Latest Entries »

Przecieramy szlak czerwony ze Świerków na Górę Włodzicką. Śnieg miejscami zmrożony, w innych miejscach można się zapaść na ponad pół metra.

Krzyż w Świerkach / Podejście na G. Włodzicką, w tle grzbiet Leszczyńca i Czarnocha

Widok na masyw Jeleńca i Borową w G. Czarnych

Widok na Rogowiec / Waligórę spod G. Włodzickiej

Widok na Świerkową, Gontową oraz Góry Sowie

 

Sokół i Wielka Sowa / Zbliżenie na szczyt Wielkiej Sowy

Mała Sowa, Sokół i Wielka Sowa / Kamieniołom nad Świerkami

Podejście na G. Włodzicką – widok na Słoneczną Kopę / Na G. Włodzickiej

Reklamy

Datowana na okres 1625-1660. Poniżej podzielona na interaktywne cztery części:

I. Wzgórza Niemczańskie, Góry Sowie i Bardzkie

II. Góry Stołowe i Kamienne

KŁODZKO ZĄBKOWICE KAMIENIEC ZĄBKOWICKI BARDO NOWA RUDA DZIERŻONIÓW BIELAWA PIESZYCE SREBRNA GÓRA BOŻKÓW ROŚCISZÓW OWIESNO SZTOLNIE ZŁOTOSTOCKIE

III. Góry Bystrzyckie i Orlickie

NOWA RUDA BOŻKÓW BROUMOV SONOV RADKÓW LEWIN KŁODZKI BOŻANOV HOMOLE DUSZNIKI-ZDRÓJ WAMBIERZYCE KUDOWA-ZDRÓJ OLEŚNICE W GÓRACH ORLICKICH PSTRĄŻNA HEJSZOWINA POKRZYWNO POLANICA STARY WIELISŁAW

IV. Masyw Śnieżnika i Góry Złote

BYSTRZYCA KŁODZKA KŁODZKO MIĘDZYLESIE ZAMEK SZCZERBA DŁUGOPOLE RÓŻANKA NOWA ŁOMNICA SPALONA NIEMOJÓW ORLICKE ZAHORI POLANICA POKRZYWNO DUSZNIKI WIELISŁAW

KŁODZKO JASZKOWA GÓRNA JAVORNIK LĄDEK KARPIEŃ MARCINKÓW BOLESŁAWÓW BIELICE ŚNIEŻNIK NOWA WIEŚ JODŁÓW MIĘDZYLESIE BYSTRZYCA KŁODZKA DŁUGOPOLE RÓŻANKA SZCZERBA MIĘDZYGÓRZE ROGÓWEK

Betlejem Krzeszowskie

Słuchajcie więc, domu Dawidowy: Czyż mało wam naprzykrzać się ludziom,  iż naprzykrzacie się także mojemu Bogu? Dlatego Pan sam da wam znak. Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel. Mleko i miód spożywać będzie, aż się nauczy odrzucać zło, a wybierać dobro (Iz 7,13-15).

Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Wielkie będzie Jego panowanie w pokoju bez granic na tronie Dawida i nad Jego królestwem, które On utwierdzi i umocni prawem i sprawiedliwością, odtąd i na wieki (Iz 9,5-6).

Dom, który zowią Łaska Świętej Marii został założony w roku 1291, kiedy to Bolko I fundował w Krzeszowie opactwo, do którego przybyli cystersi z Henrykowa. Domus Gratiae Sanctae Mariae. Nie był to jedyny cysterski dom zakonny pod taką nazwą. O stulecie starsze (1191) opactwo w dalekim Charon, w Akwitanii (później: Notre Dame de Charon), również otrzymało takie miano. Owa łaska była oczywiście łaską Bożą, którą, wedle świadectwa Ewangelii według św. Łukasza przekazującej Pozdrowienie Anielskie, Najświętsza Maria Panna została napełniona (Gratia plena). Domus ma tu zatem znaczenie podwójne – oznacza samo miejsce, budynek opactwa i kościoła, jak również samą Marię jako dom, w którym zamieszkała łaska.

Krzeszowski Dom Łaski związał swe losy z wizerunkiem Matki Bożej z Dzieciątkiem, jak dzisiaj, w znacznym uproszczeniu się takie przedstawienie nazywa, bezrefleksyjnie przechodząc nad kryjącym się w tym określeniu paradoksem. Theotokos – Bogurodzica z Dzieckiem czyli Bogiem, czyli Przedwiecznym Słowem, które w pewnym momencie dziejów stało się ciałem. Verbum Infans oraz Mater Verbi, jak ją określano w przypisywanej św. Bernardowi z Clairvaux modlitwie Memorare. Sam św. Bernard, dotykając tego paradoksu, w kazaniu na sierpniowe święto Wniebowzięcia pytał retorycznie: „któż zaiste, nawet gdyby potrafił ‚mówić językami ludzi i aniołów’ potrafi wyjaśnić jak (…) ‚Słowo stało się Ciałem’, Słowo, przez które wszystko się stało, jak Pan Majestatu, którego cały stworzony wszechświat nie obejmie, dał się objąć, stał się człowiekiem, w Panny łonie?” Paradoks ten podnoszą pierwsze, często bezrefleksyjnie dziś śpiewane słowa, kolędy: „Bóg się rodzi…”, rozwijając go dalej.

G. K. Chesterton w Wiekuistym Człowieku (The Everlasting Man) opisywał ów paradoks następująco w czasach, gdy święta Bożego Narodzenia jaśniały mocniej niż dziś oryginalnym blaskiem, nie tłumione reklamowymi neonami idei świętowania dla samego świętowania czegokolwiek: „każdy agnostyk czy ateista, który w dzieciństwie poznał prawdziwe Boże Narodzenie, posiada w następstwie, czy tego chce czy nie, w swoim umyśle skojarzenie między dwiema ideami, które większość ludzkości uznaje za odległe od siebie: ideą dziecka oraz ideą nieznanej siły podtrzymującej gwiazdy. Jego instynkt i wyobraźnia nadal potrafi je połączyć, choć jego umysł nie widzi już potrzeby takiego połączenia. Zostanie z nim pewien posmak religii na widok zwykłego obrazka matki z dzieckiem, jakieś poczucie miłosierdzia i łagodności przy zwykłym wypowiedzeniu straszliwego imienia Boga. Jednakże obie te idee nie są połączone w sposób naturalny ani konieczny. (…) Wszechmoc i bezsilność czy też boskość i niemowlęctwo z pewnością stanowią rodzaj epigramu, którego powtórzenie milion razy nie może zmienić w banał (…) Betlejem jest wyrazistym miejscem, gdzie spotykają się przeciwieństwa. (…) Jeśli świat pragnąłby czegoś co nazywamy niekontrowersyjnym aspektem chrześcijaństwa, przypuszczalnie wybrałby Boże Narodzenie. A jednak jest ono związane z tym co uważa się za aspekt kontrowersyjny – czcią oddawaną Błogosławionej Dziewicy. (…) Nie jesteś w stanie oderwać postaci matki od nowonarodzonego dziecka. Nie zawiesisz nowonarodzonego dziecka w powietrzu (…) Podobnie nie zawiesisz w próżni myśli o nowonarodzonym dziecku, w oderwaniu od myśli o jego matce. Nie możesz odwiedzić dziecka bez wizyty u jego matki, nie możesz w normalnym, ludzkim życiu zbliżyć się do dziecka inaczej niż za pośrednictwem matki.”

Górna część fasady krzeszowskiej bazyliki

I tak przedstawienie Matki Boga z Bogiem, który stał się dzieciątkiem dla człowieka, już w starożytności, stało się jednym z najważniejszych wizerunków chrześcijańskich. zwłaszcza gdy Kościół wyszedł w IV wieku z katakumb i prywatnych domów. Najstarsze ikony przypisywano samemu świętemu Łukaszowi, który spisał ewangeliczną relację o dzieciństwie Boga jako człowieka. Zgodnie z tradycyjnym poglądem, o którym pisał św. Bazyli Wielki w IV wieku – cześć oddawana wizerunkowi odnosi się do pierwowzoru, co uroczyście potwierdził w roku 787 drugi Sobór w Nicei, zaznaczając że hołd składamy obrazowi dotyczy Istoty, którą obraz przedstawia. W świecie chrześcijańskim pojawiały się co jakiś czas ruchy ikonoklastyczne – herezje tego typu opierały się przeważnie na własnym rozumieniu Starego Testamentu i podkreślaniu jego wagi, zwłaszcza jeśli chodzi o rozdział 20 Księgi Wyjścia (I przykazanie), pomijając np. rozdział 25 tej samej księgi (nakaz wykonania wizerunków cherubów na Arce Przymierza). Ikonoklazm pojawił się również w radykalniejszych odłamach niejednolitego ideowo ruchu husyckiego, który po defenestracji praskiej roku 1419 opanował Czechy. W roku 1426 husyci podjęli rejzy na bogaty Śląsk – jedna z nich przechodziła przez rejon Krzeszowa, doszło do zamordowania miejscowych cystersów i zniszczenia opactwa, zaś obraz krzeszowski przepadł bez wieści. Odnalazł się podczas wojny, która wybuchła 199 lat później, rozpoczynając się także wyrzuceniem z praskich okien przedstawicieli władzy, bez wątpienia w nawiązaniu do historycznej tradycji, choć na szerszym tle politycznym. Mimo iż działania wojenne w pierwszej fazie wojny (przed szwedzkim pochodem przez cesarskie ziemie sfinansowanym przez „arcychrześcijańskiego” króla Francji) toczyły się głównie w Czechach i na ziemi kłodzkiej, to zamęt nie ominął rejonu Krzeszowa – w Chełmsku, w roku 1620 miało miejsce zastrzelenie opata Marcina. W roku 1622 wszakże, podczas prac remontowych w zakrystii odnaleziono zaginiony obraz, jak się okazało, ukryty przed najazdem husytów. Krzeszów czekało jeszcze najgorsze podczas wojny trzydziestoletniej – kilkakrotne plądrowanie i niszczenie opactwa przez przelewające się przez Śląsk oddziały saskie i szwedzkie oraz zaraza, jednakże obraz uchroniono przed zniszczeniem.

Stalle i ołtarz główny bazyliki w Krzeszowie

Ruch pielgrzymkowy do sanktuarium Matki Bożej Łaski odrodził się po zakończeniu wojny i odbudowie kompleksu klasztornego. Opat Bernard Rosa, który znacznie przyczynił się do odnowy opactwa, szczególną pobożnością otaczał tajemnicę Wcielenia czyli Boże Narodzenie, czego świadectwem jest m.in. zainicjowana przez niego w roku 1674 budowa Betlejem krzeszowskiego. Pod koniec XVII wieku do Krzeszowa trafiła też drewniana figurka Dzieciątka Jezus, pochodząca pierwotnie z Kłodzka, która wedle relacji, podczas wojny trzydziestoletniej została przez jakiegoś ikonoklastę uszkodzona i wrzucona do kloaki. Rzeźbę umieszczono na ufundowanym przez kolejnego opata – Dominika ołtarzu Narodzenia Pańskiego.

Rosnący ruch pielgrzymkowy spowodował że w latach 20-tych XVIII wieku opat Innocenty podjął decyzję o budowie nowego kościoła, który mieściłby słynący łaskami wizerunek Matki Bożej Łaski. Jego barokowa forma miała ponownie ukazać owo opisane powyżej powiązanie Matki z Synem Najwyższego. Sięgnięto do cytowanych na wstępie fragmentów proroctwa Izajasza o Emmanuelu. Imię to stanowiące zapowiedź Bożego Narodzenia i same proroctwa Izajasza Kościół opiewał m.in. w antyfonach adwentowych, wzmiankowanych już przez Boecjusza na początku VI wieku. Samo wezwanie Emmanuela stanowiło ostatnią z antyfon, śpiewaną tuż przed Wigilią Bożego Narodzenia. Polska popularna wersja tej antyfony brzmi następująco: „Emmanuelu! Królu! Prawodawco! Oczekiwanie narodów i zbawco: Przybądź i nasze wysłuchaj wołanie, Boże! nasz Panie.” (O Emmanuel, Rex et legifer noster, exspectatio Gentium, et Salvator earum:  veni ad salvandum nos, Domine, Deus noster). Motyw ten pojawiał się również oczywiście w tradycji cysterskiej, w szczególności – kazaniach św. Bernarda z Clairvaux na okres Adwentu i Bożego Narodzenia, gdzie wielokrotnie przewija się mesjańskie proroctwo Izajasza. „Ten, który najpierw jest określany jako kwiat [z różdżki Jessego] jest potem nazywany Emmanuelem, zaś w różdżce jest nazwana dziewica” (Kazanie I na Adwent). „Adamie! Nie uciekaj, albowiem Bóg jest z nami! Nie obawiaj się, człowieku, nie lękaj się usłyszeć Jego imienia: oto ono ‚Bóg z nami’. Z nami w podobieństwie naszej natury, z nami by nam służyć i dla naszej korzyści. (…) Przyniósł ze sobą miód tylko – to jest miłosierdzi, nie sąd (…) uczniom odpowiedział: ‚Syn Człowieczy nie przyszedł by świat sądzić lecz zbawić’ Nasza pszczoła nie posiadała żądła w swym śmiertelnym życiu, wśród najwyższych zniewag okazał On miłosierdzie, nie sąd” (Kazanie II na Adwent). „Jutro ujrzymy majestat Boga, lecz z nami, pośród nas, nie samego w sobie. Ujrzymy Majestat w pokorze, Moc w słabości, Boga-człowieka. Albowiem On jest Emmanuelem – „Bogiem z nami” a „Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami.” (Kazanie na Wigilię Bożego Narodzenia). „Zaprawdę jest Dzieciątkiem lecz i Słowem – Dzieciątkiem, którego dziecięctwo przemawia mocniej niż najbardziej elokwentna przemowa. ‚Pociesz się, pociesz, mój ludu,  rzekł Pan wasz Bóg’ [Iz 11,1], rzekł nasz Emmanuel, nasz Bóg z nami. Głosi to stajnia, głosi żłób (…) Chrystus nie potrzebował żadnej z tych rzeczy dla siebie samego. Wszystkie były dla Jego wybranych” (Kazanie o słowach „Niech będzie błogosławiony Bóg Ojciec Pana Naszego Jezusa Chrystusa”). „Wedle Izajasza będzie nazwany Emmanuelem – imieniem miłosierdzia (…) I znów Izajasz nam mówi: będzie nazwany Przedziwnym, Doradcą, Bogiem Mocnym, Ojcem Przyszłego Wieku, Księciem Pokoju. Z tych tytułów pierwszy, trzeci i czwarty wyrażają majestat, pozostałe – miłosierdzie” (Kazanie XV o imionach Bożych). Ów najwyższy stopień paradoksu we wszechświecie: Άγιος ο Θεός, άγιος ισχυρός z Trisagionu i zarazem maleńki Książę Pokoju, owo wyjście Boga poza transcendencję, inspirowało i następców św. Bernarda z zakonu cystersów. Zainspirowało również pomysłodawców barokowej bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Krzeszowie, którą równie dobrze, jeśli chodzi o wygląd możemy nazwać bazyliką Bożego Narodzenia.

Krzeszowski Tron Łaski

Mamy już na fasadzie swoisty wykład dwóch wymiarów i dwóch płaszczyzn Wcielenia – Bożego i ludzkiego, narodzin i odkupieńczej śmierci. Nad fasadą góruje doskonale widoczna z okolicy kompozycja Trójcy Świętej w formie znanej jako Thronus Gratiae – Tron Łaski (Hbr 4,16) z napisem: pro peccato mortuus est iustus pro iniusto ut nos offeret Deo (za grzech poniósł śmierć, sprawiedliwy za niesprawiedliwego, by nas ofiarować Bogu). Poniżej Tronu Łaski umieszczono postać Niepokalanej jako pośredniczki łaski, podpisaną: Domus aurea Incarnati et nobis nati regis qui est Christus Jesus (Dom złoty Wcielonego i nam narodzonego króla, którym jest Chrystus Jezus). Po bokach znajdują się sceny poprzedzające Wcielenie – Zwiastowanie (ze słowami Archanioła: Ave gratia plena… – bądź pozdrowiona, łaski pełna… oraz …et filius Altissimi vocabitur – … i zostanie nazwany Synem Najwyższego) oraz Nawiedzenie św. Elżbiety (m.in. ze słowami Elżbiety: sit benedictus fructus ventris tui – niech będzie błogosławiony owoc żywota twego). Całość uzupełnia sześć alegorii imion – przymiotów Emmanuela z Iz 9,5: Przedziwny, Doradca, Bóg, Mocny, Ojciec przyszłego wieku, Książę pokoju. Niżej, nad portalem wejściowym, przy sześciu figurach patriarchy i świętych, znajduje się oznajmienie tego co czeka wewnątrz: Domus Gratiae S. Mariae.

Niepokalana na fasadzie oraz geniusze z alegoriami imion Emmanuela

Malowidła sklepień wewnątrz kontynuują przejście przez proroctwo o Emmanuelu ku Wcieleniu. Kolejne przęsła nawy reprezentują kolejne wymienione wyżej imiona. Najpierw Admirabilis – przedstawienie połączono z przydomkiem Marii Panny Vas admirabile – naczynie przedziwne, zaczerpniętym z Eklezjastyka (Syr 43,2). Ukazano plan zbawienia – zapowiedź Wcielenia tuż po grzechu pierworodnym w ogrodzie Edenu – nowej Ewy, naczynia dla jej potomstwa. Następnie Consiliarius z Narodzeniem Pańskim w Betlejem i pokłonem pasterzy. Potem Deus ze sceną Oczyszczenia Najświętszej Marii Panny, w świątyni jerozolimskiej i starcem Symeonem wypowiadającym: Nunc dimittis, rozpoznając Tego, który przynosi Zbawienie (napis: viderunt oculi mei salutare tuum), światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Izraela (lumen ad revelationem gentium et gloriam plebis tuae Israel), co symbolizują gromniczne świece. Przęsło Fortis jest pozornie niezrozumiałe – Dzieciątko Jezus ucieka w nim przez most do Egiptu. Powyżej widnieje jednak inskrypcja z Księgi Wyjścia – pieśń Izraela po przejściu przez Morze Czerwone: Dextera tua, Domine, magnificata est in fortitudine (Prawica twa, Panie, moc okazała), ukazując nie tylko paradoks miejsca i roli, ale zapowiedź Paschy – owego przejścia z mocą, z egipskich ciemności ku wyzwoleniu z niewoli grzechu. Od Dzieciątka bije blask, a diabły uciekają w panice.

Kompozycja Pater futuri saeculi zajmuje iluzję kopuły i przedstawia niebiańskie Nowe Jeruzalem, w którym Jezus ponownie „czyni wszystko nowe” i zostaje w ostatecznym, eschatologicznym wymiarze „Bogiem z nami” (Ap 21,3).  Chrystus dobrotliwie zwraca się do Marii – pośredniczki łask dla Kościoła i poszczególnych ludzkich dusz, słowami Oblubieńca z Pieśni nad pieśniami (Pnp 2, 10): „Powstań i chodź, przyjaciółko moja”. Jak wskazywał św. Bernard z Clairvaux w swoim I Kazaniu na święto Wniebowzięcia NMP: „jeśli prawdziwie przynależymy do owego niebiańskiego Jeruzalem, z pewnością powinniśmy o nim pamiętać nawet podczas naszego wygnania, nawet ‚nad rzekami Babilonu’, powinniśmy łączyć się w jego szczęściu i brać udział w jego radości (…) tak byśmy, nawet my, mogli chwycić trochę „kropli, które spadają na ziemię (Ps 81,6). (…) Nasze wygnane plemię wysłało do domu Obrończynię, która, będąc Matką Sędziego lecz także Matką Miłosierdzia, z pewnością będzie wspierała sprawę naszego zbawienia, zaiste pokornie, lecz nie mniej skutecznie.”

Zamykające cykl przedstawienie imienia Książę pokoju (Princeps pacis) znajduje się nad prezbiterium, nad ołtarzem głównym zawierającym wizerunek Matki Bożej Łaskawej oraz obraz Wniebowzięcia NMP. Ponownie, nawiązując do Pieśni nad Pieśniami (Pnp 4,8), której św. Bernard z Clairvaux poświęcił cały cykl kazań, ukazuje Ukoronowanie Najświętszej Marii Panny, w którym uczestniczy Trójca Święta. Znów sięgnijmy do cytowanego wyżej Kazania na święto Wniebowzięcia – św. Bernard wskazuje w nim: „jest Królową nieba, jest Królową miłosierdzia, jest również Matką jednorodzonego Syna Bożego – ten tytuł najbardziej poleca nas wielkości jej siły i jej miłującej dobroci: chyba że ktoś nie wierzy że Syn Najwyższego nie kocha swej Matki„. Starotestamentalna Księga Estery dostarczyła cytatu: Posuit diadema regni in capite eius fecitque eam regnare et dedit requiem universis provinciis (Nałożył diadem na jej głowę i uczynił Ją królową, i dał pokój wszystkim krajom – Es 2,17-18). To co rozpoczęło się na ziemi, gdzie Bóg uczynił Ją pełną łaski i połączył ze sobą poprzez Wcielenie znajduje swe dopełnienie w niebie. Św. Bernard w swoim kazaniu zatytułowanym „o przyjęciu Syna przez Matkę we Wcieleniu i Matki przez Syna we Wniebowzięciu” wyjaśnia to następująco: „albowiem chwała, którą została ukoronowana w niebie, jest równie szczególna jak niezrównana była łaska jakiej doznała na ziemi.” Albowiem Boże Narodzenie prowadzi do nieba i Syna, i Matkę, i tych, którzy tam zmierzają, oglądając nad głowami krzeszowskie przejście od Edenu przez Betlejem do Nowej Jerozolimy – dzięki Synowi i za Matki wstawiennictwem. Mieli to na uwadze pomysłodawcy krzeszowskich malowideł, podobnie jak autorzy polskich kolęd, na przykład tej, która zaczyna się od stajenki a kończy, kilkanaście zwrotek dalej, jakże zbieżnym z krzeszowskim programem, wezwaniem i świątecznym życzeniem:

Święta Panno, Twa przyczyna,

niech wyjedna nam u Syna,

by to Jego Narodzenie

zapewniło nam zbawienie.