Latest Entries »

Informacja

Z powodu zaszyfrowania przez google linków do zdjęć w sposób ukrywający nazwę pliku część zdjęć na stronie może się nie wyświetlać poprawnie.

Reklamy

Łąki i skały

Przełęcz Lisia (790) – znaki zielone – Rozdroże nad Kociołkiem (735) – bez znaków – Łężyce kościół (580) – bez znaków – Rus (580) –  znaki niebieskie – Przełęcz Lisia. Długość: 12,5 km. Suma podejść: 250 metrów.

Trasy niestety nie mogę rekomendować z powodu jej krótkiego (ok. 0,5 km) odcinka między Kamiennym Potokiem a szlakiem niebieskim z Dusznik-Zdroju, gdzie droga między pastwiskami okazała się zarośnięta,  gdzieniegdzie nawet kolczastymi krzewami i drzewkami a sąsiednie łąki niewykoszone. Niemniej trasę opisuję, bo może jesienią czy wczesną wiosną będzie przechodnia.

Z Przeł. Lisiej idziemy za znakami zielonymi (kierunek: Kulin Kłodzki) szosą w stronę Łężna. Przy kapliczce słupowej szlak skręca w prawo na łąki Rogowej Kopy (790 m n.p.m.).

Łąka na Rogowej Kopie, w tle Skalniak / Zbliżenie na urwiska Narożnika

Przekraczamy rozległy tu grzbiet i na lewo od szlaku pojawiają się Skałki Łężyckie.

Narożnik i Kopa Śmierci ze szlaku zielonego / Sawanna Łężycka

 

Ptak, Przeł. Lisia, Narożnik i Kopa Śmierci / Jarzębina na Skałkach Łężyckich

Przy niewielkim stosunkowo bloku szlak zakręca w lewo i zbliża się do skałek, przechodząc przy kilku z nich.

Sawanna łężycka

Za oddaloną najbardziej na zachód wznosi się wyglądający stąd niepozornie masyw Kruczej Kopy.

Skałki Łężyckie / Widok na Kruczą Kopę

Szlak zielony przez Łężyckie Skałki

Ścieżka wije się między skałkami, a wykoszona łąka zachęca do odpoczynku.

 

Na łężyckiej sawannie

Skalniak na tle Łężyckich Skałek / Widok na Narożnik

Efektownie prezentują się w tyle skalne urwiska Skalniaka i Narożnika, wyglądające niczym grzbiety obrośniętych skałami wielorybów na zielonym morzu traw.

 

Łężycki płaskowyż – widok na Skalniak i Narożnik

Ścieżka przez Łężyckie Skałki

Szlak zakręca w lewo i zbliża do granicy mieszanego lasu.

Odpoczynek przy jednej ze skałek

Skraj łężyckiej sawanny

Zanim znikniemy w mrocznym borze, warto raz jeszcze odwrócić się, podziwiając malowniczy krajobraz.

Jeszcze parę obrazków z „sawanny”

Po prawej, wśród lasu zauważamy kolejne skałki – świadectwo zarastania tutejszych łąk.

Ostatnie widoki przed wejściem do lasu

Wchodzimy w suchy bór, stanowiący ostoję zwierzyny. Po prawej stronie ścieżki w połowie drogi widać wyraźnie podcięte zbocza płaskowyżu.

Bór nad Łężycami

Dróżka lekko się obniża i gdy staje się nieco monotonna, dość niespodziewanie znaki zielone wychodzą z lasu na rozłożysty, pokryty łąkami grzbiet między Lechem i Czechem.

Na łąkach między Łężycami a Dańczowem / Widok na Góry Orlickie

Szlak prowadzi wzdłuż granicy lasu z ładnymi widokami na Orlicę oraz wyłaniające się zza niej dalsze kulminacje i Grodczyn we Wzgórzach Lewińskich. W tyle widnieje płaskowyż Gór Stołowych

Widok spod Lecha na Góry Stołowe

Dochodzimy do rozdroża ze starym drogowskazem, skąd odchodzi szlak żółty łączący znaki zielone ze szlakiem niebieskim. My kierujemy się w lewo, przez łąki i na nich skręcamy w prawo, mając na kursie okazałą Orlicę, z lesistymi Górami Bystrzyckimi na lewo.

Łąki nad Łężycami, w tle Góry Stołowe / Widok na Orlicę

Krzyżówka na łąkach / Na kursie Orlica i Góry Bystrzyckie

Po lewej widnieje bezleśna wierzchowina Czecha z drutami wyciągu narciarskiego. Na wprost wyłania się znów Grodczyn z wieżą telewizyjną. Przed wyraźnym wcięciem płaskowyżu jakie pojawia się po lewej skręcamy w tę stronę.

Przez łąki nad Łężycami

Droga biegnie górnym skrajem owej dolinki, po czym przy miedzy zakręca w lewo i przekracza grzbiet Czecha.

Orlica i Grodczyn / Narożnik i Kopa Śmierci z Czecha

Lekko się obniżając dochodzimy do ogrodzenia pastwiska na granicy przy lasków i skręcamy w prawo, wyjeżdżoną drogą, dochodząc do prostopadłej drogi wzdłuż kolejnego pastwiska z widokami na Orlicę i Góry Bystrzyckie.

Widoki spod Czecha: dolina Bystrzycy Dusznickiej / Masyw Orlicy

Kierujemy się nią w lewo, kontynuując coraz wyraźniejsze zejście do Łężyc.

 

Pastwiska na tle Orlicy / Widoki na Góry Bystrzyckie, w tle Wolarz i Łomnicka Równia

Za świerkowym laskiem otwiera się ładny widok na środkową część wsi z barokowym kościołem św. Marii Magdaleny z końca XVII wieku, przebudowanym w XIX stuleciu.

Widok na Łężyce, w tle grzbiet Gór Stołowych

Droga schodzi na skraj ogrodzenia pensjonatu i wiedzie wzdłuż niego do placyku pod kościołem, skąd w prawo, ulicą, schodzimy do głównej szosy Duszniki-Zdrój – Karłów.

Kamienna Góra, Wolarz i Łomnicka Równia znad Łężyc / Kościół św. Marii Magdaleny

Teraz czekał nas najtrudniejszy moment, żeby nie dreptać w dół wsi ok. 1,5 km dość wąską szosą do szlaku niebieskiego. Na początku szło gładko. Skręciliśmy w lewo i potem w uliczkę, w prawo, wychodząc na łąki obok ujęcia wody. Polna droga poniżej przekroczyła wyschły Kamienny Potok i, zakręcając, wyprowadziła nas na widokowy płaskowyż pod Rusem, skąd wiodła prosto czyli w stronę szlaku niebieskiego, który przebiegał gdzieś tam pod lasem, kilkaset metrów dalej.

Widok na rejon Dusznik-Zdroju i Orlicę / Łężyce, Lech i Grodczyn spod Rusa

I tu zaczęły się schody, a raczej drzewa, wyrastające na środku starej drogi, obramowanej drutem kolczastym pastwisk po obu stronach.

Widoki na Skały Puchacza znad Łężyc

Wreszcie, brzegiem pastwiska jakoś dobrnęliśmy do znaków niebieskich z Dusznik-Zdroju. Szkoda że teren wygląda jak wygląda, bo przejście, nadawałoby się na widokowy szlak, który umożliwiłby zwiedzenie okolic Łężyc. Oczywiście, można przejść w ostateczności do szlaku niebieskiego wspomnianą szosą (ok. 2 km dłuższy dystans, ok. 1,5 marszu asfaltem). Wyjściem byłoby też wyznakowanie przez PNGS ok. 1,5 km odcinka drogi między szlakiem rowerowym Łężyce – Karłów a szlakiem niebieskim pod dawnym kamieniołomem Skał Puchacza.

Pod Skałami Puchacza

Szlak niebieski wiedzie w lewo pod górę, najpierw łagodnie, potem coraz wyraźniej trawersem przez bór u stóp płaskowyżu Gór Stołowych.

 

Las na granicy PNGS pod Skałami Puchacza

Dochodzimy do poprzecznego duktu i kierujemy się nim w lewo do dawnej rampy kamieniołomu pod Skałami Puchacza, gdzie szlak odbija w prawo i coraz wyraźniej się wznosi.

Las pod Skałami Puchacza / Droga do dawnego kamieniołomu

Poniżej samego zarośniętego już wyrobiska znaki niebieskie zakręcają nagle w lewo, potem w prawo i rozpoczynają mozolną wspinaczkę wśród rumowisk, wzdłuż dawnej pochylni.

Podejście pod Skały Puchacza

Na kolejnej skarpie szlak zakręca w lewo i już krótko, podchodzi brzegiem piaskowcowego rumowiska.

Górna część pochylni / Rumowisko na Skałach Puchacza

Osiągamy spłaszczenie pod ostatnią, niewielką ścianą skalną z ociosanymi blokami piaskowca.

W Skałach Puchacza

Czeka nas jeszcze ostatnie, krótkie podejście, lecz najpierw trzeba przejść pod przewieszoną ścianą, wąską półką zabezpieczoną łańcuchem.

Kotlinka w Skałach Puchacza

Szlak niebieski w Skałach Puchacza

Za wspomnianą półką krótkim wejściem osiągamy platformę płaskowyżu, gdzie napotykamy szlak zielony Karłów – Batorów.

W Skałach Puchacza

Na krawędzi płaskowyżu

Z platformy roztaczają się ograniczone widoki na Góry Bystrzyckie i Orlickie.

Nad Skałami Puchacza

Skręcamy w lewo i po chwili dochodzimy do gęstwy brzozowej w miejscu zniszczonego świerkowego lasu, gdzie znajduje się rozdroże i drogowskaz.

Nad Skałami Puchacza / Rozwidlenie szlaku niebieskiego i zielonego

Kontynuujemy marsz prosto za znakami niebieskimi, zbliżając się znów do krawędzi płaskowyżu.

Na szlaku niebieskim

Niestety następny odcinek to oglądanie ekspansji brzozy, wychodzącej nawet na brzegi urwisk i ograniczającej widoczność oraz połamane suche pnie i gałęzie świerków, gdzieniegdzie utrudniające przejście, świadectwo niekorzystnych zmian w Górach Stołowych w ostatnich latach.

Szlak niebieski do Karłowa

Gdzieniegdzie pozostały miejsca z widokami na Orlicę i Grodziec.

 

Widoki na Góry Orlickie i Wzgórza Lewińskie

 

Widok na Góry Bystrzyckie / Grodczyn i grzbiet Lecha

Jednak nawet najbardziej okazały fragment urwisk tuż za Skałami Puchacza wciąż zarasta.

Urwiska płaskowyżu Gór Stołowych

Zarastający brzeg stoliwa

Kierujemy się dalej, już przeważnie świerkowym lasem, częściowo zniszczonym, zbliżając do doliny wyschniętego Kamiennego Potoku.

Na skraju Gór Stołowych

Przekraczamy suchy rów kładką, wśród uschłych pni i okrążamy cypel płaskowyżu zwieńczony Kopą Śmierci.

W lesie na krawędzi płaskowyżu

Znów na lewo pojawiają się tarasy z widokami w stronę południa i południowego zachodu.

 

Na skalnych cyplach Kopy Śmierci

Dróżka nieznacznie się wznosi i dość niespodziewanie osiągamy skraj skalnego miasteczka na szczycie Kopy Śmierci. Niemiecka nazwa Totenkopf oznaczała właściwie Trupią Głowę i być może była związana z jedną ze znajdujących się tu skał.

 

Szlak na Kopę Śmierci

W każdym razie niewielki labirynt skalny na czubku Kopy Śmierci niemal całkowicie już zarósł, tak za przyczyną świerków, jak wszędobylskiej brzozy.

Na Kopie Śmierci

Szlak przewija się przez szczelinę w skalnym murze i prowadzi dalej.

 

Na Kopie Śmierci

Szlak zakręca w prawo i przechodzi pod kolejną, już mniejszą grupą skałek.

Na Kopie Śmierci

Ścieżka obniża się teraz nieznacznie lasem ku północnym tarasom, mijając kolejne bloki skalne.

Szlak niebieski na Kopie Śmierci

Z tarasów możemy podziwiać przebytą trasę – widać stąd rozległy płaskowyż Czecha i Lecha z Orlicą i Grodczynem na widnokręgu…

Tarasy na Kopie Śmierci

Widać także rozległe łąki Rogowej Kopy z łężycką sawanną.

Tarasy na Kopie Śmierci

Wreszcie widać długi grzbiet Skalniaka i sąsiedni, bliski już Narożnik.

Tarasy na Kopie Śmierci

Szlak niebieski skręca w prawo i krótko obniża się na płytkie siodło między Kopą Śmierci a Narożnikiem, po czym krótko pnie się na skraj miasteczka skalnego na tym ostatnim szczycie.

Na Narożniku

Wędrujemy długim, niemal kompletnie zarośniętym grzbietem, mijając kolejne piaskowcowe bloki, tworzące gdzieniegdzie wąskie przejścia.

 

Szlak niebieski na Narożniku

Pierwsze tarasy niemal całkowicie pokryły się już gąszczem i pozbawione są widoków.

 

Skały na Narożniku

Wreszcie jakiś prześwit z widokiem na Góry Orlickie, Wzgórza Lewińskie i Taszowskie, Rogową Kopę oraz rejon Dobroszowa w tle.

 

Widok na południe / Na Narożniku

Widok na Orlicę / Zbliżenie na Łężyckie Skałki

Osiągamy wierzchołek Narożnika z charakterystyczną grupą skalną, na której znajduje się tablica upamiętniająca niewyjaśnione do dziś zabójstwo dwójki studentów Akademii Rolniczej w roku 1997.

 

 

Na wierzchołku Narożnika

Najładniejszym jednak miejscem na Narożniku są jednak znajdujące się ok. 100 metrów dalej północne tarasy.

Zejście na północne tarasy / Widok na Skalniak

 

Zejście na północne tarasy

Niestety bliskość parkingu na Przeł. Lisiej i malowniczość miejsca sprawia, że jest ono w sezonie często zatłoczone.

Skalniak i Szczelińce z północnych tarasów Narożnika

Duży ruch turystyczny powoduje również że zejście na Przeł. Lisią z Narożnika, strome w pierwszej części jest bardzo wyślizgane i należy uważać by nie zsunąć się na podłożu. W owym króciutkim zejściu mijamy jeszcze po prawej kilka malowniczych skałek.

Podnóża tarasów Narożnika / Zejście z Narożnika

Skałki przy zejściu z Narożnika

MAPA

szkic trasy

 

Ulewa na Stawach Milickich

Nad Stawy Milickie po fali upałów nadpłynął z zachodu chmurny wał i rozpoczęła się ulewa. Na Stawie Słupickim Starym solidarnie mokną siwe i białe czaple, różnorakie kaczki, czajki, czarne bociany i liczne gęgawy. Aktywna jest przechadzająca się zamaszyście czapla nadobna, szuflujące z dziobami na tafli płaskonosy oraz krzątające się ruchliwie kuliki i bekasy. Na Stawie Wilczym na drzewie chroni się pozostały się z zeszłotygodniowej grupy ślepowron. A po deszczu przychodzi czas na gromadne suszenie skrzydeł i piór.

Czajki, gęgawy i czapla siwa / Bociany czarne pośród gęgaw

Łacha na Stawie Słupickim Starym

Krzątanina wśród deszczu

Płaskonosy w natarciu

Czapla biała w strugach deszczu

Czapla nadobna na Stawie Słupickim Starym

Polowanie na mokro

I po deszczu

Głowienki i gęgawy na Stawie Wilczym Małym

Ślepowron / Mewa na Stawie Wilczym Dużym

Gęgawy na Grabownicy

Gęsie plaże na Stawie Słupickim Starym