Latest Entries »

Wiry cmentarz (230) – bez znaków – Szczytna zachodnia (465) – ścieżka dydaktyczna – Nad Kiełczynem (360) – bez znaków – Wiry. Długość: 7,5 km. Suma podejść: 250 metrów.

Samochód zostawiamy przy cmentarzu w Wirach skąd idziemy boczną drogą na łąki pod Szczytną. Na najbliższej krzyżówce możemy skręcić w prawo i następnie na łąkach w lewo albo alternatywnie iść prosto, pod górę asfaltową drogą.

Szczytna z Wirów / Ślęża w chmurach

W miarę zyskiwania wysokości w tyle otwierają się ładne widoki na Masyw Ślęży.

Pola rzepaku pod Radunią / Rzepak pod Szczytną

Masyw Ślęży z drogi ku Szczytnej

Dochodzimy do granicy lasu i kierujemy się w prawo, wzdłuż pól, nadal oglądając po prawej Ślężę i Radunię.

Pod Szczytną / Widok na Radunię

Oba opisane wyżej warianty wkrótce się łączą, po czym odbijamy w pierwszą z dróg w lewo, która kieruje się prosto pod górę przez las.

Masyw Ślęży ze skraju lasu pod Szczytną

Dukt wkrótce zakręca w prawo i trawersuje północne stoki Szczytnej. Mijamy jedną krzyżówkę leśnych dróżek i okrążając północno-zachodnie ramię Szczytnej dochodzimy do kotlinki z kolejnym rozwidleniem. Skręcamy w lewo i dość stromo, lecz krótko podchodzimy na widoczny powyżej bezleśny grzbiet.

Pod Szczytną

Rozciąga się stąd ładny widok na położone poniżej pola ze Wzgórzami Strzegomskimi i Żarowskimi w tle. Następujące podejście grzbietem to jeden z ładniejszych odcinków tras w Masywie Ślęży.

Widok z ramienia Szczytnej / Widok na kościół w Wierzbnej

Kontynuujemy podejście – po lewej wznosi się Ślęża, po prawej rozszerza panorama w stronę Sudetów Środkowych i Zachodnich.

Ślęża z ramienia Szczytnej

Podejście ramieniem Szczytnej / Widok na Chełmiec i Karkonosze

Mijamy płytkie wcięcie grzbietu i kontynuujemy podejście malowniczą percią.

Podejście na zachodni wierzchołek Szczytnej

Pod Szczytną

Pod samym wierzchołkiem spotykamy wypalony fragment lasu co oznacza że panorama stąd jest szersza niż wcześniej i sięga od Gór Sowich przez Góry Wałbrzyskie po Karkonosze i Rudawy Janowickie.

Panorama Gór Wałbrzyskich i Karkonoszy spod Szczytnej

Pod zachodnim wierzchołkiem Szczytnej

Góry Sowie i Kamienne / Widok na Sudety Środkowe i Zachodnie

Chełmiec i Karkonosze / Przecinka pod Szczytną

Widok na zachód / Wiatrak w Gołaczowie

Widok na Świdnicę

Już wśród świetlistej dąbrowy dochodzimy do szlaku żółtego ze Świdnicy na zachodnim wierzchołku Szczytnej.

Na Szczytnej

Szlak wiedzie grzbietem, lekko obniżając się na płytkie siodło z paśnikiem i krzyżówką duktów. Stąd krótko podchodzimy za uznawaną za główną kulminację Szczytnej. Szlak schodzi z niej stromo i kieruje się do Kiełczyna, w dół, my zaś w lewo grzbietem obniżamy się za znakami zielonej ścieżki dydaktycznej.

Ślęża ze Szczytnej / Zejście ze Szczytnej

W miejscu, gdzie opuszcza ona grzbiet, wiodąc w prawo do Kiełczyna, idziemy prosto duktem, schodząc na rozwidlenie w grzbiecie poniżej, gdzie napotykamy dukt z Kiełczyna do Wirów. Wędrujemy nim w lewo, lasem u podnóży Szczytnej, mijając jagodziny i kępy konwalii.

Las pod Szczytną

Droga wija się i wyprowadza wreszcie na skraj lasu nad Wirami ze znajomym widokiem na Ślężę i Radunię.

Ślęża i Radunia spod Szczytnej

Stąd kierujemy się prosto w dół asfaltem do oddalonego o ok. 1,2 km punktu wyjściowego.

Zejście do Wirów

Rzepak pod Szczytną

Rozdroże nad Wirami / Drogowskaz w Wirach

MAPA TRASY

Reklamy

Łomnica – niebieski szlak rowerowy – Przełęcz pod Szpiczakiem – bez znaków i znaki żółte – Waligóra – Przeł. Trzech Dolin – niebieski szlak rowerowy – Łomnica. Długość: 14 km. Suma podejść: 450 metrów

Ponieważ w Górach Suchych szereg tras już opisano poniżej wstawiam krótki opis łącznika – alternatywnego dojścia w masyw Szpiczaka i rejon Andrzejówki. W Łomnicy samochód można zostawić na placyku w rejonie pętli autobusowej, po czym wracamy się jakieś 50 metrów w stronę skrzyżowania z drogą do Radosnej skręcamy w prawo i wychodzimy ze wsi, wznosząc się wąską asfaltową drogą leśną doliną.

Górna część Łomnicy / Krzyż w dolinie nad Łomnicą

Szlak rowerowy skręca w lewo, my jednak kontynuujemy prosto aż do miejsca, gdzie droga ponownie przewija się na lewy orograficznie brzeg doliny a na wprost otwiera łąka z zabudowaniami Radosnej i widokami na grzbiet graniczny. Tu skręcamy w prawo, drogą przez łąkę i wznosimy się łagodnie na niski tu grzbiet Dzikich Turni, gdzie na rozdrożu napotykamy ponownie rowerowy szlak niebieski.

Łąka pod Radosną / Na trawersie Dzikich Turni

Przewija się on na północne zbocze Dzikich Turni z ładnymi widokami na Pasmo Jeleńca – od Turzyny po Gomólnik Mały. Gdzieś tam po prawej widnokrąg w dolinie zamykają Góry Sowie.

Na trawersie Dzikich Turni

Dukt przewija się pod rozległym skalnym rumowiskiem o wysokości kilkunastu metrów i cały czas wznosząc łagodnie kontynuuje trawers.

Dzikie Turnie

Wychodzimy na niewielką przecinkę z ładnym widokiem na Waligórę, Klin, Turzynę i Jeleniec, oddzielone od nas głęboką doliną.

Waligóra z trawersu Dzikich Turni / Waligóra i rejon Klina

Przecinka pod Dzikimi Turniami: Turzyna i Jeleniec / Waligóra

Dukt zmienia się w wąską ścieżkę, która przewija się między kamieniami na północno-zachodnie zbocze i dochodzi do poprzecznej drogi leśnej.

Perć pod Dzikimi Turniami / Widok na Waligórę – rejon dawnego schroniska

Skręcamy w nią i idziemy kawałek w lewo, lekko pod górę na grzbiet (można tu dojść bezpośrednio z Radosnej duktem), gdzie trasa rowerowa skręca w prawo, prowadząc wśród świerków i modrzewi z ładnymi widokami na przybliżający się Szpiczak.

Na grzbiecie Dzikich Turni, w tle Szpiczak

Łagodnie podchodzimy pod Granicznik (801), po czym schodzimy krótko na płytką przełączkę, gdzie dochodzi szeroki dukt z Radosnej. Stąd w prawo około 250 metrów w dół na siodło pod Szpiczakiem na granicy polsko-czeskiej z ważnym węzłem znakowanych ścieżek i szlaków.

 

Widok na wieżę widokową na Szpiczaku / Szpiczak z Granicznika

Stąd możemy kontynuować wędrówkę na bliski już Szpiczak i zejść za znakami rowerowymi spod Kościelca do Radosnej i Łomnicy, bądź skierować swe kroki w bliski masyw Waligóry i Suchawy, w stronę Przełęczy Trzech Dolin. W tym drugim przypadku – od Andrzejówki możemy zejść do Łomnicy na przykład rowerową trasą niebieską.

Na Waligórze

Nad Trzema Strugami

MAPA

Wrocław i Nysa w Kronice norymberskiej

Jedną z ciekawszych cech ery internetu jest to że interesujące rzeczy znajdujemy w zaskakujących miejscach. I tak na stronie możemy znaleźć tłumaczenie obszernego fragmentu Kroniki norymberskiej dotyczące Śląska. Tak zwana Kronika norymberska popularność w ostatnich latach zyskała w kręgach promotorów Sarmacji czy też właściwie tzw. Wielkiej Lechii, tutaj jednak zajmiemy się nią z uwagi na zawarte w owym dziele ilustracje posudeckich miast – jedne z najstarszych zachowanych panoram Wrocławia (fol. CCXXXIIII) i Nysy (fol. CCLXVII a 272). Księgę Kronik (Liber cronicarum [cum figuris ymaginibus ab inicio mundi]), bo tak ją się określa w samym dziele, wydaną jako inkunabuł w lipcu roku 1493, w Norymberdze (stąd potoczna nazwa), spisał po łacinie lekarz i bibliofil Hartmann Schedel. Równolegle przygotowano niemiecką wersję językową, wydaną kilka miesięcy później, pod koniec roku 1493 (przypomnijmy, to ten rok, w którym Krzysztof Kolumb wyruszył na drugą wyprawę za Ocean Atlantycki). Księga zawiera historię świata, rozpoczynającą się od chronologii biblijnej, z podziałem na siedem eonów.

Sąd Ostateczny z Kroniki norymberskiej

Co do ilustracji, to, jak się przypuszcza, w ich tworzenie mógł być zaangażowany współpracujący z warsztatem Michała Wolgemuta – Albrecht Duerer. Natomiast panoramy Wrocławia i Nysy tworzył najprawdopodobniej Wilhelm Pleydenwurff, który odwiedził wcześniej Śląsk. Tuż po ilustracji Sądu Ostatecznego w Kronice znajduje się opis O Królestwie Polskim i jego początkach z ilustracją Sarmacji. Opisuje się w nim zwłaszcza Kraków wraz z jego uniwersytetem, polskich królów, świętego Stanisława oraz polskie żubry. Co ciekawe, po opisie Polski następuje opis Nysy, jako miasta słowiańskiego na Śląsku, siedziby biskupiej (w ramach gnieźnieńskiej archidiecezji).

O regionie Sarmacji i Królestwie Polskim

Znajdziemy tu także opis samego Śląska. Kronikarz pisze o dawnej śląskiej puszczy, części wielkiego Lasu Hercyńskiego, opisuje rzekę Odrę z dopływami – m.in. Olzą, Nysą, Oławą, Baryczą, Kaczawą i Bobrem. Pisze także, przypuszczalnie za Długoszem, o Ryczynie jako siedzibie biskupów wrocławskich. Wśród znaczących miast śląskich, obok Wrocławia i Nysy, wymieniono m.in. Głogów, Legnicę, Opole, Świdnicę, Ząbkowice, Oleśnicę, Ziębice i Brzeg. Autor tekstu odnotował też dużą ilość wspaniałych klasztorów, a także rozpowszechnienie na Śląsku „kultu Bożego”. Niepochlebnie wyraził się o chłopach posługujących się polskim językiem jako leniwych i skłonnych do pijaństwa. Odnotowano też chętne spożywanie piwa oraz import wina morawskiego i węgierskiego, a także uprawę winorośli w rejonie Krosna.

Nysa w Kronice norymberskiej: od lewej – Brama Wrocławska, szpital św. Barbary, kościół św. Jakuba i dzwonnica

Nysa w Kronice norymberskiej: zamek biskupi, ratusz, Brama Ziębicka i kościół bożogrobców

Przejdźmy teraz do interesującej nas panoramy Wrocławia. Jest ona ukazana w analogicznej perspektywie co na opisywanym w poprzednim odcinku obrazie św. Jana Kapistrana ze zbliżonego okresu – tj. od strony Bramy Świdnickiej z Górami Kocimi w tle, choć dokładniejsza. Za Bramą Świdnicką mamy zatem kościół Bożego Ciała oraz kościół św. Doroty, Stanisława i Wacława. Dominuje oczywiście nad miastem wieża kościoła św. Elżbiety, na tle której łatwo przeoczyć wieżę ratusza.

Panorama Wrocławia od pd. – fragment 1

Dalej oko przesuwa się po kościele św. Marii Magdaleny, mija wieże kościołów św. Jakuba i św. Wojciecha oraz rejon Bramy Oławskiej oraz zmierza ku odrzańskim wyspom z wieżami kościołów Najświętszej Marii Panny na Piasku, św. Krzyża i katedry – warto zwrócić uwagę na tę ostatnią, w której wówczas wyróżniała się wieża północna fasady zachodniej z okazałym hełmem, który spłonął w roku 1540. Wieża południowa miała wówczas zaledwie cztery kondygnacje i została „podciągnięta” dopiero w XVI w. [punkty odniesienia na mapie Weinhera]

Panorama Wrocławia – fragment II