Category: Rudawy Janowickie


Listopad tego roku mniej sprzyja wędrówkom pieszym niż w latach poprzednich. Szukanie ostatnich jesiennego słońca i ustronia od silnych południowych i zachodnich wiatrów wymaga trochę zachodu. W Karkonoszach szlaki pozamykane zostały przez wichury (szlak przez Obrzi Dul na Śnieżkę) i śnieg (miejscami ponad pół metra, np. zamknięty szlak czerwony w dolinie Łomniczki pod Śnieżką czy odcinek szlaku żółtego ze Złotówki do Białego Jaru, otwarto też żółty szlak zimowy na górnym odcinku tzw. Czeskiej Ścieżki – nad Halą pod Łabskim Szczytem), który z kolei skłonił Czechów do przyspieszenia inauguracji sezonu narciarskiego. Mimo to czasem udaje się odnaleźć jeszcze w przedzimiu uroki przemijającej jesiennej pory. Poniżej takie obrazki ze Świniej oraz Lwiej Góry w Rudawach Janowickich oraz Ślęży.

update 23.11: dziś w Karkonoszach odwilż – w dolinach i na płaskowyżu parę stopni Celsjusza na plusie (na Równi i Białej Łące prawie 6,5 st.), poza Śnieżką, gdzie temperatura utrzymuje się w granicach 0. Z ciekawszych wiadomości odnotujmy jeszcze podaną wczoraj przez KPN – o naturalnie występujących w Karkonoszach (w rejonie Sowiej Doliny) różanecznikach alpejskich. Czy jakąkolwiek korzyść z tej informacji będziemy mieli, w szczególności czy otwiera ona drogę do reintrodukcji tego gatunku na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego – poczekamy, zobaczymy.

 

Skałki na Świniej Górze / Chmury nad Śnieżką ze Świniej Góry

 

Nad Diabelskim Zborem / Widok na Karkonosze z przecinki pod Świnią Górą

 

Główny grzbiet Karkonoszy znad Diabelskiego Zboru / Czartówka


 

Pod Starościńskimi Skałami

Jesień w Starościńskich Skałach

 

Sokole Góry / Wołek i Dzicza Góra ze Starościńskich Skał

Przebłyski słońca na Starościńskich Skałach

Zejście ze Starościńskich Skał

Droga z Będkowic na Ślężę

 

Rejon Skał Władysława

Dawna Eugenweg

Na głównym szlaku z Sobótki

Resztki jesieni pod Plasterkami

Reklamy

Uzupełniono zdjęcia rejonu Ptasich Skał i Świniej Góry. Ponieważ materiał zdjęciowy rejonu Przeł. Rędzińskiej we wpisie jej dotyczącym jest już obszerny, poniżej zamieszczam ostatnie zdjęcia, wykonane w tej okolicy. Jeśli ktoś planuje wypad w rejon Wołka – szlaki niebieskie i żółte na odcinku między Przeł. Mniszkowską a rozdrożem między Dziczą Górą i Wołkiem były w minioną sobotę zamknięte z powodu ścinki – obejścia można dokonać szlakiem rowerowym zach. zboczami Wołka (idąc szlakiem niebieskim od Skalnika) lub szlakiem rowerowym przez tzw. Halę Krzyżową (idąc szlakiem żółtym od Wielkiej Kopy w stronę Janowic Wlk.)

 

Sarna „upolowana” z szosy rędzińskiej / Górne zabudowania Rędzin, w tle Góry Wałbrzyskie i Sowie

Szosa na przełamaniu grzbietu Dziczej Góry, w tle Wołek / Pod Wołkiem

Pustułka polująca nad rędzińskimi łąkami

Wielka Kopa i Góry Krucze / Zbliżenie na Góry Krucze i Zadzierną

Widok Góry Kaczawskie (masyw Poręby), w tle Ślęża z Radunią / Góry Wałbrzyskie (Trójgarb i Chełmiec) i Sowie

 

Zbliżenie na Góry Czarne (Wołowiec, Borową i Rybnicki Grzbiet) i Sowie (Mała Sowa, Grabina i Sokół)

Piękna, słoneczna pogoda w ostatnią sobotę i niedzielę w Sudetach. Mroźna w dolinach i niższych partiach, cieplejsza wysoko na grzbietach Karkonoszy i Jesioników (termometry w promieniach słońca notowały nawet powyżej +15 stopni Celsjusza). Rano w niedzielę, wg czeskich danych meteo na głównym grzbiecie Karkonoszy temperatura powietrza utrzymywała się w rejonie 0, podczas gdy tradycyjnie, na izerskich torfowiskach spadła nieco poniżej -20 stopni Celsjusza. W sobotę odczucie zimna potęgował wiatr, płatając niesympatyczne psoty drogowcom i kierowcom, to jest zwiewając śnieg z zasp na drogi, te boczne i te główniejsze (np. popularną dojazdówkę w Karkonosze na odcinku Bolków – Kaczorów).

Łąki nad Mysłowem, w tle masyw Lubrzy

Śniegu na łąkach po pas, koń wprawdzie przejdzie, ale człowiek się zapadnie, co przeszkodziło nam w spacerze po malowniczym rejonie Radzimowic.

Konie pod Księżym Kamieniem / Droga do Radzimowic

Stadko koni po mroźnej nocy schroniło się przed podmuchami w niewielkim lasku pod skałką Księży Kamień. Całe szczęście słońce szybko wznosiło się po nieboskłonie, ocieplając wizerunek zimy.

Pod Księżym Kamieniem

 Mgiełka od mrozu i słońca nieco ograniczała widoczność, a droga na widokowe wzgórze z flagą okazała się nieprzetarta. Mimo to widać było pobliski Miłek, Połom i rejon Barańca oraz Skopca, a na horyzoncie – kontur rozświetlonych Karkonoszy.

Widok z rejonu Radzimowic na zachód / Na skraju Radzimowic

W samych Radzimowicach cicho i pusto, tylko potężny ślad pługa świadczył o tym że w miejscowości trwa życie.

W Radzimowicach

Kilkaset metrów za wsią ślad pług nawrócił, stąd po herbacie i podziwianiu widoków postanowiliśmy zejść do Mysłowa by podjechać do niedalekich Janowic Wielkich.

Zimowy pejzaż radzimowicki z Karkonoszami w tle


Nad Janowicami w lesie doliny Janówki, mimo mrozu, praca wre – trzebiony jest drzewostan na południowych stokach Zamkowego Grzbietu. Wycięto część brzózek przesłaniających Skalne Bramy, za to teren wokół został zryty skuteczniej niż przez stado dzików.

W dolinie Janówki

Poza tym główne szlaki, poza niebieskim na odcinku od Skalnych Bram do doliny Janówki, okazały się przetarte, w tym także podejście do ruin zamku Bolczów.

Na szlaku zielonym z doliny Janówki na zamek Bolczów

Zima w sudeckiej buczynie ma niewątpliwie swoje zalety. Obok śniegu rzecz jasna, po prostu lepiej i dalej widać.

Podejście na zamek Bolczów

Zwłaszcza skalne zwaliska Bolczowa prezentują się bardziej okazale niż kiedykolwiek.

Pod zamkiem Bolczów

Na samym zamku trochę turystów. Mniej śniegu, w każdym razie nie tyle by przysypać kamienne blanki i pozostałości wieżyc.

Zima na zamku Bolczów

Na galerię widokową na murach, skąd widać czubek Śnieżki oraz Góry Sokole, dość łatwo wejść, gorzej z zejściem po śliskich, krzywych schodkach.

Na murach Bolczowa / Zejście na dziedziniec zamkowy

Zimowe skały Bolczowa

Opuszczamy Bolczów i kierujemy się czarnym szlakiem w górę Zamkowego Grzbietu, obok przysypanych Głazisk Janowickich.

Przy Głaziskach Janowickich

Jak wspomniano, nad Skalnymi Bramami ścinka – zejście w dolinę Janówki jest możliwe albo wyrypaną przez drwali drogą w prawo, albo wygodnym traktem w lewo (nieco dalej, gdyż wyjdziemy powyżej rozdroża pod Skalnym Mostem).

Zima na Zamkowym Grzbiecie / Nad Skalnymi Bramami

Z doliny Janówki można kontynuować spacer za znakami niebieskimi na niedalekie Starościńskie Skały. Po lewej, przy drodze stoi przyprószony zimową szatą Skalny Most.

Pod Skalnym Mostem

Powyżej, przy dukcie, przycupnął przysypany niemal całkowicie Piec z charakterystyczną choinką na skale.

Piec / Zapiecek

Ponieważ nie byliśmy pewni czy zejście od Fajki w dolinę Janówki okaże się przetarte (od strony doliny Janówki pod zamkiem Bolczów okazało się potem że prawdopodobnie było), postanowiliśmy za Piecem zawrócić, schodząc za znakami żółtymi. Oznaczało to drogę obok wspomnianych drwali, przez których prowadzona zrywka powoduje, że miejscami na szlaku śnieg zdjęto i został jedynie wyślizgany lód.

Szlak niebieski w rejonie Pieca / Ściany skalne w dolinie Janówki