Category: Rudawy Janowickie


Uzupełniono zdjęcia rejonu Ptasich Skał i Świniej Góry. Ponieważ materiał zdjęciowy rejonu Przeł. Rędzińskiej we wpisie jej dotyczącym jest już obszerny, poniżej zamieszczam ostatnie zdjęcia, wykonane w tej okolicy. Jeśli ktoś planuje wypad w rejon Wołka – szlaki niebieskie i żółte na odcinku między Przeł. Mniszkowską a rozdrożem między Dziczą Górą i Wołkiem były w minioną sobotę zamknięte z powodu ścinki – obejścia można dokonać szlakiem rowerowym zach. zboczami Wołka (idąc szlakiem niebieskim od Skalnika) lub szlakiem rowerowym przez tzw. Halę Krzyżową (idąc szlakiem żółtym od Wielkiej Kopy w stronę Janowic Wlk.)

 

Sarna „upolowana” z szosy rędzińskiej / Górne zabudowania Rędzin, w tle Góry Wałbrzyskie i Sowie

Szosa na przełamaniu grzbietu Dziczej Góry, w tle Wołek / Pod Wołkiem

Pustułka polująca nad rędzińskimi łąkami

Wielka Kopa i Góry Krucze / Zbliżenie na Góry Krucze i Zadzierną

Widok Góry Kaczawskie (masyw Poręby), w tle Ślęża z Radunią / Góry Wałbrzyskie (Trójgarb i Chełmiec) i Sowie

 

Zbliżenie na Góry Czarne (Wołowiec, Borową i Rybnicki Grzbiet) i Sowie (Mała Sowa, Grabina i Sokół)

Piękna, słoneczna pogoda w ostatnią sobotę i niedzielę w Sudetach. Mroźna w dolinach i niższych partiach, cieplejsza wysoko na grzbietach Karkonoszy i Jesioników (termometry w promieniach słońca notowały nawet powyżej +15 stopni Celsjusza). Rano w niedzielę, wg czeskich danych meteo na głównym grzbiecie Karkonoszy temperatura powietrza utrzymywała się w rejonie 0, podczas gdy tradycyjnie, na izerskich torfowiskach spadła nieco poniżej -20 stopni Celsjusza. W sobotę odczucie zimna potęgował wiatr, płatając niesympatyczne psoty drogowcom i kierowcom, to jest zwiewając śnieg z zasp na drogi, te boczne i te główniejsze (np. popularną dojazdówkę w Karkonosze na odcinku Bolków – Kaczorów).

Łąki nad Mysłowem, w tle masyw Lubrzy

Śniegu na łąkach po pas, koń wprawdzie przejdzie, ale człowiek się zapadnie, co przeszkodziło nam w spacerze po malowniczym rejonie Radzimowic.

Konie pod Księżym Kamieniem / Droga do Radzimowic

Stadko koni po mroźnej nocy schroniło się przed podmuchami w niewielkim lasku pod skałką Księży Kamień. Całe szczęście słońce szybko wznosiło się po nieboskłonie, ocieplając wizerunek zimy.

Pod Księżym Kamieniem

 Mgiełka od mrozu i słońca nieco ograniczała widoczność, a droga na widokowe wzgórze z flagą okazała się nieprzetarta. Mimo to widać było pobliski Miłek, Połom i rejon Barańca oraz Skopca, a na horyzoncie – kontur rozświetlonych Karkonoszy.

Widok z rejonu Radzimowic na zachód / Na skraju Radzimowic

W samych Radzimowicach cicho i pusto, tylko potężny ślad pługa świadczył o tym że w miejscowości trwa życie.

W Radzimowicach

Kilkaset metrów za wsią ślad pług nawrócił, stąd po herbacie i podziwianiu widoków postanowiliśmy zejść do Mysłowa by podjechać do niedalekich Janowic Wielkich.

Zimowy pejzaż radzimowicki z Karkonoszami w tle


Nad Janowicami w lesie doliny Janówki, mimo mrozu, praca wre – trzebiony jest drzewostan na południowych stokach Zamkowego Grzbietu. Wycięto część brzózek przesłaniających Skalne Bramy, za to teren wokół został zryty skuteczniej niż przez stado dzików.

W dolinie Janówki

Poza tym główne szlaki, poza niebieskim na odcinku od Skalnych Bram do doliny Janówki, okazały się przetarte, w tym także podejście do ruin zamku Bolczów.

Na szlaku zielonym z doliny Janówki na zamek Bolczów

Zima w sudeckiej buczynie ma niewątpliwie swoje zalety. Obok śniegu rzecz jasna, po prostu lepiej i dalej widać.

Podejście na zamek Bolczów

Zwłaszcza skalne zwaliska Bolczowa prezentują się bardziej okazale niż kiedykolwiek.

Pod zamkiem Bolczów

Na samym zamku trochę turystów. Mniej śniegu, w każdym razie nie tyle by przysypać kamienne blanki i pozostałości wieżyc.

Zima na zamku Bolczów

Na galerię widokową na murach, skąd widać czubek Śnieżki oraz Góry Sokole, dość łatwo wejść, gorzej z zejściem po śliskich, krzywych schodkach.

Na murach Bolczowa / Zejście na dziedziniec zamkowy

Zimowe skały Bolczowa

Opuszczamy Bolczów i kierujemy się czarnym szlakiem w górę Zamkowego Grzbietu, obok przysypanych Głazisk Janowickich.

Przy Głaziskach Janowickich

Jak wspomniano, nad Skalnymi Bramami ścinka – zejście w dolinę Janówki jest możliwe albo wyrypaną przez drwali drogą w prawo, albo wygodnym traktem w lewo (nieco dalej, gdyż wyjdziemy powyżej rozdroża pod Skalnym Mostem).

Zima na Zamkowym Grzbiecie / Nad Skalnymi Bramami

Z doliny Janówki można kontynuować spacer za znakami niebieskimi na niedalekie Starościńskie Skały. Po lewej, przy drodze stoi przyprószony zimową szatą Skalny Most.

Pod Skalnym Mostem

Powyżej, przy dukcie, przycupnął przysypany niemal całkowicie Piec z charakterystyczną choinką na skale.

Piec / Zapiecek

Ponieważ nie byliśmy pewni czy zejście od Fajki w dolinę Janówki okaże się przetarte (od strony doliny Janówki pod zamkiem Bolczów okazało się potem że prawdopodobnie było), postanowiliśmy za Piecem zawrócić, schodząc za znakami żółtymi. Oznaczało to drogę obok wspomnianych drwali, przez których prowadzona zrywka powoduje, że miejscami na szlaku śnieg zdjęto i został jedynie wyślizgany lód.

Szlak niebieski w rejonie Pieca / Ściany skalne w dolinie Janówki

Wilcza Turnia, Igły, Bloki

Teren między Świnią Górą a doliną Janówki zajmuje długie, północno-zachodnie ramię opadające z drugiego co do wysokości szczytu Rudaw Janowickich – Dziczej Góry (881 m n.p.m.). Jest ono turystycznie interesujące z uwagi na występujące tu granitowe formacje, z których najbardziej okazałe są Wilcza Turnia, Skalna Igła, Leśna Igła, Czaszka i Bloki. Aż się prosi o szlak (łącznik sporego zakola szlaku niebieskiego ze Starościńskich Skał na Skalnik) prowadzący opisaną niżej trasą, który połączyłby węzeł szlaków pod Wołkiem z doliną Janówki. Eksplorację tego terenu można rozpocząć albo od szerokiej drogi pożarowej biegnącej spod Starościńskich Skał do Grzbietowej Drogi pod wierzchołkiem Dziczej Góry albo od strony Skalnego Mostu i Pieca. Spod pierwszej ze wspomnianych skałek idzie w górę ścieżka, z zakola niebieskiego szlaku powyżej drugiej – wyraźny, wygodny  dukt (czarno znakowana ścieżka rowerowa), od której na kolejnym rozdrożu należy odbić drogą w lewo. Idąc od góry, od szlaku niebieskiego pod Dziczą Górą – od wspomnianego wyżej szerokiego gościńca, przy spiętrzeniu ramienia Dziczej Góry (820 m n.p.m.), w miejscu gdzie droga zawija w lewo i zaczyna wyraźnie opadać należy skręcić w prawo, w zarastający jagodzinami dukt (oddzielony skarpą wykonaną parę lat temu podczas poszerzenia drogi). Dukt ten kieruje się łukiem w lewo, następnie zostawia z lewej zarastającą polankę i zaczyna schodzić prosto, doprowadzając do kolejnego garbu w ramieniu Dziczej Góry (787 m.n.p.m.), przed którym znajduje się skrzyżowanie ścieżek. Tu należy kierować się prosto, wzdłuż grzbietu – ścieżka mija opisane spiętrzenie i rozpoczyna zejście – po prawej pojawia się zarastające rozległe wylesienie, po lewej – pierwsze skałki z widokiem na Starościńskie Skały i Góry Sokole.

Skałki na spiętrzeniu 787 / Bezimienna ambona z widokiem na Rudawy Janowickie
Kierujemy się ścieżką  w dół – gdy odbija ona lekko w prawo, w stronę skraju wspomnianej przesieki, po lewej pojawia się zwalisty kompleks Wilczej Turni o wysokości około 20 metrów. Do skał prowadzi zarastająca ścieżka w lewo (niebieskie paski na drzewach). Od naszej strony masyw kończy się niewielką kotlinką ograniczoną sterczącym w niebo Wilczym Blokiem.
Wilcza Turnia od strony Dziczej Góry
Wilczy Blok i Wilcza Turnia
Podnóża Wilczej Turni
Zarastająca ścieżka prowadzi popod skałę i obniża się dalej wzdłuż grzbietu, wśród traw, mijając kolejne skalne bloki.
Pod Wilczą Turnią / Ścieżka pod Wilczą Turnią
W momencie, gdy ścieżka zakręca w prawo, kierujemy się prosto, trzymając linii grzbietu, wychodząc po chwili na kolejną dróżkę. Po lewej, nieco oddalona pojawia się grupa Skalnej Igły – z wyraźną iglicą, oddzieloną szczeliną od głównego masywu.
Grupa Skalnej Igły
Skalna Igła
Rejon Skalnej Igły
Spomiędzy drzew widać szczytowe formacje Starościńskich Skał. Za Skalną Igłą czeka nas kolejna zagwozdka. Narzucająca się droga w lewo poniżej jest kompletnie zarośnięta i błotnista. Skręcamy zatem w prawo, bo tam mamy trawiaste podłoże i zaraz w lewo, by nie opuszczać linii grzbietu. Dochodzimy do płotka szkółki leśnej przy kolejnej skałce i obchodzimy go z prawej strony. Cały czas schodząc wychodzimy na biegnący z prawej dukt, którym dochodzimy do widocznej przecinki poniżej (krzyżówka z zielonym szlakiem rowerowym). Tu kierujemy się prosto, cały czas wspomnianym duktem w dół, bez znaków.
Starościńskie Skały z rejonu Skalnej Igły / Formacja poniżej Skalnej Igły
Dukt zakręca w lewo i wyprowadza na rozległe spłaszczenie w grzbiecie. Po lewej w młodniaku przyczaiła się grupa Leśnej Igły, do której prowadzi wąska ścieżka.
Grupa Leśnej Igły
Po prawej stronie duktu, na wzniesieniu (ok. 635 m n.p.m.) wyrasta okazała Czaszka.
Czaszka
Za Czaszką ciągną się Bloki z kolebami i niszami skalnymi.
W Blokach
Od Bloków albo schodzimy przez las do Skalnego Mostu, albo jeśli chcemy wracać – kierujemy się z powrotem, w stronę przecinki z widokiem na Starościńskie Skały i schodzimy wygodnym duktem do krzyżówki ze szlakiem niebieskim powyżej Pieca.
Las pod Blokami / Widok na Starościńskie Skały
PROPOZYCJE WYCIECZKI