Category: Wycieczki


Przeł. Woliborska (711) – żółty szlak rowerowy – Pod Wolicą (700) – bez znaków – żółty szlak rowerowy – Bielawska Polanka (803) – znaki czerwone – Siodło w Kalenicy (930) – bez znaków – Pod Kalenicą (820) – znaki niebieskie – Bielawska Polanka – znaki czerwone – Przeł. Woliborska. Długość: 13 km. Suma podejść: 350 metrów.

Trasa w sam raz na spacer w upał, głównie lasem, z paroma widokowymi, malowniczymi miejscami. Z leśnego parkingu na Przeł. Woliborskiej idziemy narzucającą się szeroką drogą, która trawersuje niemal płasko główny grzbiet Gór Sowich. Biegnie nią na tym odcinku żółto znakowany szlak rowerowy.

Lato pod Dzikiem

Odcinek ten może wydawać się monotonny – trakt okrąża bowiem cypel Dzika (767) rozdzielający głębokie doliny ramion potoku Piekielnica i zbliża się ponownie do głównego grzbietu pod widocznym Popielakiem (860) z niemal całkowicie zarosłym wylesieniem na południowo-wschodnim. Następnie znów zakręcamy na pd. zach. i, gdy gościniec zaczyna lekko opadać przecinamy stoki Kamienia (820) dochodząc do dolinki bocznego strumienia, który poniżej szlaku wcinająca się w zbocze między Kamieniem a widoczną powyżej duktu Wolicą (766).

Pod Popielakiem / Na trawersie Kamienia

Tu, przed zakrętem drogi w lewo należy ją opuścić i częściowo zarosłą ścieżką wiodącą wspomnianym wcięciem między Kamieniem a Wolicą [jeśli zgubimy wśród traw ścieżkę należy trzymać się owego wcięcia), dość mozolnie, ale krótko (ok. 300 m) wychodzimy ponownie na drogę, którą przed momentem opuściliśmy na płytkim siodle między Wolicą a Kamieniem. Właśnie zaoszczędziliśmy ponad 2 km meandrów jakie szlak rowerowy wykonuje wokół Wolicy. Kierujemy się w prawo, lekko w górę, znów wygodnym gościńcem, który przebiega tuż pod szczytem Kamienia (820), na który w prawo wiodą wśród bujnych traw wygodne ścieżki.

Grzbiet między Kamieniem a Popielakiem / Szczyt Kamienia, w tle Góry Kamienne

Zboczyliśmy na moment z traktu na Kamień, który, jak wskazuje stan drzewostanu, był jeszcze niezbyt dawno dość dobrym punktem widokowym, niestety obecnie ledwo co stąd widać. Ot fragment pogranicza Gór Sowich i Kamiennych nad Sokolcem. Cały czas wspomnianym wyżej traktem (szlak rowerowy żółty) wznosimy się łagodnie na główny grzbiet Gór Sowich, który osiągamy na przełęczy i rozdrożu zwanym Bielawską Polanką.

Na Kamieniu, w tle Sokół i Grabina / Gościniec na Bielawską Polankę, w tle niegdyś łysy wierzchołek Kamienia

Od przełęczy wieść nas będą znaki czerwone i żółte, które kierują się w prawo, przed zupełnie już zarosłą przecinkę i podchodzą krótko na siodło między Kalenicą (po prawej) a Żmijem (887) – po lewej. Warto tu odbić kilkaset metrów ścieżką w lewo, na bliski wierzchołek Żmija, który zajmują, ukryte obecnie w lesie, niewielkie skałki.

Skałki na Żmiju

Mijamy skałki i wierzchołek, i cały czas tą samą ścieżką wychodzimy na skraj rozległej przecinki z widokiem na część Wzgórz Włodzickich, pd. wsch. część Gór Kamiennych, Kotlinę Broumowską i Broumowskie Ściany.

Przecinka na Żmiju

Odpocząwszy, kierujemy się ścieżką w prawo do lasu, przechodzimy obok wspomnianych wyżej skałek i wracamy na siodełko, gdzie opuściliśmy znaki czerwone i żółte.

Skałki na Żmiju

Czeka nas teraz krótkie i niezbyt męczące podejście na Kalenicę szlakiem żółtym i czerwonym, której szczyt osiągamy dość niespodzianie, wcześniej mijając granicę rezerwatu przyrody. Wieża na Kalenicy jest tak pordzewiała że wkrótce może podzielić los tej drewnianej na Czarnej Górze (choć tablice z panoramami na szczycie zdaje się dość świeże), co smuci w epoce wielkich projektów i dotacji wieżowych, w tym takich jak ten zrealizowany na Trójgarbie, i ten ponownie wałkowany, bombastyczny dotyczący Śnieżnika

Rezerwat Bukowa Kalenica. Zabrania się organizacji imprez rekreacyjno-sportowych (pkt 6), ale kto by się tym przejmował – zawsze można puścić tędy, na dość wąskim (przy skałkach) szlaku turystycznym, „maraton” rowerowy z kilkoma tysiącami uczestników / Szeroka i Malinowa z wieży na Kalenicy

Wchodzimy na wieżę póki jeszcze nie zamknięta i możemy stąd podziwiać jedną z najładniejszych panoram w Sudetach Środkowych – od Ślęży przez Masyw Śnieżnika, Góry Orlickie i Stołowe po Karkonosze. Oczywiście przy dobrej widzialności, a ta akurat w dzień skwarny nie dopisała.

Masyw Ślęży / Mała i Wielka Sowa – z Kalenicy

Zbliżenie na Wielką Sowę / Góry Kamienne (gdzieś tam za nimi są Karkonosze) i najwyższe partie Gór Sowich

Z Kalenicy oba szlaki prowadzą najpierw płasko, pośród jagodzin, mijając niewielkie skałki.

Na grzbiecie Kalenicy

Szlak okrąża kolejną, większą ich grupę i rozpoczyna zejście na płytkie siodło między Kalenicą a sąsiednią Słoneczną.

Słoneczne Skałki pod Kalenicą

Tutaj jeśli chcemy dopisać do trasy jeszcze 1,5 km albo boimy się zgubić – idziemy prosto, przez Słoneczną na Zimną Polankę, skąd możemy zejść szlakiem niebieskim na Polankę Bielawską. Poniżej opiszę inny wariant. Na siodle skręcamy w lewo, w leśną dróżkę, która początkowo jest nieco zarośnięta (stąd można przegapić jej odejście – zaraz po zejściu na siodło, gdy po prawej zaczyna się płot), ale potem wyraźnie prowadzi przez las prosto, lekko w dół.

Skały pod Kalenicą

Po kilkuset metrach dochodzimy nią do poprzecznego duktu. To tzw. Huzarska Droga, która trawersuje cały masyw Kalenicy – od Zimnej Polanki po znajome nam siodło pod Żmijem. Maszerujemy nią w lewo i po kolejnych kilkuset metrach wychodzimy na górny skraj rozległej przesieki z ładnymi widokami na Wzgórza Włodzickie, Góry Kamienne, Stołowe, no i – przy dobrej pogodzie – Karkonosze.

Przesieka pod Kalenicą / Widok na Jugów, w tle Nowa Ruda

W dolinie poniżej ciągnie się Jugów z charakterystyczną barokową bryłą kościoła św. Katarzyny.

Kościół w Jugowie / Wzgórza Wyrębińskie (Gontowa) i Włodzickie (Pardelówka i Góra Włodzickie), w tle G. Kamienne (Wysoka) i Stołowe (rejon Broumowa)

W miarę jak przesuwamy się jej skrajem, odsłania się nam Grabina, Szpiczak i Waligóra oraz wspomniane już Karkonosze.

Panorama z przesieki pod Kalenicą / Szpiczak (Ruprechcicki) i Waligóra, w tle majaczą jedynie Karkonosze

Mijamy okazałą ambonę myśliwską i lekko się wznosząc dochodzimy do rozwidlenia dróg. Tu opuszczamy Huzarską Drogę i kierujemy się w prawo, rozpoczynając zejście skrajem zarastającego wylesienia.

Ambona pod Kalenicą / Tędy schodzimy – w tle Wzgórza Wyrębińskie, Włodzickie i pd. wsch. część G. Kamiennych

Ten odcinek jest bardzo przyjemny – w prawo co raz otwierają się nam widoki, po lewej pojawiają się niewielkie skałki.

Skałki na pd zboczu Kalenicy / Panorama z zejścia z Kalenicy

Nasza droga nieco się wije, ale stara się trzymać linii bocznej ramienia Kalenicy, wyprowadzając w końcu na znajomy poprzeczny trakt, którym biegnie żółty szlak rowerowy oraz szlak niebieski z Zimnej Polanki.

Panorama z zejścia do szlaku niebieskiego – Góry Suche i Grabina

Maszerujemy nim w lewo, całkowicie płasko, okrążając cypel Żmija by wrócić na rozwidlenie dróg i szlaków na Bielawskiej Polance.

Na trawersie Żmija

Stąd będzie nas prowadził aż do końca Główny Szlak Sudecki – czerwony, którym rozpoczynamy podejście na Popielak (860). Jest ono krótkie, ale w końcowym odcinku dość mozolne.

Widok spod Żmija / Ostatni odcinek podejścia na Popielak

Niestety sam wierzchołek Popielaka niemal całkowicie zarósł, stąd panorama na Góry Stołowe i Orlickie (z lewej) jest ograniczona. Szczeliniec Wielki widać stąd na tle Skalniaka, więc można go przegapić w monotonii płaskowyżów.

Na Popielaku

Teraz czeka nas krótki, ale najbardziej przykry odcinek całej trasy. Zejście z Popielaka na Wigancicką Polankę jest stosunkowo strome i kamieniste. Co więcej, szlak czerwony jest podmyty, tworząc rynnę, w której zalegają luźne kamienie. Dodatkowo, bezmyślnie poprowadzono tędy razem ze szlakiem turystycznym szlak rowerowy, więc trzeba uważać czy nikt nie pędzi z tyłu, w dół za nami, bo może po prostu się nie zatrzymać. Niedogodności wynagradza widok z zarastającej przecinki, w którym, oprócz Szerokiej (827) i Malinowej (839) przy dobrej widzialności dojrzymy Masyw Śnieżnika.

Zejście z Popielaka

Wigancicka Polanka niemal zupełnie zarosła a szlak czerwony już łagodnie podchodzi za nią na niewielki garb (810), również niestety zarośnięty brzózkami i młodymi świerkami. Jedynie w tyle raz zamajaczy nam widok na Popielak i Kalenicę.

Wigancicka Polanka / Popielak i Kalenica ze szlaku czerwonego

Następne, ostatnie, blisko dwa kilometry trasy są wygodne ale pozbawione widoków, zatem mogą wydawać się nużące. Znaki czerwone prowadzą grzbietem, potem trawersem, wreszcie wykonują dwa zakosy i dość niespodziewanie wychodzą nad parking na Przeł. Woliborskiej, gdzie rozpoczynaliśmy wycieczkę.

Na szlaku czerwonym między Wigancicką Polanką a Przeł. Woliborską

 

MAPA TRASY

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Czadrów (460) – bez znaków – Jastrzębia Góra (612) – bez znaków – Krzeszów (470) – znaki żółte i bez znaków – Długosz (589) – ścieżka spacerowa i bez znaków – Czadrów. Długość: 18 km. Suma podejść: 300 metrów.

Trasę można rozpocząć w kilku miejscach, m.in. Czadrowie, Krzeszowie, Betlejem, można też wybrać wariant z Kamiennej Góry. Poniżej opisano wariant z początkiem w Czadrowie przy kościele, gdzie można zostawić samochód. Uwaga! Kościół nie posiada wieży, więc nie jest widoczny z szosy do Krzeszowa – na krzyżówce przy przystanku autobusowym w Czadrowie należy skręcić w lewo i za ok. 200-300 metrów napotkamy punkt wyjściowy w kępie drzew.

Widok z Czadrowa na Czarny Las / Pasmo Lesistej i Zawory

Od kościoła idziemy w dół ulicą i za Zadrną skręcamy w lewo, w kolejną drogę jezdną by przy płocie pierwszego domostwa po prawej, odbić w prawo, w szeroką drogę gruntową wybiegającą na pola na łagodnym skłonie Czarnego Lasu.

Tą drogą opuszczamy Czadrów – w tle Długosz i rejon zarośniętych Trzech Braci oraz Karkonosze, przed nami Czarny Las

Teoretycznie wedle mapy droga ta powinna doprowadzić prosto na skraj Czarnego Lasu, lecz mając na uwadze powszechne doświadczenia lat ostatnich tj. masowe zaorywanie i obsiewanie dawnych, wiodących od wsi do wsi polnych dróg, co powoduje że mapy bezmyślnie kopiujące te niemieckie są nieaktualne, postanowiliśmy nadłożyć trochę drogi i na rozdrożu niedaleko widocznego po lewej, pod drzewem krzyża, skręcić w lewo, kierując się ku granicy lasu.

Rejon rozdroża niedaleko krzyża – widoki na Karkonosze / Zawory

Ten odcinek jest niezwykle widokowy – panorama obejmuje całą niemal Kotlinę Krzeszowską i jej otoczenie – Pasmo Lesistej, Zawory, Góry Krucze, Karkonosze w tle, no i oczywiście Czarny Las, do którego się zbliżamy.

Widok na Karkonosze / Góry Krucze (w tle drzewo ze wspomnianym krzyżem przydrożnym)

Po prawej, w tyle wyłania się nam też spośród pól krzeszowska bazylika.

Pola pod Czarnym Lasem / Widok na Krzeszów

Wprawdzie droga przy lesie okazuje się zarośnięta, ale można przejść granicą sąsiedniej łąki.

Łąka pod Czarnym Lasem, w tle Karkonosze

Góry Krucze i Długosz / Brama Czadrowska, w tle Karkonosze od Czernej Hory po Kowarski Grzbiet

Teren łagodnie się wznosi, a w konsekwencji w tyle poszerza panorama Karkonoszy, oglądanych tu z ładnej perspektywy – bo przed południem ze słońcem za plecami, co daje dogodne warunki do fotografowania.

Widoki z łąk pod Czarnym Lasem

Po lewej, zza Zaworów wyłaniają się Góry Jastrzębie. Po prawej rozpoznajemy pasma Gór Kruczych – grzbiet Szerokiej oraz położone w jego cieniu pasemko Świętej Góry, znaczonej rozległą przecinką.

Widok na południową część doliny Zadrnej / Ku Czarnemu Lasowi

Rejon skraju Czarnego Lasu – widoki na Karkonosze i Góry Krucze

Na skraju lasu kierujemy się prosto, zarośniętą drogą, wychodząc po chwili na szeroki poprzeczny dukt. Skręcamy nań w lewo, maszerując lekko pod górę.

Kotlina Krzeszowska i jej otoczenie ze skraju Czarnego Lasu

W sezonie mniej bujnej wegetacji następny odcinek można sobie skrócić (o ok. 0,5 km), kierując się w prawo, pod górę zarastającą przecinką do biegnącej wyżej, równolegle bitej drogi. Z uwagi na wybujałą roślinność i częste na sudeckich łąkach kleszcze decydujemy się zrobić „kolanko”, łagodnie podchodząc na grzbiet do kolejnego rozdroża.

Widoki z podejścia na Czarny Las – Krzeszów i Góry Krucze

Tu skręcamy w prawo i rozpoczynamy wygodny, prosty marsz stokówką ku wyrobisku dawnego kamieniołomu nad Borównem, po drodze mijając górną część wspomnianej już widokowej przecinki.

Droga trawersem Czarnego Lasu z widokami na Karkonosze i dolinę Zadrnej

Zawory, Krzeszów i Góry Jastrzębie/ Karkonosze oglądane ze stokówki w Czarnym Lesie

Oglądamy stąd znów przede wszystkim Karkonosze – od Czernej hory po Smogornię, a przed nimi masyw Zadziernej w Bramie Lubawskiej oraz płaski grzbiet Bobrzaka i Rudnika w południowej części Rudaw Janowickich.

Widok z drogi trawersującej Czarny Las na zachód

Zza Długosza zaczyna też wystawać długi grzbiet Rychorów z widoczną polaną Śnieżnych Domków. Potem zagłębiamy się w gęsty las i wszystko znika.

Widoki z trawersu Czarnego Lasu na pd. zach.

Wkrótce w lesie po lewej zaczynają się pojawiać wyrobiska, co oznacza że osiągnęliśmy dolny skraj kamieniołomu w Borównie. Na kolejnej krzyżówce opuszczamy wygodny dukt i skręcamy w lewo, po chwili osiągając drogę okalającą dawny kamieniołom, niedaleko od skraju tafli wody go wypełniającej.

Dno kamieniołomu w Borównie

Po prawej dostrzegamy wyraźny stożek Jastrzębiej Góry, na który będziemy się kierować wspomnianą już krawędzią wyrobiska.

Widok na szczyt wyrobiska / Tafla wody w dawnym kamieniołomie

Droga prowadzi wpierw płasko skarpą nad taflą wody, która przesuwa się po lewej.

Nad kamieniołomem w Borównie

Następnie dochodzimy do podnóża wspomnianego stożka skąd mamy ciekawą perspektywę akwenu.

Nad dawnym wyrobiskiem kamieniołomu

Górna część skarpy wyrobiska / Widok na wyrobisko od wsch.

Czeka nas teraz krótkie, choć mozolne podejście kamienistą drogą. Najpierw osiągamy następny taras dawnego wyrobiska z kolejnym widokiem na zbiornik. Ładnie widać stąd i pobliskie góry – w tym Karkonosze oraz Rudawy Janowickie z wyróżniającymi się kulminacjami Skalnika oraz Wielkiej Kopy.

Podejście na szczyt wyrobiska

Zbliżenie na Skalnik i Wielką Kopę / Brama Czadrowska i Karkonosze znad wyrobiska

Podczas podejścia zatrzymujemy się i podziwiamy coraz rozleglejsze widoki.

Karkonosze od Rychorów po Śnieżne Kotły / Zbliżenie na Lasocki Grzbiet, Śnieżkę, Czarny Grzbiet, Czoło i Smogornię

Zbliżenie na Krzeszów i Góry Krucze / Nie, to jeszcze nie jest szczyt

Przy zbliżaniu się do krawędzi należy oczywiście zachować elementarną ostrożność, gdyż kamienie są tu kruche i tworzą usypiska.

Nad wyrobiskiem

Wreszcie osiągamy najwyższy punkt drogi. Tu należy ją opuścić i skręcić w prawo, wydeptaną ścieżką na niewysoką ostatnią skarpę.

Na szczycie wyrobiska

Mimo że się namęczyliśmy, podchodząc, jest tu zupełnie płasko i na wprost biegnie wygodna grzbietowa droga, można zatem przysiąść, odpocząć i napawać się panoramą.

Grzbiet Czarnego Lasu nad wyrobiskiem: widok na Krzeszów / Długosz, Rychory i masyw Czernej hory w Karkonoszach

Zbliżenie na Rychory – widać polany Śnieżnych Domków oraz przy Rychorskim i Viżowskim Krzyżu / Svetla i Czerna hora

A tu już grzbiety Karkonoszy od Lisiej Góry przez Lasocki po Czarny i Śnieżkę / Wielki Szyszak z grzbietem Rudnika na przedpolu

Czoło, Smogornia, Wołowa Góra i Wlk. Szyszak ze Śląskimi Kamieniami / Krzeszów na tle Gór Kruczych

Jeszcze jeden widok na Karkonosze i Bramę Czadrowską / Rudawy Janowickie: Skalnik, Wielka Kopa, Dzicza G. i Wołek

Wystarczy przejść się na sam grzbiet po prawej a widok otworzy nam się także w drugą stronę – na Góry Wałbrzyskie od Krąglaka przez Trójgarb po masyw Chełmca.

Jeszcze jeden widoczek na Karkonosze / Borówno i Góry Wałbrzyskie (Trójgarb i Chełmiec)

Zbliżenie na Trójgarb / Masywy Krąglaka i Trójgarbu

Idziemy prosto, wspomnianą już wygodną drogą, która wkrótce wychodzi na linię grzbietu.

Grzbiet Czarnego Lasu nad kamieniołomem w Borównie / Widok na Czarny Bór i Chełmiec

Droga nieznacznie obniża się na płytkie siodło w Czarnym Lesie, gdzie z lewej dochodzi trakt z Borówna. Tuż przed nim, zza Chełmca wyłaniają się nam Góry Czarne z grzbietem Wołowca i masywną Borową.

Widok na Góry Czarne / Nad Borównem

Oznacza to że niemal całe Góry Wałbrzyskie mamy w zasięgu wzroku, bo wciąż towarzyszą nam panoramy grup Krąglaka i Trójgarbu.

Zbliżenie na Krąglak / Masywy Krąglaka i Trójgarbu

Na siodle, oprócz wspomnianej drogi czeka na nas kapliczka z końca XVIII w. fundacji opata Ildefonsa, ostatniego krzeszowskiego opata cystersów przed usunięciem zakonu z Prus przez tamtejszy rząd oraz przejęciem jego majątku. Kapliczka jest zbudowana wg tradycyjnego założenia, tj. wędrowiec musi się pokłonić żeby pokonać nisko sklepione wejście.

Kapliczka opata Ildefonsa

Tutaj decydujemy się przejść jeszcze kawałek grzbietem, na sąsiednią przełęcz z masztem telefonii komórkowej, chcąc jeszcze trochę posmakować widoków.

Rejon siodła z kapliczką – Krąglak i G. Kaczawskie / Trójgarb w całej okazałości

Z przecinek na niewysokiej kulminacji jaką pokonujemy otwierają się one to na Karkonosze, to na Góry Wałbrzyskie.

Rychory z grzbietu Czarnego Lasu / Panorama Gór Wałbrzyskich

Siodło z masztami zajmuje łąka po lewej i zarastająca polana po prawej, co oznacza widoki na obie strony.

Rejon siodła pod Czubą – widok na Chełmiec / Widok na Śnieżkę

Tutaj opuszczamy grzbiet i wybieramy dukt w prawo, który przewija się górnym skrajem wspomnianego zarastającego wylesienia.

Widoki z Czarnego Lasu: Lasocki Grzbiet, Śnieżka i Czoło / Góry Krucze, Rychory i Czarna Góra

Wchodzimy w las i droga zaczyna wyraźnie się obniżać, wreszcie, przy linii ciemnych świerków wykonuje ostry zakręt w prawo i dość stromo sprowadza do położonego niżej prostopadłego gościńca. Kierujemy się nim w lewo, oglądając z obszernego wylesienia ponownie Karkonosze oraz przesuwający się po lewej grzbiet Czuby (660) z widocznymi licznymi przesiekami.

 

Opuszczamy grzbiet / Wylesienie pod Czarnym Lasem

Teraz czeka nas dość monotonny, choć przyjemny odcinek lasem. Trzymamy się głównego duktu, który nieznacznie się obniżając, wykonuje spory łuk w prawo, okrążając wzniesienie Jastrzębnika (540). Na rozdrożu przy niewielkim zbiorniku wodnym w dolince pośród lasu wybieramy trakt w lewo, który łagodnie wijąc się dochodzi do doliny kolejnego potoku. Tutaj zakręca ponownie w prawo. Na kolejnym rozstaju należy opuścić bity gościniec, który odchodzi lekko w lewo i wybrać drogę prosto pośród świerków.

Śnieżka z jednej z przecinek na stokach Czarnego Lasu / Pola nad Krzeszowem

Wychodzi ona wkrótce na skraj łąk i tu należy uważać. Na mapach droga wyraźną kreską prowadzi prosto – w terenie na kolejnych kilkuset metrach znika, pochłonięta przez wegetację. Jedynym jej śladem jest słupek milowy oraz wąska ścieżka – czy to ludzka czy zwierzęca wydeptana pośród traw. Nie należy zniechęcać się tylko kierować prosto, przy czym czeka nas jedna przeszkoda – wąski potoczek, który dość łatwo powinniśmy pokonać. Za potokiem droga pojawia się znowu, najpierw wśród traw, wychodząc na brzeg rozległych pól nad Krzeszowem.

Widoki ze skraju pól nad Krzeszowem: Skalnik i Wielka Kopa / Śnieżka, Czarna Kopa i Czoło

Po kilkuset metrach droga, której nie było, zamienia się w porządny bity trakt prowadzący wprost do Krzeszowa. Wiedzie on pośród widokowych pól. Na przedzie między Górami Kruczymi widnieje fragment Karkonoszy ze Śnieżką, w tyle zostaje Czarny Las ze znajomym wyrobiskiem kamieniołomu nad Borównem.

Widoki z drogi do Krzeszowa: Karkonosze / Czarny Las

Po lewej, na tle Gór Kruczych pojawiają się ponownie wieże krzeszowskiej bazyliki oraz dach kościoła św. Józefa, a na południu – wał Krzeszowskich Wzgórz.

Widok na Krzeszów / Góry Krucze i Karkonosze

Droga do Krzeszowa / Widoki na Czarny Las

Po prawej widać Bramę Czadrowską z Długoszem i zamykającą horyzont Wielką Kopą.

Krzeszów i Góry Krucze / Długosz i Wielka Kopa

Droga do Krzeszowa, w tle Góry Krucze (część pn.)

W tyle panorama lasu poszerza się o Czubę (660) a z przodu pojawia, oprócz bazyliki, reszta zabudowań Krzeszowa.

Czarny Las znad Krzeszowa / Krzeszów z naszego szlaku

Przed Krzeszowem

W Krzeszowie przecinamy poprzeczną ulicę, przekraczamy pieszą kładką Zadrną i skręcamy w lewo, w ul. Nadrzeczną. Na następnej krzyżówce wybieramy ul. Cysterską i dochodzimy do drogi okrążającej kompleks klasztorny. Stąd w prawo, jeszcze kilkaset metrów do wejścia na jego teren przy kościele św. Józefa.

Widok na bazylikę z ul. Cysterskiej / Kościół św. Józefa

Bazylikę w Krzeszowie osiągamy kilkanaście minut przed południem. W środku obecnie (lipiec, sierpień 2019) codziennie o godz. 11 i 13 odbywają się koncerty organowe.

Krzeszowskie organy / Pozorna kopuła na skrzyżowaniu nawy i transeptu

Stalle i ołtarz główny / Obraz Matki Bożej Łaskawej

Główną aleją opuszczamy teren bazyliki. Na pobliskim placu stwierdzamy że celem wyciągania pieniędzy z pielgrzymów kilka do tej pory darmowych miejsc postojowych w części placu zamieniono na parking „kiss & go” tj. do 30 minut. Kierujemy się ul. Betlejemską za znakami żółtymi i czerwonymi, mijając stacje drogi krzyżowej, w tym tzw. Wieczernik.

Przed bazyliką krzeszowską / Wieczernik

Po około kilometrze tuptania asfaltem, za kompleksem leśnictwa dochodzimy do skraju lasu i tu proponuję opuścić szlaki i skierować się prosto ścieżką spacerową przez przyjemny, głównie iglasty las. Dochodzimy nią do poprzecznego duktu i nim w prawo, po kilkuset metrach, przy zagubionej w lesie stacji wychodzimy ponownie na szlak w tzw. Betlejem.

Ul. Betlejemska w Krzeszowie, w tle Czuba i Chełmiec / Las przy Betlejem

Kierujemy się w lewo za znakami żółtymi, mijając kaplicę i dawny pałacyk opacki na wodzie.

Betlejem Krzeszowskie

Następny odcinek, mimo iż prowadzi lasem, stokami północnej części Gór Kruczych, nie jest zbyt wygodny z uwagi na sypiący się asfalt starej drogi, którą prowadzi szlak żółty. Dopiero gdy wychodzimy na skraj łąk jest na czym oko zawiesić tj. oglądamy od drugiej, zachodniej strony dolinę Zadrnej z Czarnym Lasem, Górami Wałbrzyskim i Kamiennymi w tle.

Czarny Las z Pasmem Dzikowca i Lesistej Wlk. w tle / Zbliżenie na Krzeszów na tle Lesistej Wlk.

Chełmiec / Trójgarb z grzbietem Czarnego Lasu na przedpolu

Wprawne oko dostrzeże także kościół farny w Chełmsku Śląskim pod wyrównaną linią Zaworów.

Widok na rejon Chełmska Śl. / Dzikowiec Wielki i Wysoka z Krzeszowskimi Wzgórzami na przedpolu

Szlak cały czas się wznosząc wchodzi znów w las. Gościniec zawija w lewo i wyprowadza na siodło w Górach Kruczych z przydrożnym krzyżem, przy którym znaki żółte skręcają w prawo.

Wysoka, Stachoń i Lesista Wlk. ze szlaku żółtego / Krzyż przy szlaku żółtym

Tu należy uważać na znaki, gdyż szlak odbija następnie w pierwszą ścieżkę w lewo i wyraźnie wznosi się stokami Długosza, mijając wylesienie z ostatnim na naszej trasie widokiem na Karkonosze.

Ostatni widok na Karkonosze

Osiągamy długi, jak sama nazwa wskazuje, grzbiet Długosza i szczytową łąkę – ponownie z ładną panoramą Czarnego Lasu i Gór Wałbrzyskich.

Na Długoszu – widoczny Trójgarb / Chełmiec i Góry Kamienne

Panorama z Długosza: Borowa i masyw Dzikowca Wlk. / Góry Kamienne

Z Długosza schodzimy za znakami zielonej ścieżki spacerowej, która kieruje się prosto, grzbietem (szlak odbija w lewo, znów mamy tu złe oznakowanie), obniżając na skraj widokowych łąk po prawej.

Widoki z zejścia z Długosza: Pasmo Dzikowca Wlk. i Lesistej na tle Czarnego Lasu / Jastrzębia Góra i Chełmiec

Przy napowietrznej linii przesyłowej ścieżka kieruje się drogą w lewo, która przez las zakosami obniża się na skraj łąk nad Kamienną Górą. Około 300 metrów w lewo znajduje się grupa skalna Trzej Bracia, niestety, całkowicie ukryta obecnie w gęstym lesie.

Wyjście ścieżki spacerowej na łąki nad Kamienną Górą / Jeden z Trzech Braci

Kierujemy się drogą prosto w dół, oglądając znów po prawej Czarny Las i Góry Kamienne.

Czarny Las / Dzikowiec Wlk. i Wysoka z zejścia do Czadrowa

Dochodzimy do smutnego obrazu naszych czasów – ścieżki rowerowej na trasie dawnej kolejki, wyasfaltowanej żeby cykliści mieli ciepło od asfaltu oraz najeżonej kuriozalnie wyglądającymi barierkami, na których ktoś znów wyraźnie zarobił. Idziemy nią w prawo, mijając domy po lewej aż do polnej drogi wybiegającej ku niedalekiej szosie z Kamiennej Góry do Krzeszowa. Skręcamy w nią i dochodzimy do wspomnianej szosy. Stąd w prawo, ścieżką wzdłuż szosy jeszcze kilkaset metrów do krzyżówki przy przystanku, poniżej której znajduje się kościół w Czadrowie, gdzie rozpoczynaliśmy wycieczkę.

W czadrowskiej „bramie”

 

MAPA TRASY

 

 

 

 

 

 

 

Gostków (540) – znaki żółte – Przeł. Pojednania (605) – znaki czarne – Kapliczka NMP (590) – bez znaków i znaki czarne – Pod Kokoszem (560) – bez znaków i znaki zielone – Krąglak (692) – bez znaków – Sędzisław (460) – znaki czarne – Gostków. 15 (17 km). Suma podejść: 500 metrów.

Trasę rozpoczynamy w Gostkowie, w górnej części wsi, na skrzyżowaniu dróg i szlaków poniżej kościoła Św. Rodziny łączącego w sobie cechy gotyckie (XIV w.) i barokowe (XVIII w.), gdzie można też zostawić samochód. Wybieramy znaki żółte i wychodzimy za nimi z obrębu zabudowań, mijając grożącą zawaleniem pozostałość zboru luterańskiego w otoczeniu okazałych lip.

Kościół w Gostkowie / Ruina dawnego zboru

Wychodzimy na pola a wygodna droga zaczyna lekko się wznosić. Po prawej odsłania się masyw Trójgarbu.

Trójgarb z drogi na Przeł. Pojednania / Na szlaku żółtym

W miarę podejścia w tyle pojawia się też kulminacja Borowca (645), a pod nią zabudowania Gostkowa.

Widok na Borowiec i Gostków

Niemal niezauważalnie osiągamy Przełęcz Pojednania (605) z obeliskiem i ławeczką.

Zając pojednania na szlaku żółtym / Ostatni odcinek podejścia, w tle Lesista Wlk. i wzgórza nad Witkowem

Obok żółtego przebiega tędy niedawno wyznakowany szlak czarny z Gostkowa do Starych Bogaczowic. Walorów widokowych sama przełęcz nie ma, za to ładne panoramy Pogórza Bolkowskiego i Gór Wałbrzyskich roztaczają się z pobliskich łąk.

Przełęcz Pojednania

Nasza trasa będzie prowadzić teraz z lewo, za znakami czarnymi, ale postanawiamy odbić nimi ok. 1 km w przeciwną stronę, w prawo by dojść do ładnie położonej drewnianej kapliczki maryjnej ze źródełkiem. Aby tam dotrzeć musimy zejść kawałek w stronę Nagórnika, by potem odbić pod górę w boczną drogę.

Widoki z rejonu Przeł. Pojednania na Pogórze Bolkowskie / zamek Bolków

Kapliczka przycupnęła wysoko na stokach Łysicy (666) z panoramą rejonu Sadów i Dobromierza.

Kapliczka NMP na stoku Łysicy

W sezonie wiosennym i jesiennym, gdy nie ma bujnej wegetacji można próbować wrócić na przełęcz krótszą drogą , trawersem stoków Łysicy.

Widoki spod Łysicy na pogranicze między Górami Wałbrzyskimi i Kaczawskimi

Wróciwszy na Przełęcz Pojednania kierujemy się za znakami czarnymi wygodną grzbietową drogą pośród pól. W tyle zostaje Łysica, po prawej pojawia się Grzbiet Wschodni Gór Kaczawskich i widocznym radarem meteo na Porębie (675).

Na szlaku czarnym / Łysica i Góry Suche z grzbietu nad Gostkowem

Przed płaskim wierzchołkiem wzgórza skręcamy w lewo i wciąż polną drogą kierujemy się w stronę widocznej kopy Kokoszy (662).

Szlak czarny pod Kokoszą

Znaki czarne przewijają się na wschodni stok góry, gdzie pojawiają się znów panoramy – Trójgarbu na pierwszym planie i Gór Kamiennych na drugim.

Trójgarb spod Kokoszy

Szlak czarny przechodzi na drugą stronę i odsłania się widok na Krąglak (692) z Karkonoszami i Rudawami Janowickimi w tle.

Widoki spod Kokoszy na Krąglak, Karkonosze i Rudawy Janowickie / Smogornia, Skalnik i Bielec

Dzicza Góra i Wołek / Trójgarb i Góry Kamienne spod Kokoszy

 Szlak skręca w lewo i łagodnie obniża się wśród pól z panoramą Trójgarbu i Gór Kamiennych z Borowcem po prawej do szosy z Gostkowa do Domaniowa.

Zejście do szosy do Domaniowa / Pod Kokoszą

Na szosie szlak czarny skręca w lewo, my zaś w prawo by odbić w pierwszą polną drogę w lewo, która wznosi się krótko na widoczny po lewej grzbiet, gdzie napotykamy znaki zielone z Gostkowa do Marciszowa.

Podejście na kotę 605, w tle Kokosz / Wyjście na szlak zielony, w tle masyw Trójgarbu

Kierujemy się w prawo i krótko podchodzimy na kotę 605, skąd rozciąga się ładny widok na Trójgarb i Góry Kamienne.

Podejście na kotę 605 / Panorama Trójgarbu, Chełmca i Gór Suchych

Za wzniesieniem szlak wchodzi w las i łagodnie obniża się grzbietem na siodło z rozstajem dróg, gdzie naszą trasę przecina czerwony szlak rowerowy z Domaniowa do Sędzisławia.

Pierwsze zwiastuny jesieni / Widok z koty 605 na Góry Wałbrzyskie i Kamienne

Możemy wspomnianym szlakiem rowerowym zejść do Sędzisławia, skracając trasę o ok. 2 km. Drugi wariant prowadzi prosto, za znakami zielonymi, które niezbyt stromo, lecz jednostajnie wznoszą się grzbietem Krąglaka.  Z przecinki w połowie podejścia mamy widok na wschodnią część Gór Kaczawskich.

Podejście na Krąglak – widoki na Góry Kaczawskie

Kolejny obszerny wyrąb z jagodzinami znajduje się pod samym zalesionym wierzchołkiem Krąglaka (692). Ładnie widać stąd otoczenie doliny Kaczawy ze stożkami Połomu i Miłka oraz zamykającą widnokrąg Ostrzycą.

Panorama spod szczytu Krąglaka

Z Krąglaka schodzimy krótko za znakami zielonymi do krzyżówki z opasującą jego masyw stokówką. Tu opuszczamy szlak i skręcamy w nią w lewo, lekko obniżając się do kolejnego rozstaja w miejscu, gdzie południowe ramię Krąglaka rozdziela się na dwie odnogi. Wybieramy drogę w prawo, trzymając się tej południowo-wschodniej, po kilkuset metrach dochodząc do stokówki, która prowadzi dość stromo w dół po południowej stronie ramienia. Po krótkim zejściu wychodzimy dość niespodziewanie na skraj łąk nad Sędzisławiem z rozległą panoramą.

Nad Sędzisławiem – w tle Zawory, Góry Krucze i Rychory / Zbliżenie na Zadzierną i Rychory

Widać stąd ładny kawałek Sudetów w otoczeniu Bramy Lubawskiej – od Zaworów przez Góry Krucze po Karkonosze (Rychory, Lasocki Grzbiet i Śnieżka na tle Czoła) i Rudawy Janowickie.

Zbliżenie na Svetlą, Czerną horę i Lasocki Grzbiet / Widok na Kamienną Górę

Nasza droga zakręca w prawo, obniżając się coraz bardziej łagodnie skrajem lasu.

Nad Sędzisławiem – panorama Sudetów

Zbliżenie na Czoło i Śnieżkę / Zadzierna i Rychory

Dochodzimy do poprzecznej drogi przy górnych zabudowaniach Sędzisławia i idziemy nią w lewo, krótko schodząc w dolinę Zimnej Wody.

Zejście do Sędzisławia: widok w stronę Gór Kruczych / Spojrzenie na Krąglak

Czeka nas teraz tuptanie około kilometra w dół wsi, które urozmaicają pojawiające się co jakiś czas widoki na Śnieżkę, Góry Lisie i Wielką Kopę w Rudawach Janowickich.

Widoki z Sędzisławia – Karkonosze / Góry Lisie

Na krzyżówce przed kościołem pw. Maksymiliana Marii Kolbe skręcamy w boczną drogę, w lewo i lekko podchodzimy ku przysiółkowi na spłaszczonym grzbiecie.

Grzbiet Krąglaka z Sędzisławia / Widok na Śnieżkę z Sędzisławia

W miarę podejścia po prawej poszerza nam się panorama Karkonoszy.

Śnieżka na tle Czoła / Karkonosze i masyw Wielkiej Kopy

Na skrzyżowaniu, na wspomnianym grzbiecie napotykamy szlak czarny, który będzie nas wiódł w lewo aż do samego Gostkowa.

Wyjście na szlak czarny w przysiółku Siedlec

Asfaltowa droga wkrótce się kończy, mijamy ostatnie domostwo i rozpoczynamy łagodne podejście wśród pól na widoczne przed nami ramię Gór Wałbrzyskich. Po lewej przesuwa się znajomy Krąglak.

Krąglak znad Sędzisławia

W miarę zyskiwania wysokości panorama znów się poszerza i obok Gór Lisich obejmuje także Karkonosze.

Na szlaku czarnym – widok na Góry Lisie / Karkonosze i Wielka Kopa

Widać także otoczenie Bramy Lubawskiej z Górami Kruczymi i Rychorami.

Lasocki Grzbiet, Czoło i Śnieżka / Pola nad Sędzisławiem

To bez wątpienia najładniejszy widokowo odcinek całej trasy, wgląd na Karkonosze obejmuje także Smogornię i Tępy Szczyt.

Na szlaku czarnym: Karkonosze od Śnieżki po Smogornię / Ambona na polach

Wielka Kopa i Góry Lisie / Widok na Sędzisław

Przed samym grzbietem po prawej otwiera się panorama „sokołowskich Alp” tj. stożków Gór Suchych.

Widok na Góry Suche / Nad Sędzisławiem

Na samym grzbiecie dojdzie do tego jeszcze panorama Trójgarbu i Chełmca w Górach Wałbrzyskich.

Panorama Gór Wałbrzyskich / Kamiennych ze szlaku czarnego

Przecinamy wspomniane ramię i łagodnie obniżamy się ku bocznej dolince potoku – przed nami wyrasta lesista kopa Borowca.

Ostatni widok na Karkonosze / Na kursie Borowiec

Zanim wejdziemy do lasu po prawej oglądamy jeszcze przesuwające się Chełmiec, Trójgarb i kulminacje Gór Kamiennych.

Widoki ze szlaku czarnego: Trójgarb / Góry Wałbrzyskie i Kamienne

Panorama Gór Kamiennych / Góry Suche i masyw Lesistej

Następny odcinek jest dość monotonny – podchodzimy jednostajnie leśnym duktem, który wije się stopniowo wznosząc na siodło między Borowcem a kotą 640.

Na granicy lasu pod Borowcem

Tutaj należy uważać na szlak (złe oznakowanie), który prowadzi prosto w dół, dawną drogą, która przestała istnieć po obsianiu jej przy okazji zasiewu pola po prawej.

Siodło pod Borowcem / Widoki spod Borowca na Masyw Ślęży i masyw Trójgarbu

Zanim dojdziemy do poprzecznej drogi musimy zatem nieco się pomęczyć, choć wynagradzają to nam znów widoki na otoczenie Gostkowa, Trójgarb i Masyw Ślęży. Wspomnianą drogą już wygodnie idziemy w prawo, dochodząc do kolejnego punktu widokowego przy tablicy informacyjnej.

Zejście z Borowca / Widok znad Gostkowa na Trójgarb, Chełmiec i Góry Czarne

Pod Trójgarbem oglądamy stary wiatrak holenderski, niestety bez skrzydeł.

Trójgarb znad Gostkowa / Pod Borowcem

Po prawej znów odsłaniają nam się stożki Gór Suchych.

Lipcowy bukiet / Góry Kamienne znad Gostkowa

Droga i szlak schodzą teraz do Gostkowa, który osiągamy przy kościele św. Rodziny, na krzyżówce, gdzie rozpoczynaliśmy wycieczkę.

Panoramy z zejścia do Gostkowa

MAPA TRASY

CZĘŚĆ TRASY W MAPY.CZ (z nieco zmienionym przebiegiem przy wejściu na grzbiet Krąglaka – braki w podkładzie mapowym)