Latest Entries »

Stawy Milickie: ostatni dzień lata

Zmiana pogody w sobotę we Wrocławiu była wyczuwalna już od rana. Na szczęście deszcze kręcące się jak koło zamachowe, z południowego- wschodu w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara,  przez większą część dnia musnęły jedynie rejon Trzebnicy, w krainę Stawów Milickich nie dochodząc. Mimo wszystko grupujące się do odlotów ptaki czuły niepokój. Na stawie Słupickim Starym czaple białe przykryły niemal całą powierzchnię płytkiego akwenu. Przybywa żurawi, które w mniejszych grupkach żerują na łąkach i łączą się w większe na stawach, walcząc z osobnikami, które do danej grupy nie należą. Przybywa też łabędzi krzykliwych – to znak że nieuchronnie nadchodzi jesienna pora. Z drugiej strony, na jednym ze stawów zgrupowały się młode bociany czarne w liczbie w sumie sztuk sześciu, które utrzymujące się ciepło wcześniej zniechęcało do odlotu na południe. Jednak ciepła już koniec i tydzień słot jaki się otwarł w niedzielę wieczorem raczej skłoni je do podjęcia decyzji. Zostały jeszcze również błotniaki stawowe, których okres odlotu z Polski również się przesunął – w niektórych przypadkach aż po październik.

GALERIA

Wrześniowe sejmiki

Tym razem rejon Rudy Sułowskiej. Na Dużą Mewę zleciały się chmarą kilkuset sztuk liczącą żurawie, odcinając dostęp do wody płowej zwierzynie. Luki między żurawiami szybko wypełniły gęgawy. Na jednym z akwenów Żabieńca Dużego zebrało się z kolei ponad czterdzieści czapli białych oraz kilkadziesiąt niemych łabędzi. Staw Płytki zaroił się chmarą głowienek i innych kaczek, a młode łyski konkurowały z młodymi perkozami o pokarm. Głównym jego składnikiem obok ryb są żaby, których w stawach i okolicy jest zatrzęsienie. Tylko bielik chronił się przed upałem w gęstych drzewach na uboczu.

Teren między Świnią Górą a doliną Janówki zajmuje długie, północno-zachodnie ramię opadające z drugiego co do wysokości szczytu Rudaw Janowickich – Dziczej Góry (881 m n.p.m.). Jest ono turystycznie interesujące z uwagi na występujące tu granitowe formacje, z których najbardziej okazałe są Wilcza Turnia, Skalna Igła, Leśna Igła, Czaszka i Bloki. Aż się prosi o szlak (łącznik sporego zakola szlaku niebieskiego ze Starościńskich Skał na Skalnik) prowadzący opisaną niżej trasą, który połączyłby węzeł szlaków pod Wołkiem z doliną Janówki. Eksplorację tego terenu można rozpocząć albo od szerokiej drogi pożarowej biegnącej spod Starościńskich Skał do Grzbietowej Drogi pod wierzchołkiem Dziczej Góry albo od strony Skalnego Mostu i Pieca. Spod pierwszej ze wspomnianych skałek idzie w górę ścieżka, z zakola niebieskiego szlaku powyżej drugiej – wyraźny, wygodny  dukt (czarno znakowana ścieżka rowerowa), od której na kolejnym rozdrożu należy odbić drogą w lewo. Idąc od góry, od szlaku niebieskiego pod Dziczą Górą – od wspomnianego wyżej szerokiego gościńca, przy spiętrzeniu ramienia Dziczej Góry (820 m n.p.m.), w miejscu gdzie droga zawija w lewo i zaczyna wyraźnie opadać należy skręcić w prawo, w zarastający jagodzinami dukt (oddzielony skarpą wykonaną parę lat temu podczas poszerzenia drogi). Dukt ten kieruje się łukiem w lewo, następnie zostawia z lewej zarastającą polankę i zaczyna schodzić prosto, doprowadzając do kolejnego garbu w ramieniu Dziczej Góry (787 m.n.p.m.), przed którym znajduje się skrzyżowanie ścieżek. Tu należy kierować się prosto, wzdłuż grzbietu – ścieżka mija opisane spiętrzenie i rozpoczyna zejście – po prawej pojawia się zarastające rozległe wylesienie, po lewej – pierwsze skałki z widokiem na Starościńskie Skały i Góry Sokole.

Skałki na spiętrzeniu 787 / Bezimienna ambona z widokiem na Rudawy Janowickie
Kierujemy się ścieżką  w dół – gdy odbija ona lekko w prawo, w stronę skraju wspomnianej przesieki, po lewej pojawia się zwalisty kompleks Wilczej Turni o wysokości około 20 metrów. Do skał prowadzi zarastająca ścieżka w lewo (niebieskie paski na drzewach). Od naszej strony masyw kończy się niewielką kotlinką ograniczoną sterczącym w niebo Wilczym Blokiem.
Wilcza Turnia od strony Dziczej Góry
Wilczy Blok i Wilcza Turnia
Podnóża Wilczej Turni
Zarastająca ścieżka prowadzi popod skałę i obniża się dalej wzdłuż grzbietu, wśród traw, mijając kolejne skalne bloki.
Pod Wilczą Turnią / Ścieżka pod Wilczą Turnią
W momencie, gdy ścieżka zakręca w prawo, kierujemy się prosto, trzymając linii grzbietu, wychodząc po chwili na kolejną dróżkę. Po lewej, nieco oddalona pojawia się grupa Skalnej Igły – z wyraźną iglicą, oddzieloną szczeliną od głównego masywu.
Grupa Skalnej Igły
Skalna Igła
Rejon Skalnej Igły
Spomiędzy drzew widać szczytowe formacje Starościńskich Skał. Za Skalną Igłą czeka nas kolejna zagwozdka. Narzucająca się droga w lewo poniżej jest kompletnie zarośnięta i błotnista. Skręcamy zatem w prawo, bo tam mamy trawiaste podłoże i zaraz w lewo, by nie opuszczać linii grzbietu. Dochodzimy do płotka szkółki leśnej przy kolejnej skałce i obchodzimy go z prawej strony. Cały czas schodząc wychodzimy na biegnący z prawej dukt, którym dochodzimy do widocznej przecinki poniżej (krzyżówka z zielonym szlakiem rowerowym). Tu kierujemy się prosto, cały czas wspomnianym duktem w dół, bez znaków.
Starościńskie Skały z rejonu Skalnej Igły / Formacja poniżej Skalnej Igły
Dukt zakręca w lewo i wyprowadza na rozległe spłaszczenie w grzbiecie. Po lewej w młodniaku przyczaiła się grupa Leśnej Igły, do której prowadzi wąska ścieżka.
Grupa Leśnej Igły
Po prawej stronie duktu, na wzniesieniu (ok. 635 m n.p.m.) wyrasta okazała Czaszka.
Czaszka
Za Czaszką ciągną się Bloki z kolebami i niszami skalnymi.
W Blokach
Od Bloków albo schodzimy przez las do Skalnego Mostu, albo jeśli chcemy wracać – kierujemy się z powrotem, w stronę przecinki z widokiem na Starościńskie Skały i schodzimy wygodnym duktem do krzyżówki ze szlakiem niebieskim powyżej Pieca.
Las pod Blokami / Widok na Starościńskie Skały
PROPOZYCJE WYCIECZKI