 1431 husyci ponownie ciągnęli przez okolice Krzeszowa w marszu na Łużyce. Cystersi wrócili na stałe do Krzeszowa dopiero w roku 1435, po porozumieniu Kościoła z umiarkowanym skrzydłem husyckim i klęsce taborytów pod Lipanami. Nie oznaczało to jednak końca niespokojnych czasów. Ośmielone anarchią, jaka zapanowała po najazdach husyckich, bandy rycerzy-rabusiów przemierzały śląskie gościńce. Odbudowujące się klasztory były łakomym kąskiem.  Na terenie krzeszowskich cystersów działał husycki hejtman Jan Kolda, który w roku 1444 zdobył miasto Bolków i oblegał Kamienną Górę.

Głazy Krasnoludków

W roku 1454 zakończono odbudowę krzeszowskiego kościoła, który konsekrował wrocławski sufragan Jan i klasztoru. W tym samym czasie rozpoczął się jednak kolejny okres wojen związany z konfliktami o czeską koronę. W roku 1468 wojska „króla-husyty” – Jana z Podiebradów, idące na wojnę z popierającym króla Węgier – Macieja Korwina Śląskiem, splądrowały rejon Krzeszowa. W roku 1488 Czesi ponownie podeszli pod Kamienną Górę – Śląsk pozostawał wówczas w ręku węgierskiego króla Macieja Korwina. Konflikt, w który zaangażowali się także Jagiellonowie, trwał do roku 1490. W wyniku wojen i ustania donacji cystersi byli zmuszeni do sprzedaży lub dzierżawy części ziemi celem uzyskania środków na odbudowę obiektów. Sytuacja była taka że w roku 1502 kapituła generalna zakonu zwolniła opactwo z obowiązku wysyłania kandydatów do zakonu na studia, co wiązało się oczywiście z wydatkami. W latach 20-tych XVI stulecia na Śląsk dotarła rewolucja byłego augustianina – Marcina Lutra. Śląscy panowie chętnie przyjmowali nowe nauki, przejmując jednocześnie dobra zakonne. Proceder ten nie ominął majątków cysterskich. I tak np. Ulryk, z rodu dotychczasowych dobroczyńców zakonu – Schaffgotschów, podjął w roku 1526 starania o uzyskanie, pozostającej pod zwierzchnością Krzeszowa, cieplickiej prebendy. Szlachta i mieszczaństwo z należących do zakonu osiedli odmawiali płacenia czynszów należnych opactwu, dzierżawcy narzucali mieszkańcom zmianę wyznania. Zaczęły się także porzucenia ślubów zakonnych i klasztorów przez samych mnichów. Do powyższego dochodziły obciążenia związane z zagrożeniem tureckim po klęsce pod Mohaczem. W ciągu kilkudziesięciu lat od roku 1520 liczba krzeszowskich zakonników zmniejszyła się aż pięciokrotnie – do dwunastki, a trzydziesty drugi opat Krzeszowa Nikolaus po dwóch latach rządów popełnił w roku 1576 samobójstwo.

Wiosna w Zaworach

Tymczasem na południu Europy, w odradzającym się po spustoszeniu Rzymie, dojrzewała katolicka odnowa, która wkrótce miała przejść do kontrofensywy, zwanej kontrreformacją. Jeden z przykładów paradoksów w dziejach Kościoła – papież Paweł III, prywatnie brat Julii Farnese, słynnej kochanki papieża Borgii – Aleksandra VI, zatwierdził regułę Towarzystwa Jezusowego, utworzył Święte Oficjum i zwołał Sobór Trydencki. W roku 1547 papież wydał przyzwolenie na używanie przez opatów insygniów biskupich, co miało podnieść zakonny autorytet. Położono też nacisk na odnowę życia duchowego w zakonach. Już następca wspomnianego, nieszczęsnego opata Mikołaja – opat krzeszowski Kasper wziął się do odnowy zgromadzenia. W roku 1612 potwierdzono przywileje cesarskie, a w roku 1616 Krzeszów wizytował opat generalny cystersów Mikołaj, z francuskiego Citeaux.

Dom Piłata

W roku 1618 wybuchła wojna trzydziestoletnia, która w zamierzeniach radykalnych kół protestanckich miała w dłuższej perspektywie przynieść ostateczny upadek papiestwa, przedtem zaś cesarstwa. W jej toku okazało się, że plan jest póki co nierealny oraz że religia bywa doskonałym pretekstem dla prowadzenia imperialnej polityki, w której arcykatolicki król Francji jest w stanie sprzymierzyć się nawet z występującym w roli obrońcy protestantyzmu – szwedzkim „lwem”. Na Śląsku wojna trzydziestoletnia przyniosła zniszczenia związane z przemarszami wojsk pod sztandarami różnych jej uczestników oraz epidemie chorób. Klasztory były traktowane ponadto przez protestantów jako niebezpieczne ostoje papizmu.

Przydrożny krzyż

Pod koniec roku 1620 protestanccy stronnicy zabili w Chełmsku odwiedzającego miasteczko opata krzeszowskiego Marcina Clave, za co ukarano miejscowość odebraniem praw miejskich, przywróconych w roku 1629 przez opata Adama. Trwały walki po czeskiej stronie. W okresie burzy pojawił się jednak i znak nadziei. Podczas prac remontowych, 18 grudnia 1622 roku odnaleziono w skrzyni pod posadzką zakrystii krzeszowskiego kościoła obraz Matki Bożej Łaskawej, zaginiony podczas husyckiej rejzy blisko 200 lat wcześniej. Według przekazów, na szczelinę w płytach padła struga światła, ujawniając skrzynię. Czasy nie były jednak dalej łaskawe. Wrogie wojska przetaczały się przez Śląsk – w roku 1632 oddziały sasko-brandenburskie ograbiły Krzeszów, przepędzając cystersów. W roku 1633 pojawili się w opactwie Szwedzi, rabując i paląc zabudowania kościelne i klasztorne, a wraz z nimi obszerny zbiór biblioteczny. Zamordowano ojca Henryka, który pełnił funkcję proboszcza i nie chciał opuścić parafian. Reszta zakonników wyjechała w obawie przed pożogą wojenną i towarzyszącą jej zarazą, zabierając część dokumentów i kosztowności. Posłużyły one do odbudowy klasztoru, którą rozpoczęto w roku 1638. Pielgrzymki do Krzeszowa mogły odbywać się w spokoju dopiero po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w roku 1648 i opuszczeniu Śląska przez Szwedów.

Łąki między Krzeszówkiem a Gorzeszowem

Koniec wojny pozostawił Śląsk i Czechy pod rządami Habsburgów. Zaczął się okres odbudowy i barokowego rozkwitu, którego przepięknym przykładem jest krzeszowskie opactwo. W roku 1660 opatem został ojciec Bernard Rosa, który zainicjował barokową odbudowę krzeszowskich kościołów i klasztoru. Zgromadzenie rozwijało się i przekroczyło liczbę 40 zakonników stale przebywających w Krzeszowie. Kontynuowano odtwarzanie krzeszowskiej biblioteki, zniszczonej przez Szwedów podczas wojny (poza archiwum przeniesionym na zamek Chojnik), prowadzono również działalność duszpasterską, obsługując, wobec braków duchowieństwa po wojnie trzydziestoletniej, parafie (co powodowało nieobecność części zakonników w macierzystym klasztorze). Rok 1669 przyniósł założenie świeckiego Bractwa św. Józefa, które oficjalnie powołano w święto patrona – 19 marca, zatwierdzonego w czerwcu przez papieża Klemensa X,  które pod koniec XVII wieku osiągnęło kilkadziesiąt tysięcy członków (wkrótce podobne bractwa powstały przy innych śląskich klasztorach cystersów). Od roku 1672 rozbudowywano kaplice krzeszowskiej kalwarii, od roku 1674 – tzw. Betlejem, wzniesiono również kaplicę św. Anny na Wzgórzach Krzeszowskich (1686), przebudowaną gruntownie w roku 1721. W roku 1677 doszło do pożaru kościoła klasztornego, który odnowiono w duchu barokowym. W roku 1690 rozpoczęto, na miejscu dawnego kościoła św. Andrzeja, budowę kościoła św. Józefa, nawiązującego do sławnego Il Gesu w Rzymie. Wspaniałe freski we wnętrzu wykonał Michael Willmann. Mimo zawalenia się w roku 1693, w trakcie prac, 40-metrowych wież świątyni, budowę kontynuowano aż do jej zakończenia w roku 1696. Już po konsekracji świątyni umarł opat Bernard.

Kościół św. Józefa

W latach 1728-35 (data konsekracji) opaci krzeszowscy Innocenty i Benedykt przeprowadzili budowę nowego barokowego kościoła, który dziś dominuje w krajobrazie doliny, wraz z mauzoleum Piastów świdnickich. Budowa miała być odpowiedzią na monumentalne zbory protestanckie stawiane na Śląsku po wydaniu tzw. edyktów łaski w roku 1707. Wkrótce powstały świątynie w Jeleniej Górze i w pobliskiej Kamiennej Górze. Kolejnym przyczynkiem do budowy nowego kościoła w Krzeszowie był zły stan poprzedniej budowli, który wyraźnie odznaczał się od nowego kościoła św. Józefa. Motywem wiodącym wystroju wnętrza nowej bazyliki stało się wypełnienie słów proroctwa Izajasza: „Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwą go imieniem Emmanuel” (Iz 7,14) i dalej „Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju” (Iz 9,6). Budowa, pyszniącej się pełnią baroku budowli z dziełami Dorażila, Godego, Neunhertza i Brokoffa wyznaczała apogeum świetności opactwa. Posiadało ono wówczas, obok klucza krzeszowskiego, który obejmował m.in. miasta Chełmsko i Lubawkę, majątki w rejonie Wierzbnej, Zastruża i Bolkowa (gdzie w roku 1703 zakupiono dobra zamkowe). W ołtarzu głównym bazyliki umieszczono słynący łaskami obraz, który obnoszono w zdobnym feretronie podczas święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny.

Fasada bazyliki krzeszowskiej

Sprzyjający okres nie trwał długo. Połowa XVIII wieku przyniosła postępujące tendencje, które można nazwać ogólnie „sekularyzacyjnymi”. W kręgach bliskich absolutystycznym monarchom rozkwitały wolnomularskie loże, których jednym z głównych zadań była likwidacja religijnej „ciemnoty i zacofania”, których, kojarzeni ze średniowieczem, mnisi, byli widocznym symbolem. Powyższe tendencje nie ominęły i kręgów duchownych, a i samych klasztorów. Oświeceniowi władcy traktowali zgromadzenia zakonne utylitarnie. Ponieważ nagłe i całkowite przejęcie majątków i likwidacja zgromadzeń (jak np. w Anglii za Henryka VIII) mogła przynieść negatywne skutki, tj. zapaść w edukacji i opiece medycznej czy też społecznej, pozwolono trwać zakonom, które prowadziły działalność charytatywną w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Obok opisanych zmian w sferze polityki wewnętrznej i ideologii doszły uwarunkowania polityki zewnętrznej. W roku 1740, wykorzystując jako pretekst kwestię sukcesji austriackiej (dziedziczenie tronu przez kobietę – Marię Teresę) Prusy Fryderyka II uderzyły na Śląsk, zajmując większą jego część, w tym rejon Krzeszowa. Splądrowano wówczas klasztor, a w roku 1741 cystersi ewakuowali się do Czech, unosząc ze sobą obraz Matki Bożej Łaskawej.

W Krzeszowie

Wrócili już po traktacie pokojowym wrocławskim, zawartym w roku 1742, przyznającym większość Śląska Prusom. Fryderyk nie zamierzał odpuścić – kazał uwięzić opata Benedykta we Wrocławiu, a na klasztor nałożył rekwizycje. W 1746 roku wprowadzono obowiązek uzyskiwania zgody władz pruskich na przyjmowanie nowych członków zakonu. Mimo to, w miarę możliwości, uzupełniano brakujące malowidła oraz wyposażenie kościoła i mauzoleum. Prace trwały do lat 60-tych XVIII wieku, w roku 1759 podczas epidemii tyfusu, w czasie kolejnej, trzeciej już wojny śląskiej, zmarł w Krzeszowie rzeźbiarz Anton Dorażil. Podjęto również budowę południowego skrzydła klasztoru. Władze pruskie zakazały wkrótce pielgrzymek do sanktuarium, a opactwo obłożono 80-procentowym podatkiem od dochodów. W roku 1800 przejęto i przekształcono w królewskie gimnazjum szkołę klasztorną. W klasztorze mieszkało wówczas ponad 40 zakonników.

Zwieńczenie jednej z wież bazyliki

Powyższe działania stanowiły preludium do kasaty zakonu w roku 1810 i przejęcia jego obszernych dóbr, które liczyły wówczas dwa miasta, 42 wsie, 18 folwarków zamieszkałe przez około 30 tysięcy osób. W roku 1810 król pruski Fryderyk Wilhelm III zlikwidował na terenie państwa zakon cystersów. Ich dobra, w tym także zbiory bibliotek zakonnych przejęło państwo. Do roku 1820 zakonnicy opuścili Krzeszów, pozostał tylko czterdziesty siódmy opat krzeszowski Ildefons i jego zastępca, pełniący funkcję proboszcza. W międzyczasie trwało „zagospodarowanie” opactwa przez władze. Z części zabudowań kompleksu pościągano miedziane dachy, kładąc w ich miejsce… zaprawę z gliny, zabrano również część krzeszowskich dzieł sztuki, a w dawnym klasztorze urządzono szkołę ludową. W dłuższym okresie czasu powyższe działania doprowadziły oczywiście do dewastacji budynków. W roku 1873 wysadzono w powietrze zachodnie skrzydło dawnego klasztoru, tłumacząc to złym stanem technicznym. W roku 1913, podczas pożaru spłonęła jedna z wież kościelnych.

Kościół i klasztor od wschodu

W roku 1919 historia zatoczyła koło i do zakonu wprowadzili się prascy benedyktyni. Rozpoczęli oni prace renowacyjne, obejmujące, obok klasztoru, wspomnianą wieżę. W latach 1937-38 przeprowadzono restaurację obrazu Matki Bożej Łaskawej. W roku 1940 klasztor przejęły władze III Rzeszy. Władze niemieckie zorganizowały w klasztorze obóz przejściowy, najpierw dla volksdeutschów z Bukowiny, potem dla osób, które wywożono następnie do obozów koncentracyjnych. W roku 1943, w klasztorze zdeponowano zbiory Biblioteki Pruskiej z Berlina, którą po wojnie udało się zabezpieczyć i przewieźć do Krakowa.  Tak zwane wyzwolenie roku 1945 przyniosło szereg grabieży w klasztorze. Do roku 1946 w Krzeszowie pozostało czterech benedyktynów nie-Niemców. Dwóch z nich pełniło następnie funkcje duszpasterskie przy sprowadzonym ze Lwowa w tym samym roku zgromadzeniu sióstr benedyktynek. Pozostali znaleźli się na wygnaniu i jak podaje amerykańskie czasopismo Military Chaplains’ Review z roku 1977 znaleźli się w roku 1945 nawet jako kapelani w armii gen. Pattona, wśród nich o. Andreas Michalski, w zamian za co Amerykanie pomogli im w odbudowie klasztoru benedyktyńskiego św. Piotra w Bad Wimpfen. W roku 1954 klasztor ponownie zamienił się w obóz przejściowy. Było to podczas akcji przeprowadzanej przez komunistyczne władze przeciwko zgromadzeniom zakonnym. Zakonnice trafiały następnie do obozów pracy w Małopolsce, Wielkopolsce i na Pomorzu (m.in. w Kobylinie). Akcji towarzyszyła „resocjalizacja” – przesłuchania przez funkcjonariuszy UB, inwigilacja i nakłanianie do występowania z zakonu. Podczas operacji wywieziono zakonnice z krzeszowskiego domu zakonnego elżbietanek, istniejącego od roku 1893. W roku 1970 do Krzeszowa powrócili cystersi – mnisi z opactwa w Wąchocku. Rozpoczęto intensywne prace renowacyjne, które trwały z przerwami ponad 30 lat. W roku 1997 doszło do ukoronowania obrazu Madonny krzeszowskiej przez papieża Jana Pawła II, a rok później kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Krzeszowie otrzymał godność Bazyliki Mniejszej.

Krzeszów, w tle Lesista Wielka

Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – dawny kościół klasztorny stanowi centralne miejsce Krzeszowa. Pierwszy romański kościół, przypuszczalnie w typowej dla tego stylu formie bazyliki, pozbawionej bogatych zdobień kolumn i witraży jak to napominał św. Bernard, został wzniesiony w tym miejscu i poświęcony w latach 90-tych XII wieku. Obecna barokowa budowla, na planie krzyża łacińskiego, powstała w latach 1728-1735 (konsekracja kościoła), choć upiększanie jej wnętrza trwało jeszcze wiele lat. Na portalu i fasadzie zachodniej, zamkniętej z obu stron dwoma wieżami o wysokości 71 metrów, zwieńczonymi aniołami dzierżącymi symbole serc Jezusa i Maryi, znalazły się rzeźby praskiego rzeźbiarza Ferdynanda Brokoffa. Górną część fasady, umieszczoną na wysokości około 40 metrów i wyrastającą ponad okoliczne budynki, z okazałą kompozycją Trójcy Świętej, widać doskonale z dróżek kalwaryjskich i drogi do Betlejem, na zachód od Krzeszowa.

Krzeszów – górna część fasady

Sam układ fasady i jej podziały poziome odzwierciedlają hierarchię Kościoła tryumfującego. Część najwyższa, zajęta jest przez wspomniane przedstawienie Boga Ojca z Ukrzyżowanym za grzechy świata Synem i Duchem Świętym, którym należna jest latria, kult oddawany jedynie Bogu. Boży Tron Łaski adorują cheruby, zaś umieszczony napis głosi: pro peccato mortuus est iustus pro iniusto ut nos offeret Deo (za grzechy umarł, sprawiedliwy za niesprawiedliwego by nas powierzyć Bogu – 1 P 3,18), na przekór simul iustus et peccator Lutra. Wyróżniono w nim litery tworzące po zsumowaniu datę roczną ukończenia fasady. Poniżej linii ośmiu cherubów, umieszczonych przed tronem Bożym, znajduje się wizerunek Najświętszej Marii Panny z dwunastego rozdziału Apokalipsy św. Jana (tzw. Mulier amicta sole – Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem pod stopami i wieńcem z gwiazd dwunastu) jako głównej Pośredniczki i Wspomożycielki wiernych chrześcijańskich (Auxilium Christianorum), ze scenami Zwiastowania i Nawiedzenia po bokach oraz przedstawieniami imion Emmanuela z Księgi Izajasza (9,5: Bóg, Mocny, Przedziwny, Doradca, Ojciec przyszłego wieku, Książę pokoju). Proroctwo Izajaszowe podkreślało Bóstwo Chrystusa na przekór antytrynitarnym herezjom i religiom. Jak pisał św. Bernard (Sermo II): „nie lękaj się człowieku i nie obawiaj się, słysząc Jego imię, które brzmi: ‚Bóg z nami'”

Krzeszów – Mulier amicta sole

Poniżej centralnej figury Niepokalanej znajduje się napis nawiązujący do wezwania z Litanii loretańskiej do Najświętszej Marii Panny: Domus aurea Incarnati et nobis nati regis qui est Christus Jesus (dom złoty wcielonego i nam narodzonego króla, którym jest Chrystus Jezus), w którym zaszyfrowano rok rozpoczęcia budowy fasady. Podobnie jak Maryja była domem złotym dla Wcielonego Słowa, kościół staje się domem dla obecnego w nim podczas Mszy Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi. Jednocześnie św. Bernard z Clairvaux w Kazaniach o Pieśni nad pieśniami przestrzegał przed sytuacją, w której duchowni są bardziej zdobni niż ołtarz Boży (Sermo XXXIII): „Są księżmi Chrystusa, lecz służą Antychrystowi. Obdarzeni zaszczytem dóbr Pana, odmawiają mu oddawania należnej czci. Stąd też owe światowe ozdoby, które na co dzień widzimy, owa pretensjonalność stroju, bardziej pasującego do aktora niż duchownego chrześcijańskiego, ów przepych wyposażenia, którego mogą nawet królowie zazdrościć. Stąd złocenia uzd, siodeł i ostróg, albowiem owa uprząż jest bardziej zdobiona niż ołtarze Boże. Stąd okazałe stoły z kosztowną zastawą (…) Stąd fiolki słodkich perfum. Stąd wypełnione po brzegi kufry (…) Wielka była gorycz świętej matki Kościoła we wczesnych wiekach, podczas rzezi męczenników, jeszcze większa podczas jego zmagań z herezją, lecz obecnie się staje największa z powodu zepsutych obyczajów Jej własnych dzieci.”

Krzeszów – Zwiastowanie

Napisy wyróżniające z kolei rok ukończenia fasady znajdują się przy scenach Zwiastowania (ait ei Gabriel: Ave gratia plena ecce concipiens et parles, et filius Altissimi vocabitur; rzekł jej Gabriel: bądź pozdrowiona pełna łaski, oto poczniesz i porodzisz, i zostanie nazwany synem Najwyższego) oraz Nawiedzenia św. Elżbiety (dixit Elisabeth: sit benedictus ventris tui. Et venter tuus acervus tritici vallatus liliis; rzekła Elżbieta: niech będzie błogosławiony (z) twojego łona. Łono twe jak stos pszenicznego ziarna okolony wieńcem z lilii; druga część pochodzi z Pieśni nad pieśniami). Matka Boga (Theotokos) otwiera umieszczoną najniżej, po obu stronach głównego wejścia do bazyliki, grupę świętych obdarzanych dulią, to jest czcią należną sługom Bożym.

Krzeszów – Nawiedzenie NMP

Znajdują się w niej, patrząc od lewej: św. Scholastyka – siostra św. Benedykta z gołąbkiem na dłoni, św. Benedykt z Nursji czytający swoją regułę, Mojżesz wspierający się o tablice Dekalogu z barankiem paschalnym u stóp – starotestamentalną zapowiedzią ofiary Chrystusa, św. Grzegorz Wielki w tiarze, z księgą i kielichem Zbawienia Nowego Przymierza poniżej, św. Bernard z Clairvaux, dzierżący symbolizujące Mękę Pańską Arma Christi, oraz św. Ludgarda z małym krzyżem. Nad portalem wejściowym umieszczono inskrypcję: Domus Gratiae S. Mariae (Dom łaski świętej Marii).

Krzeszów – wejście do bazyliki

Wnętrze kościoła, o długości nawy i prezbiterium nieco ponad 80 metrów oraz długości transeptu prawie 49 metrów, posiada bogaty wystrój rokokowy – stalle i organy rzeźbione przez Antona Dorasila, freski – dzieło Georga Wilhelma Neunhertza (z 1732-35), obrazy „śląskiego Rembrandta” – Michaela Willmanna. Sklepienia nawy osiągają miejscami (pozorna kopuła) wysokość ponad 25 metrów nad posadzką. Malarstwo iluzyjne Johanna Franza Hoffmanna tworzy złudzenie kopuły nad skrzyżowaniem transeptu i nawy.  Malowidła przedstawiają proroctwo o Emmanuelu z Księgi Izajasza. Znajdziemy tu rozwinięcie przedstawień zawartych imion Mesjasza z Iz 9,6. Przedziwny czy też cudowny (admirabilis) jest ukazany poprzez przedstawienie Edenu, w którym, po grzechu pierworodnym, Bóg zapowiada Adamowi i Ewie odkupienie z innej niewiasty i jej potomstwa. Jak pisał św. Bernard o tym tytule Mesjasza: „czyż nie jest Cudowny, sprawiając nawrócenie i przemianę naszej woli? Albowiem czyż nie jest początkiem zbawienia, kiedy czujemy wstręt do tego cośmy wcześniej ukochali, rozpaczamy nad tym, w czym ongiś żeśmy znajdowali rozkosz, przyjmujemy to czego kiedyś się obawialiśmy, idziemy za tym, od czego uciekaliśmy, pożądamy tego czym gardziliśmy?” (O świętym imieniu Jezus i innych określeniach naszego Pana zawartych w Piśmie). Po bokach malowidła ukazano zakon cystersów w początkach swoich dziejów – ze św. Robertem z Molesmes, jego następcami – św. Alberykiem i św. Stefanem Hardingiem.

Krzeszów – nawa główna i prospekt organowy

W przedstawieniu Doradcy (Consiliarius) dominuje Narodzenie Pańskie z pokłonem aniołów i pasterzy oraz niewiast. Na boku widzimy objawienie małego św. Bernarda, a po drugiej stronie – przyjęcie św. Bernarda do klasztoru Cistercium. Bóg (Deus) przedstawiony jest w momencie Oczyszczenia Najświętszej Marii Panny, w świątyni jerozolimskiej, ze starcem Symeonem w scenie Nunc dimittis, w której ów rozpoznaje Mesjasza jako Zbawienie Boże (napis: viderunt oculi mei salutare tuum), światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Izraela (lumen ad revelationem gentium et gloriam plebis tuae Israel). Malowidło przedstawia również symbol owego światła – gromniczne świece. Po bokach mamy ponownie św. Bernarda w widzeniu Marii Panny oraz ukrzyżowanego Chrystusa. Św. Bernard wskazywał że Chrystus jako doradca pomaga w „pokucie i dobrze uporządkowanym życiu aby nasza gorliwość nie pozostawała bez wiedzy a nasza dobra wola – bez roztropności.”

Krzeszów – stalle

W kolejnym segmencie zobrazowano podkreślany przez G. K. Chestertona w „Wiekuistym Człowieku” paradoks chrześcijaństwa – Bóg mocny (Fortis) ucieka do Egiptu jako Dzieciątko. Ze sceną kontrastuje fragment z Księgi Wyjścia – pieśni Izraela po przejściu przez Morze Czerwone: Dextera tua, Domine, magnificata est in fortitudine (Prawica twa, Panie, moc okazała). Na bokach ponownie mamy św. Bernarda z kolejnym ujęciem Boga w uniżeniu – w eucharystycznej postaci – przed księciem Akwitanii Wilhelmem. Po drugiej stronie św. Bernard z Clairvaux prowadzi do boju zbrojnych pielgrzymów podczas krucjaty, którą głosił po upadku Edessy. Sam św. Bernard w swoim traktacie ukazuje duchowy aspekt Mocy Boga: „pozwala nam zwycięsko walczyć z owymi grzesznymi namiętnościami, które wciąż w nas wojują”. Kompozycja Pater futuri saeculi zajmuje iluzję kopuły i, jak nazwa wskazuje, łączy się z niebiańskim Jeruzalem z Objawienia świętego Jana, kiedy to Jezus „czyni wszystko nowe”. Obok chwalebnego Chrystusa widzimy tu postać przedstawiającą Jego Matkę i oblubienicę – Kościół zarazem, w otoczeniu starców z Apokalipsy. Kościół tryumfujący reprezentują również postaci wybranych z zakonu cystersów. Ich liczba – 48 jest równa ilości miejsc w stallach poniżej, stanowiąc milczące wezwanie dla mnichów do świętości. Jak pisze św. Bernard Jezus jest Ojcem przyszłej wieczności abyśmy „mogli przez Niego zostać podniesieni w chwalebną nieśmiertelność.”

Krzeszowska Wielkanoc

Przedstawienie Książę pokoju (Princeps pacis), „który pojednał nas ze swym Ojcem”, znajduje się w prezbiterium, nad ołtarzem głównym z malowidłem Petera Brandla przedstawiającym Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Przedstawia Ukoronowanie Najświętszej Marii Panny, w którym uczestniczy Trójca Święta. Starotestamentalna Księga Estery dostarczyła cytatu: Posuit diadema regni in capite eius fecitque eam regnare et dedit requiem universis provinciis (Nałożył diadem na jej głowę i uczynił Ją królową, i dał pokój wszystkim krajom). Na bokach wyobrażono ród świętej Jadwigi z Andechs – protektorki cystersów i cysterek na Śląsku. Obok Jadwigi widzimy jej syna – zabitego pod Legnicą księcia Henryka Pobożnego oraz synową – księżną Annę, fundatorkę benedyktyńskiego klasztoru w rejonie Krzeszowa. Po przeciwnej stronie fundator opactwa cysterskiego w Krzeszowie – książę Bolko I Surowy ukazany został w towarzystwie książąt piastowskich i czeskich, prawdopodobnie również przedstawiających dobroczyńców zakonu. Umieszczona tu dewiza wskazuje: Magnificentia eorum in diademate capitis et nomen eorum vivit in generationem (Wspaniałość ich dzięki głowom z diademem, zaś imię ich żyje przez pokolenia). Boczne empory wieńczą freski ze scenami ze Starego Testamentu kolejno: z księgi Estery i Machabejskiej, z Księgi Wyjścia (pieśń dziękczynna Miriam) i Księgi Rodzaju (błogosławieństwo Izaaka dla Jakuba), z Księgi Sędziów (ślub nazireatu Samsona oraz ofiarowanie Samuela w świątyni), z Księgi Sędziów (zabicie Sisery) i Judyty (obcięcie głowy Holofernesa), wreszcie z Księgi Królewskiej (intronizacja Betszeby przez Salomona) oraz z Apokalipsy (Niewiasta z Rozdziału 12), uzupełniające główny program.

Jedna z kaplic kalwaryjskich

W drewnianym, pozłacanym ołtarzu głównym, dzieła A. Dorasila, mieści się  uznawany za cudowny obraz Matki Boskiej Łaskawej. Jest to najstarszy, bo XIII-wieczny, malowany wizerunek Matki Boskiej  z Dzieciątkiem na ziemiach Polski, i jeden z kilku najstarszych w Europie. Obraz namalowany jest temperą na modrzewiowej desce o rozmiarach 60 x 37,5 cm. Obraz otacza barokowa rama z kunsztownym zdobieniem i napisem „Gratia Sanctae Mariae” (Łaska Świętej Maryi). Twórca ani też data namalowania obrazu nie są znane. Ołtarz wieńczy malowidło Petera Brandla, jak już wspomniano – przedstawiające Wniebowzięcie Maryi (1732), nad którym umieszczono napis: Sancta Maria, Regina Caeli, ora pro nobis Deum (Święta Mario, Królowo niebios, módl się za nami do Boga – zawierający fragment z wielkanocnej antyfony maryjnej Regina caeli).

Krzeszów – ołtarz główny

Na przecięciu nawy głównej z transeptem znajdują się także drewniane stalle, dłuta Antoniego Dorasila z lat 1730-35. Na przejściu po stronie południowej artysta umieścił św. Bernarda z Clairvaux, słuchającego niebiańskiej muzyki. Nad przejściami mamy figurę św. Bernarda i św. Jadwigi śląskiej. Cztery naroża zajmują anioły z trąbami, na których umieszczono proporce z fragmentami starożytnego hymnu pochwalnego Te Deum laudamus, przypisywanego św. Ambrożemu. W rzeźbach nad poszczególnymi siedzeniami uwagę zwracają postacie ze Starego Testamentu. Są wśród nich Abraham, Mojżesz, Aaron i Dawid oraz prorocy. Słup z miedzianym wężem z Księgi Liczb, zapowiada Nowe Przymierze. Towarzyszy im kolejny passus z hymnu przypisywanego św. Ambrożemu (Te Prophetarum laudabilis numerus). Pod krzyżem właściwym, w koronie, skupili się z kolei Apostołowie, na co wskazuje cytat Te gloriosus Apostolorum chorus. Wśród nich św. Jan i św. Piotr. Znając treść hymnu, możemy przewidzieć dalszą część cyklu: Te Martyrum candidatus, laudat exercitus. Palma męczeństwa znaczy okazałe grono Męczenników z atrybutami swej śmierci. Od tych starożytnych – św. Szczepana, św. Wincentego, św. Wawrzyńca, św. Katarzyny, św. Urszuli, św. Barbary, św. Sebastiana, po tych z czasów bliższych budowie kościoła jak św. Wacław czeski z matką św. Ludmiłą, św. Stanisław ze Szczepanowa, cysters – św. Piotr z Castelnau oraz św. Jan Nepomucen.

Stado nad Krzeszówkiem

Pod potrójnym, papieskim krzyżem, przy tekście: Te sancta confitetur Ecclesia, zebrali się z kolei Wyznawcy. Obok doktorów Kościoła: św. Augustyna, św. Ambrożego, św. Grzegorza Wielkiego i św. Tomasza z Akwinu, są tu matka cesarza Konstantyna – św. Helena, założyciel Towarzystwa Jezusowego – św. Ignacy z Loyoli, św. Rozalia, błogosławiony papież cysters – Eugeniusz III, biskup cysters – św. Piotr z Tarentaise, założycielka cysterek – błogosławiona Humbelina, siostra św. Bernarda z Clairvaux, jego ojciec – bł. Tecelin z Fontaines oraz cysterska mistyczka – św. Ludgarda. Druga strona stalli kontynuuje treść Te Deum. Określeniom dotyczącym Chrystusa towarzyszą kolejne sceny: Przemienienie Pańskie (Tu rex gloriae, Christe), Paruzja (Iudex crederis esse venturus), Wniebowstąpienie (Tu aperuisti credentibus regna caelorum), Królowanie w chwale Ojca (Tu ad dexteram Dei sedes in gloria Patris).

Buczyna w Krzeszowskich Wzgórzach

Po wschodniej stronie transeptu stoją dwa ołtarze poświęcone Bogu Ojcu i Synowi, której dawniej umieszczone były między stallami a nawą główną. Freski w północnej części transeptu, nad kaplicą loretańską, przedstawiają przenosiny domu Świętej Rodziny z Nazaretu do Loreto. Do Italii trafił on w czasie wypraw krzyżowych. Kolejną sceną, bliżej prezbiterium jest przedstawienie Mądrości Bożej, którą otrzymuje za pośrednictwem Maryi – Doktor Miodopłynny, św. Bernard z Clairvaux. Przypomnijmy że Mądrością, „która z ust Bożych wypływa”, jak wybrzmiewa w adwentowej antyfonie O Sapientia, jest samo Wcielone Słowo – Chrystus. Jak wskazuje sam św. Bernard w Kazaniu III o Narodzeniu Pańskim: „Chrystus, będąc człowiekiem, był mimo to Bogiem. Był na początku u Boga. Był Bogiem, tym samym, którego jest Mocą i Mądrością, albowiem On jest „Mocą i Mądrością Bożą” (1 Kor 1, 23-24). Znajdziemy tutaj i innych cystersów, w tym profesora z Sorbony ojca Alana z Lille. Przy postaci Niepokalanej umieszczono cytat z Księgi Przysłów zaczynający się od słów Audi fili (Słuchaj synu…) Na granicy skrzyżowania z nawą główną znajdziemy z kolei fragment Księgi Daniela: Qui ad justitiam erudiunt multos fulgebunt quasi stellae in perpetuas aeternitates (Ci, którzy sprawiedliwości nauczyli wielu, zabłysną jak gwiazdy na wieczne czasy). W środku północnej części transeptu stoi ołtarz Drzewa Jessego z malowidłami Michała Willmanna. Nawiązuje on do różdżki z korzenia Jessego z proroctwa Izajasza (Iz 11, 1-2), które również znalazło wyraz w adwentowej antyfonie O, radix. Główny obraz, przedstawiający genealogię Chrystusa według ciała, rozpoczyna się jednak od Abrahama i Izaaka. Towarzyszą mu kompozycje ukazujące proroków i prorokinie. Rzeźby dwóch aniołów dłuta Dorasila reprezentują Stare i Nowe Przymierze. Zachodnie naroże północnej części transeptu zajmuje ołtarz św. Anny z obrazem, z połowy XVIII wieku. Po bokach umieszczono nieco późniejsze figury św. Joachima i św. Judy Tadeusza.

Widok znad Krzeszowa na Czarną Górę w Karkonoszach

Za ołtarzem znajduje się wspomniana już kaplica loretańska z imitującą cegły dekoracją i ołtarzem z kopią Madonny Loretańskiej dłuta Georga Schroettera (1676). Po północnej stronie transeptu stoi też ołtarz Emmanuela (ostatnia z adwentowych antyfon nosi właśnie takie wezwanie) z rzeźbami przedstawiającymi świętych cystersów – Edmunda z Canterbury oraz Abunda z Villers. Sama, niewielka figura Emmanuela z początku XVII wieku, pochodzi z Kłodzka, gdzie została podczas wojny trzydziestoletniej, sprofanowana. Do Krzeszowa trafiła z Broumowa w roku 1690. Drugi obiekt protestanckiej profanacji z roku 1616 – krucyfiks z Wierzbnej, znajduje się w ołtarzu po południowej stronie transeptu. W Krzeszowie znalazł się tuż przed wybuchem wojny trzydziestoletniej. Z lewej strony stoi dobry łotr – święty Dyzma, po prawej Rzymianin Longinus od świętej włóczni. Temat profanacji podtrzymują freski na sklepieniu tej części transeptu ukazujące napaść husytów na klasztor w 1426 roku oraz męczeńską śmierć miejscowych cystersów. We wnęce okiennej znajdziemy natomiast ponownie motyw miedzianego węża, w kolejnej Agonię Chrystusa w Ogrójcu z Biczowaniem i Cierniem ukoronowaniem. Ołtarz św. Józefa z obrazem patrona, z roku 1752, posiada rzeźby wyobrażające cysterskiego opata Alberyka oraz św. Teresę z Avila. Kolejny ołtarz poświęcony został Czternastu Świętym Wspomożycielom, których pobożność była bardzo popularna w rejonie Krzeszowa.

Śnieżka, Czarna Kopa i Lasocki Grzbiet z rejonu Krzeszowa

Za prezbiterium, we wzniesionej w latach 1735-1747 kaplicy o rokokowym wnętrzu, znajduje się mauzoleum Piastów świdnickich z freskami Neunhertza (1738), do którego wiodą zdobione portalami drzwi. Dach kaplicy zdobi grupa rzeźbiarska stanowiąca XXXIII stację krzeszowskiej Drogi Krzyżowej, interpretowana jako Wyprowadzenie przez Chrystusa dusz z Piekieł (Szeolu) – niżej znajduje się bowiem kaplica Grobu Bożego bądź powtórne Przyjście w chwale. Kolejne kaplice za prezbiterium poświęcone są świętym Benedyktowi (po stronie północnej) oraz Bernardowi (po stronie południowej) z przedstawieniem sceny ze Spiru, z roku 1146, kiedy to na pozdrowienie: Ave Maria, Matka Boska miała odpowiedzieć: Salve Bernarde. Ołtarz otaczają rzeźby ukazujące cysterskich opatów – Roberta z Molesmes oraz Stefana Hardinga. Ołtarzy w krzeszowskiej bazylice jest dwadzieścia. Spora ich liczba jest charakterystyczna dla dawnego kościoła klasztornego, w którym zakonnicy będący kapłanami odprawiali co dzień każdy Mszę świętą.  Oprócz wymienionych wyżej, w kaplicach nawy głównej znajdują się ołtarze (patrząc kolejno od wejścia najpierw po stronie północnej, następnie południowej): jezuity św. Franciszka Ksawerego, św. Urszuli męczennicy, św. Macieja Apostoła, świętych Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty, św. Jana Nepomucena, św. Mikołaja, świętych Katarzyny Sieneńskiej i Katarzyny Aleksandryjskiej, świętych Piotra i Pawła. W samej nawie głównej uwagę przykuwa ukończona w roku 1762 wertykalna ambona – po północnej jej stronie, wykonana przez dwóch Antonów: Stenzla z pobliskiego Chełmska oraz Dorasila, którego dziełem są postacie Ewangelistów. Baldachim zdobi przedstawienie Trójcy Świętej, kosz – wyobrażenie czterech cnót kardynalnych: roztropność, sprawiedliwości, męstwa i wstrzemięźliwość oraz czterech Doktorów Kościoła – świętych Ambrożego, Augustyna z Hippony, Grzegorza Wielkiego i Hieronima.

Rejon Krzeszówka

Imponujące wrażenie robią późnobarokowe organy, dzieło Michała Englera Młodszego z lat 1732-37, które w sumie mają 2606 piszczałek. Zdobią je rzeźby z warsztatu Antona Dorasila, z Narodzeniem Pańskim w centrum. Poniżej prospektu, w przedsionku znajdziemy ponownie freski Neunhertza. Nad wejściem głównym  umieszczony został Chrystus jako Dobry Pasterz wśród trzody w zestawieniu ze złym pasterzem, który ucieka przed wilkiem, zostawiając owce. W środku, na sklepieniu ponad wejściem głównym stoi Chrystus jako Dobry Pasterz, opiekujący się trzodą owiec. To odróżnia Go od pokazanego w tle po prawej stronie złego pasterza, który porzuca stado uciekając przed wilkiem. Po boku Jezus uczy słuchających go modlitwy Ojcze Nasz, a po przeciwnej stronie mamy modlitwę faryzeusza i celnika. Ściana zachodnia zawiera portrety krzeszowskich opatów – Bernarda Rosy i Dominika Greiera z umieszczoną poniżej sceną z 2 Księgi Samuela, na której prorok Natan zapowiada królowi Dawidowi że jego syn Salomon wzniesie świątynię jerozolimską. Po przeciwnej stronie wejścia widnieje przedstawienie zrealizowanego proroctwa Natana, nad którym znalazły się wizerunki opatów Innocentego i Benedykta, za których budowano i konsekrowano kościół.

Krzeszowskie Wzgórza

Wejście do Mauzoleum Piastów śląskich następuje z zewnętrznej strony kościoła, od cmentarza, przez okazałe drzwi. Wewnątrz znajdują się nagrobki księcia Bolka I Surowego, Bolka II Małego oraz szlachcica Władysława Zedlitza. We wszystkich przypadkach do oryginalnej, średniowiecznej płyty nagrobnej dostawiono ozdobne skrzynie (tumby). Płyta nagrobna Bolka I z początku XIV wieku jest wyraźnie wzorowana na wrocławskim nagrobku księcia Henryka IV Probusa. Uwagę przykuwają orzeł piastowski na tarczy oraz leżący u stóp księcia lew – element z zachodniej sztuki średniowiecznej (zob. np. nagrobek Ryszarda Lwie Serce z normandzkiej katedry w Rouen). Nagrobek Bolka II, z końca XIV stulecia, przypomina z kolei pośmiertne przedstawienie księcia Henryka Pobożnego. U nóg księcia spoczywają pies oraz ponownie – lew. Oprócz samej rzeźbionej płyty, przy bokach tumby znajdziemy elementy dawnego sarkofagu w postaci tarcz herbowych i trzech postaci ludzkich. Jedna z tarcz przedstawia herb rodu kleryka Bolcze – założyciela zamku w Rudawach Janowickich: trzy bełty od kuszy. Mamy tu także herb rodu Schoff-Gotsche, który swą karierę również rozpoczął za Bolka II, zajmując następnie dobra podkarkonoskie z ośrodkiem na Chojniku – z owcą.

Nagrobek Bolka I Surowego

Przejścia do kościoła zdobią barokowe epitafia obu książąt. Trzecie – dotyczy młodego Bolka III, który, według przekazów, poniósł śmierć z rąk dworskiego błazna, uderzony kamieniem.  Władysław Zedlitz, którego nagrobek znajduje się w mauzoleum, żył za czasów cesarza Rudolfa II. Płyta nagrobna pochodzi z 1 połowy XVII wieku. Malowidła mauzoleum przedstawiają dobroczyńców krzeszowskich cystersów. W północnej kopule mamy przekazanie Krzeszowa temu zakonowi przez benedyktynów, zatwierdzenie fundacji krzeszowskiej przez papieża, wydanie dokumentu dla klasztoru przez księcia świdnickiego, grupę książęcych żołnierzy – obrońców klasztoru, postać pierwszego opata – Teodoryka oraz ośmiu władców, którzy potwierdzili przywileje klasztoru. Symbolika nawiązuje również do mordu na krzeszowskich zakonnikach dokonanym w roku 1426. Poniżej kompozycje nawiązują do dalszych dziejów klasztoru i przedstawiają m.in. opata Mikołaja V, żyjącego w okresie najazdu, ale i w czasie, gdy zakon otrzymał prebendę w Cieplicach Zdroju. Z kolei opat Marcin Clave (z kluczem – clavis w dłoni), przypomina o dokonanym na nim w roku 1620 zabójstwie przez mieszczan z Chełmska. Wyżej, na skraju kopuły opat Walentyn, którego rządy przypadły na końcowy okres wojny trzydziestoletniej zapisuje coś w księdze, a opat Bernard Rosa z Różańcem przyjmuje z nieba infułę i pastorał. Jego następca Dominik Greier opiera się na lasce, a ów katalog opatów krzeszowskich kończy opat-budowniczy Innocenty Fritsch, któremu współbracia przedstawiają projekt nowego kościoła.  Fritsch był podczas wojny Rzeczypospolitej z Turcją pod koniec XVII stulecia przez jakiś czas kapelanem oddziałów Kazimierza Jana Sapiehy.

Nagrobek Bolka II Małego

Narożniki mauzoleum zdobią barokowe figury niewiast: małżonki Bolka I Beatrycze i Bolka II – Agnieszki. Pozostałe dwie niewiasty są identyfikowane z alegoriami Miłości Bożej i Bożej Opatrzności. Kolejne alegorie – tym razem w formie barokowych aniołków wyobrażają cztery cnoty kardynalne (przy zejściu do krypty), cnoty teologalne: Wiarę, Nadzieję i Miłość, a także Ofiarność i Wieczność – przy epitafiach) oraz cztery rzeczy ostateczne (śmierć, Sąd, Niebo, Piekło). W mauzoleum znajdują się także dwie absydy z ołtarzami poświęconymi św. Wacławowi i św. Jadwidze śląskiej, z obrazami Feliksa A. Schefflera przedstawiającymi męczeństwo św. Wacława oraz jałmużnę św. Jadwigi. Scheffler jest również autorem malarskiej kompozycji w trzecim – środkowym ołtarzu mauzoleum, dedykowanym Wszystkim Świętym, po którego bokach znajdują się dwaj archaniołowie Boży: Michał i Rafał. Drzwi i schody z mauzoleum prowadzą do położonej poniżej kaplicy św. Marii Magdaleny z ołtarzem poświęconym tej świętej (obraz F. A. Schefflera) oraz Bożym Grobem – stacją Kalwarii krzeszowskiej, nawiązującym formą do aediculum w Jerozolimie, według ówczesnego, nadanego za czasów Królestwa Jerozolimskiego, wyglądu. Rzeźby towarzyszące ołtarzowi ukazują drugą Marię związaną z ewangelicznym przekazem o Grobie Pańskim – żonę Kleofasa oraz Marię Egipcjankę, która nawróciła się podczas pielgrzymki do Jerozolimy.

Ukrzyżowanie przy mauzoleum

Przy bazylice krzeszowskiej znajduje się mniejszy barokowy, jednonawowy kościół św. Józefa z lat 1690-1696, z emporami. To dawny kościół parafialny o bogatym wystroju, m.in. malowidłach Michaela Willmanna – na malowidle przedstawiającym Maryję i Józefa proszących o nocleg w Betlejem twórca pod postacią karczmarza umieścił swój autoportret. W strefie prezbiterialnej kościoła dominuje malowidło ze sceną Pokłonu Trzech Króli w ołtarzu dzieła G. Schroettera z roku 1678 (figury Jezusa, Maryi i Józefa są blisko o wiek młodsze). Dekoracja sklepienia przedstawia z kolei chwałę Trójcy Świętej. Na stropie nawy widzimy zaś wizerunki przodków i rodziny patrona kościoła. W kaplicach obiegających nawę umieszczone zostały al fresco sceny smutków (strona wschodnia – kolejno od strony prezbiterium: Spis ludności – Szukanie noclegu w Betlejem, Przyniesienie Dzieciątka do świątyni na obrzezanie – Nadanie imienia, Ucieczka do Egiptu – Rzeź niewiniątek, Cierpienie z powodu rzezi młodzieniaszków – Powrót z Egiptu, Poszukiwanie Jezusa – Józef nie może znaleźć Jezusa) i radości (strona zachodnia – kolejno od strony prezbiterium: Oświadczyny – Objawienie Anioła, Narodzenie Pańskie – Anioł pasterzom mówi, Pokłon pasterzy – Widzenie cezara Augusta, Oczyszczenie NMP – Ofiarowanie Pańskie, Znalezienie Jezusa w świątyni, Powrót świętej Rodziny do Nazaretu) św. Józefa, utrzymane w typie barokowego malarstwa niderlandzkiego.

W kościele św. Józefa

Całość cyklu poprzedzają radość (Zaręczyny św. Józefa) i smutek (Zwątpienie św. Józefa) na obrazach w ołtarzach bocznych. Program kontynuowany jest również na i pod emporą przy wejściu, gdzie przedstawiono kolejne smutki (Józef modlący się do Boga, Śmierć św. Józefa, Św. Józef w Szeolu) i radości (Ukazanie się Marii Pannie, Św. Józef w niebie). Ambona w kościele pochodzi z początku XVIII wieku, a ufundowane przez opata Bernarda Rosę organy – z roku 1698. Zachowana część dawnego budynku klasztoru pochodzi z XVII i XVIII wieku, posiadając formę późnobarokową i klasycystyczną, choć w dawnym kapitularzu zachowały się elementy gotyckie (sklepienia krzyżowo-żebrowe z XV wieku). Przy kościele św. Józefa stoi natomiast, reprezentujący pełny barok, dawny dom gościnny opatów krzeszowskich, kryty dachem mansardowym.

Dawny dom opacki

W Krzeszowie znajdziemy także barokowe krzyże i figury przydrożne, ot choćby – św. Jana Nepomucena na mostku, nad Zadrną. Okolice wsi zajmują pozostałości dawnego założenia kalwaryjskiego i pątniczego w postaci kaplic i kapliczek rozlokowanych zarówno po stronie tzw. Betlejem (na zachód od wsi), jak i wspinających się na wierzchołek położonych na wschodzie Krzeszowskich Wzgórz (barokowa kaplica św. Anny z 1722 roku). Budowę kaplic Drogi Krzyżowej rozpoczęto za opata Bernarda Rossy w 2. połowie XVII stulecia, przy artystycznym wsparciu cysterskiego Rembrandta – Michała Willmanna, z zachowaniem tzw. miar jerozolimskich, ustalonych przy dzieła niederlandzkiego zakonnika Christiana Cruciusa Adrichomiusa z roku 1590. W 1 połowie XVIII stulecia powstały nowe, bardziej okazałe stacje (łącznie 33) i kaplice (16), m.in. z dodaniem pałacu Piłata ze Świętymi Schodami – Gradusami. Na wzór Jerozolimy, gdzie końcowe stacje znajdują się w Bazylice Grobu Świętego także w Krzeszowie rozmieszczono je na terenie kościoła. I tak przykładowo: stacja Grobu Pańskiego znajduje się przy barokowej kaplicy – mauzoleum Piastów Śląskich, na szczycie kaplicy znajduje się grupa rzeźb reprezentująca Zstąpienie do Piekieł. Niestety część Kalwarii, zwłaszcza wyposażenie kaplic nie przetrwała do dziś.

Widok na ciąg kaplic z Góry św. Anny

W przysiółku Betlejem znajduje się drewniany pawilon posadowiony na palach pośród stawu. Data jego budowy nie jest znana. Być może powstał jako symboliczne przedstawienie miasteczka Betlejem, albo jako pawilon kąpielowy, któremu za opata Innocentego Fritscha nadano funkcję symboliczną. Budowlę otoczoną gankiem i połączoną z lądem krytym mostkiem wzniesiono na planie ośmiokąta. Przykrywa ją drewniany dach z blaszanym zwieńczeniem latarnią, a wokół. Wnętrze zdobią malowidła z lat 30-tych XVIII wieku, przypisywane Georgowi W. Neunhertzowi, przedstawiające (sceny dolne) epizody ze Starego Testamentu związane z wodą, m.in Elizeusza nad wodami Jerycha, niewolnicę Hagar z cudowną studnią na pustyni, przyszłą małżonkę Izaaka – Rebekę przy studni, Mojżesza wydobywającego wodę ze skały, pijących wodę żołnierzy Gedeona, Samsona, któremu Bóg darowuję wodę po pokonaniu Filistynów oślą szczęką, Jakuba pracującego przy wodopoju u Labana, sługę Dawidowego zabijającego lwa przy cysternie na wodę (nb. nazwę cistercium niektórzy wywodzą od łacińskiej cisternae – w każdym razie cystersi usadawiali się w dolinach i ciekach wodnych, wykorzystując siłę wody w gospodarce).

Widok z Krzeszowskich Wzgórz na rejon Kamiennej Góry i Wielką Kopę

Do cysterny i to betlejemskiej nawiązują pierwsze dwie sceny z cyklu środkowego przedstawiające Dawida pod zajętym przez Filistynów Betlejem, gdzie znajdowała się cysterna z wodą, po którą posłał ochotników. Kolejne sceny również związane są z Dawidem – mamy tu namaszczenie go na króla przez proroka Samuela, zdobycie Jerozolimy na Jebusydach, odbudowę miasta, zwycięstwa wodzów Dawidowych Jaszobeama i Eleazara oraz koronację Dawida w Hebronie. W Betlejem krzeszowskim, na stokach Góry zwanej Anielską, stoi także skromna kaplica Groty Narodzenia Pańskiego z lat 1674-1678, element rozległego założenia pątniczego opata Rosy, gdzie kiedyś odprawiano Msze pasterskie. Niestety nie zachowało się jej wyposażenie, gdyż po likwidacji zakonu cystersów, była wykorzystywana jako magazyn. W XIX wieku, po likwidacji zakonu, w Betlejem powstała gospoda. Obecnie działa tu prywatny pensjonat.

Gorzeszowskie Skałki

Ziemia krzeszowska, stanowiąca przez szereg stulecia aż po rok 1810 – epokę wojen napoleońskich i rządów pruskich własność zakonu cystersów, obejmuje nie tylko pocysterskie kościoły (takie jak w Krzeszowie, sąsiednim Krzeszówku – kościół św. Wawrzyńca z XV/XVI wieku czy XVII-wieczny kościół św. Rodziny w Chełmsku Śląskim) oraz malowniczo rozsiane po równinach  i wzgórzach nad Zadrną aż po wyniosłości Zaworów kaplice i kapliczki z widokami na Karkonosze, Rudawy Janowickie czy Pasmo Lesistej, ale również piaskowcowe osobliwości rejonu Gorzeszowa.

W Gorzeszowskich Skałkach

Zdjęcia z trasy, nieco zmodyfikowanej – od Góry Ziuty do Gorzeszowa żółtym szlakiem konnym (uwaga! mostek na potoku między Gorzeszowem a Krzeszówkiem jest zerwany najlepiej zatem dojść łąkami do szlaku zielonego z Przeł. Żłób do Gorzeszowa, wychodzącego przy Diabelskiej Maczudze)