Category: Góry Stołowe


Łąki i skały

Przełęcz Lisia (790) – znaki zielone – Rozdroże nad Kociołkiem (735) – bez znaków – Łężyce kościół (580) – bez znaków – Rus (580) –  znaki niebieskie – Przełęcz Lisia. Długość: 12,5 km. Suma podejść: 250 metrów.

Trasy niestety nie mogę rekomendować z powodu jej krótkiego (ok. 0,5 km) odcinka między Kamiennym Potokiem a szlakiem niebieskim z Dusznik-Zdroju, gdzie droga między pastwiskami okazała się zarośnięta,  gdzieniegdzie nawet kolczastymi krzewami i drzewkami a sąsiednie łąki niewykoszone. Niemniej trasę opisuję, bo może jesienią czy wczesną wiosną będzie przechodnia.

Z Przeł. Lisiej idziemy za znakami zielonymi (kierunek: Kulin Kłodzki) szosą w stronę Łężna. Przy kapliczce słupowej szlak skręca w prawo na łąki Rogowej Kopy (790 m n.p.m.).

Łąka na Rogowej Kopie, w tle Skalniak / Zbliżenie na urwiska Narożnika

Przekraczamy rozległy tu grzbiet i na lewo od szlaku pojawiają się Skałki Łężyckie.

Narożnik i Kopa Śmierci ze szlaku zielonego / Sawanna Łężycka

 

Ptak, Przeł. Lisia, Narożnik i Kopa Śmierci / Jarzębina na Skałkach Łężyckich

Przy niewielkim stosunkowo bloku szlak zakręca w lewo i zbliża się do skałek, przechodząc przy kilku z nich.

Sawanna łężycka

Za oddaloną najbardziej na zachód wznosi się wyglądający stąd niepozornie masyw Kruczej Kopy.

Skałki Łężyckie / Widok na Kruczą Kopę

Szlak zielony przez Łężyckie Skałki

Ścieżka wije się między skałkami, a wykoszona łąka zachęca do odpoczynku.

 

Na łężyckiej sawannie

Skalniak na tle Łężyckich Skałek / Widok na Narożnik

Efektownie prezentują się w tyle skalne urwiska Skalniaka i Narożnika, wyglądające niczym grzbiety obrośniętych skałami wielorybów na zielonym morzu traw.

 

Łężycki płaskowyż – widok na Skalniak i Narożnik

Ścieżka przez Łężyckie Skałki

Szlak zakręca w lewo i zbliża do granicy mieszanego lasu.

Odpoczynek przy jednej ze skałek

Skraj łężyckiej sawanny

Zanim znikniemy w mrocznym borze, warto raz jeszcze odwrócić się, podziwiając malowniczy krajobraz.

Jeszcze parę obrazków z „sawanny”

Po prawej, wśród lasu zauważamy kolejne skałki – świadectwo zarastania tutejszych łąk.

Ostatnie widoki przed wejściem do lasu

Wchodzimy w suchy bór, stanowiący ostoję zwierzyny. Po prawej stronie ścieżki w połowie drogi widać wyraźnie podcięte zbocza płaskowyżu.

Bór nad Łężycami

Dróżka lekko się obniża i gdy staje się nieco monotonna, dość niespodziewanie znaki zielone wychodzą z lasu na rozłożysty, pokryty łąkami grzbiet między Lechem i Czechem.

Na łąkach między Łężycami a Dańczowem / Widok na Góry Orlickie

Szlak prowadzi wzdłuż granicy lasu z ładnymi widokami na Orlicę oraz wyłaniające się zza niej dalsze kulminacje i Grodczyn we Wzgórzach Lewińskich. W tyle widnieje płaskowyż Gór Stołowych

Widok spod Lecha na Góry Stołowe

Dochodzimy do rozdroża ze starym drogowskazem, skąd odchodzi szlak żółty łączący znaki zielone ze szlakiem niebieskim. My kierujemy się w lewo, przez łąki i na nich skręcamy w prawo, mając na kursie okazałą Orlicę, z lesistymi Górami Bystrzyckimi na lewo.

Łąki nad Łężycami, w tle Góry Stołowe / Widok na Orlicę

Krzyżówka na łąkach / Na kursie Orlica i Góry Bystrzyckie

Po lewej widnieje bezleśna wierzchowina Czecha z drutami wyciągu narciarskiego. Na wprost wyłania się znów Grodczyn z wieżą telewizyjną. Przed wyraźnym wcięciem płaskowyżu jakie pojawia się po lewej skręcamy w tę stronę.

Przez łąki nad Łężycami

Droga biegnie górnym skrajem owej dolinki, po czym przy miedzy zakręca w lewo i przekracza grzbiet Czecha.

Orlica i Grodczyn / Narożnik i Kopa Śmierci z Czecha

Lekko się obniżając dochodzimy do ogrodzenia pastwiska na granicy przy lasków i skręcamy w prawo, wyjeżdżoną drogą, dochodząc do prostopadłej drogi wzdłuż kolejnego pastwiska z widokami na Orlicę i Góry Bystrzyckie.

Widoki spod Czecha: dolina Bystrzycy Dusznickiej / Masyw Orlicy

Kierujemy się nią w lewo, kontynuując coraz wyraźniejsze zejście do Łężyc.

 

Pastwiska na tle Orlicy / Widoki na Góry Bystrzyckie, w tle Wolarz i Łomnicka Równia

Za świerkowym laskiem otwiera się ładny widok na środkową część wsi z barokowym kościołem św. Marii Magdaleny z końca XVII wieku, przebudowanym w XIX stuleciu.

Widok na Łężyce, w tle grzbiet Gór Stołowych

Droga schodzi na skraj ogrodzenia pensjonatu i wiedzie wzdłuż niego do placyku pod kościołem, skąd w prawo, ulicą, schodzimy do głównej szosy Duszniki-Zdrój – Karłów.

Kamienna Góra, Wolarz i Łomnicka Równia znad Łężyc / Kościół św. Marii Magdaleny

Teraz czekał nas najtrudniejszy moment, żeby nie dreptać w dół wsi ok. 1,5 km dość wąską szosą do szlaku niebieskiego. Na początku szło gładko. Skręciliśmy w lewo i potem w uliczkę, w prawo, wychodząc na łąki obok ujęcia wody. Polna droga poniżej przekroczyła wyschły Kamienny Potok i, zakręcając, wyprowadziła nas na widokowy płaskowyż pod Rusem, skąd wiodła prosto czyli w stronę szlaku niebieskiego, który przebiegał gdzieś tam pod lasem, kilkaset metrów dalej.

Widok na rejon Dusznik-Zdroju i Orlicę / Łężyce, Lech i Grodczyn spod Rusa

I tu zaczęły się schody, a raczej drzewa, wyrastające na środku starej drogi, obramowanej drutem kolczastym pastwisk po obu stronach.

Widoki na Skały Puchacza znad Łężyc

Wreszcie, brzegiem pastwiska jakoś dobrnęliśmy do znaków niebieskich z Dusznik-Zdroju. Szkoda że teren wygląda jak wygląda, bo przejście, nadawałoby się na widokowy szlak, który umożliwiłby zwiedzenie okolic Łężyc. Oczywiście, można przejść w ostateczności do szlaku niebieskiego wspomnianą szosą (ok. 2 km dłuższy dystans, ok. 1,5 marszu asfaltem). Wyjściem byłoby też wyznakowanie przez PNGS ok. 1,5 km odcinka drogi między szlakiem rowerowym Łężyce – Karłów a szlakiem niebieskim pod dawnym kamieniołomem Skał Puchacza.

Pod Skałami Puchacza

Szlak niebieski wiedzie w lewo pod górę, najpierw łagodnie, potem coraz wyraźniej trawersem przez bór u stóp płaskowyżu Gór Stołowych.

 

Las na granicy PNGS pod Skałami Puchacza

Dochodzimy do poprzecznego duktu i kierujemy się nim w lewo do dawnej rampy kamieniołomu pod Skałami Puchacza, gdzie szlak odbija w prawo i coraz wyraźniej się wznosi.

Las pod Skałami Puchacza / Droga do dawnego kamieniołomu

Poniżej samego zarośniętego już wyrobiska znaki niebieskie zakręcają nagle w lewo, potem w prawo i rozpoczynają mozolną wspinaczkę wśród rumowisk, wzdłuż dawnej pochylni.

Podejście pod Skały Puchacza

Na kolejnej skarpie szlak zakręca w lewo i już krótko, podchodzi brzegiem piaskowcowego rumowiska.

Górna część pochylni / Rumowisko na Skałach Puchacza

Osiągamy spłaszczenie pod ostatnią, niewielką ścianą skalną z ociosanymi blokami piaskowca.

W Skałach Puchacza

Czeka nas jeszcze ostatnie, krótkie podejście, lecz najpierw trzeba przejść pod przewieszoną ścianą, wąską półką zabezpieczoną łańcuchem.

Kotlinka w Skałach Puchacza

Szlak niebieski w Skałach Puchacza

Za wspomnianą półką krótkim wejściem osiągamy platformę płaskowyżu, gdzie napotykamy szlak zielony Karłów – Batorów.

W Skałach Puchacza

Na krawędzi płaskowyżu

Z platformy roztaczają się ograniczone widoki na Góry Bystrzyckie i Orlickie.

Nad Skałami Puchacza

Skręcamy w lewo i po chwili dochodzimy do gęstwy brzozowej w miejscu zniszczonego świerkowego lasu, gdzie znajduje się rozdroże i drogowskaz.

Nad Skałami Puchacza / Rozwidlenie szlaku niebieskiego i zielonego

Kontynuujemy marsz prosto za znakami niebieskimi, zbliżając się znów do krawędzi płaskowyżu.

Na szlaku niebieskim

Niestety następny odcinek to oglądanie ekspansji brzozy, wychodzącej nawet na brzegi urwisk i ograniczającej widoczność oraz połamane suche pnie i gałęzie świerków, gdzieniegdzie utrudniające przejście, świadectwo niekorzystnych zmian w Górach Stołowych w ostatnich latach.

Szlak niebieski do Karłowa

Gdzieniegdzie pozostały miejsca z widokami na Orlicę i Grodziec.

 

Widoki na Góry Orlickie i Wzgórza Lewińskie

 

Widok na Góry Bystrzyckie / Grodczyn i grzbiet Lecha

Jednak nawet najbardziej okazały fragment urwisk tuż za Skałami Puchacza wciąż zarasta.

Urwiska płaskowyżu Gór Stołowych

Zarastający brzeg stoliwa

Kierujemy się dalej, już przeważnie świerkowym lasem, częściowo zniszczonym, zbliżając do doliny wyschniętego Kamiennego Potoku.

Na skraju Gór Stołowych

Przekraczamy suchy rów kładką, wśród uschłych pni i okrążamy cypel płaskowyżu zwieńczony Kopą Śmierci.

W lesie na krawędzi płaskowyżu

Znów na lewo pojawiają się tarasy z widokami w stronę południa i południowego zachodu.

 

Na skalnych cyplach Kopy Śmierci

Dróżka nieznacznie się wznosi i dość niespodziewanie osiągamy skraj skalnego miasteczka na szczycie Kopy Śmierci. Niemiecka nazwa Totenkopf oznaczała właściwie Trupią Głowę i być może była związana z jedną ze znajdujących się tu skał.

 

Szlak na Kopę Śmierci

W każdym razie niewielki labirynt skalny na czubku Kopy Śmierci niemal całkowicie już zarósł, tak za przyczyną świerków, jak wszędobylskiej brzozy.

Na Kopie Śmierci

Szlak przewija się przez szczelinę w skalnym murze i prowadzi dalej.

 

Na Kopie Śmierci

Szlak zakręca w prawo i przechodzi pod kolejną, już mniejszą grupą skałek.

Na Kopie Śmierci

Ścieżka obniża się teraz nieznacznie lasem ku północnym tarasom, mijając kolejne bloki skalne.

Szlak niebieski na Kopie Śmierci

Z tarasów możemy podziwiać przebytą trasę – widać stąd rozległy płaskowyż Czecha i Lecha z Orlicą i Grodczynem na widnokręgu…

Tarasy na Kopie Śmierci

Widać także rozległe łąki Rogowej Kopy z łężycką sawanną.

Tarasy na Kopie Śmierci

Wreszcie widać długi grzbiet Skalniaka i sąsiedni, bliski już Narożnik.

Tarasy na Kopie Śmierci

Szlak niebieski skręca w prawo i krótko obniża się na płytkie siodło między Kopą Śmierci a Narożnikiem, po czym krótko pnie się na skraj miasteczka skalnego na tym ostatnim szczycie.

Na Narożniku

Wędrujemy długim, niemal kompletnie zarośniętym grzbietem, mijając kolejne piaskowcowe bloki, tworzące gdzieniegdzie wąskie przejścia.

 

Szlak niebieski na Narożniku

Pierwsze tarasy niemal całkowicie pokryły się już gąszczem i pozbawione są widoków.

 

Skały na Narożniku

Wreszcie jakiś prześwit z widokiem na Góry Orlickie, Wzgórza Lewińskie i Taszowskie, Rogową Kopę oraz rejon Dobroszowa w tle.

 

Widok na południe / Na Narożniku

Widok na Orlicę / Zbliżenie na Łężyckie Skałki

Osiągamy wierzchołek Narożnika z charakterystyczną grupą skalną, na której znajduje się tablica upamiętniająca niewyjaśnione do dziś zabójstwo dwójki studentów Akademii Rolniczej w roku 1997.

 

 

Na wierzchołku Narożnika

Najładniejszym jednak miejscem na Narożniku są jednak znajdujące się ok. 100 metrów dalej północne tarasy.

Zejście na północne tarasy / Widok na Skalniak

 

Zejście na północne tarasy

Niestety bliskość parkingu na Przeł. Lisiej i malowniczość miejsca sprawia, że jest ono w sezonie często zatłoczone.

Skalniak i Szczelińce z północnych tarasów Narożnika

Duży ruch turystyczny powoduje również że zejście na Przeł. Lisią z Narożnika, strome w pierwszej części jest bardzo wyślizgane i należy uważać by nie zsunąć się na podłożu. W owym króciutkim zejściu mijamy jeszcze po prawej kilka malowniczych skałek.

Podnóża tarasów Narożnika / Zejście z Narożnika

Skałki przy zejściu z Narożnika

MAPA

szkic trasy

 

Reklamy

Batorówek (690) – znaki żółte, rowerowe i czerwone – Rogacz (700) – znaki żółte – Wielkie Torfowisko Batorowskie (730) – ścieżka rowerowa – Pod Białymi Skałami (740) – znaki zielone – Białe Skały (770) – znaki żółte – Praski Trakt (720). Długość: 15, 5 km. Suma podejść: 150 metrów

Ponieważ szlak zielony pod Pielgrzymem ostatnio (lipiec 2018 r.) zamkniętoTrasę rozpoczynamy przy parkingu na skraju lasu w Batorówku, skąd szlak żółty prowadzi najpierw szerokim traktem, potem przekracza Czerwoną Wodę i biegnie w prawo przez świerkowy bór. Na krzyżówce ze szlakiem rowerowym skręcamy w lewo i idziemy nim krótko, mijając stary drogowskaz jednomilowy do szlaku czerwonego, którym krótko w prawo dochodzimy do rozwidlenia szlaków na tzw. Rogaczu w Skalnych Grzybach.

Stary drogowskaz pod Rogaczem / Na Rogaczu

Szlak żółty skręca tu w lewo i prowadzi świerkowym, uschłym borem, mijając wyłaniające się gdzieniegdzie z drzew formy skalne i przekraczając płytką kotlinkę.

W Skalnych Grzybach

Na kolejnym wyniesieniu las staje się wysokopienny i rzadszy a skałki bardziej odsłonięte.

Las w Skalnych Grzybach

Niestety za skalną „polanką” dalej bór znów gęstnieje oraz staje się mroczny i suchy.

Południowa część Skalnych Grzybów

Mijamy kolejne, niestety niemal całkowicie niewidoczne formy skalne i dochodzimy do krzyżówki ze szlakiem niebieskim, również z Batorówka.

 

W Skalnych Grzybach / Babie lato

Na prawo od głównej dróżki znajdują się tu dwa kształtne „borowiki”, a za nimi okazałe „kowadło”.

Dwa Borowiki

Oba szlaki zmierzają tymczasem obok skalnej ścianki do rozwidlenia. Jak już wspomniałem obecnie (lato 2018) pozostaje szlak żółty, gdyż szlak zielony między Pielgrzymem a krzyżówką pod Skalnymi Wrotami zamknięto.

Kowadło / Omszały mur

Szlak żółty lekko się wznosi, szpilkowy las ustępuje miejsca gęstym brzózkom, między którymi znów pojawiają się skały.

 

Środkowa część Skalnych Grzybów

Osiągamy kolejną, niestety niemal całkowicie już zarośniętą polankę wśród piaskowcowych formacji.

Zarastająca polanka

Efektowne ściany skalne na „polance”

Kolejny gęsty suchy bór zawiera następne ciekawe, choć tylko częściowo widoczne formacje.

Skalna bramka

Na lewo od szlaku uschła smreczyna ustępuje miejsca wysokopiennemu lasowi z runem i podszytem.

Formy skalne na lewo od szlaku

Niestety szlak żółty biegnie starą trasą niemal zupełnie zarosłą. Mijamy zatem ładną Głowę Psa, potem przekraczamy wyraźny próg, stając na skraju obniżenia z dwoma efektownymi kręglami. Ponownie – już niemal kompletnie zarośniętymi.

Głowa Psa / Piaskowcowe wieżyce

W tej sytuacji łatwo przeoczyć stojące na wzniesieniu po przeciwnej stronie ścieżki dwa kształtne grzybki, jedne z ładniejszych w Skalnych Grzybach. Dochodzimy do wiaty i węzła ze szlakiem czerwonym, na skraju północnej części Skalnych Grzybów z refleksją, że jeszcze parę lat i turystów będzie się tu prowadzać tak by czasem czegoś nie zobaczyli. W ogóle infrastruktura turystyczna w Parku Narodowym Gór Stołowych bywa irracjonalna – najlepszym dowodem są starannie wykonane (ktoś godnie zarobił) lecz wprowadzające w błąd tablice drogowskazów, gdzie przykładowo z krzyżówki z Białymi Skałami do Batorowa (szlak zielony) podaje się czas znacznie mniejszy niż z odległego o blisko godzinę marszu w stronę tegoż rozdroża przy Wielkim Torfowisku Batorowskim.

Ukryte grzybki przy ścieżce

Przy wiacie znaki żółte skręcają w lewo, wychodzą na trakt trawersujący od zachodu Skalne Grzyby i wkrótce odbijają w prawo, w gęstwę brzózek i młodych choin.

Grzybek przy szlaku żółtym

Mijamy kolejne malownicze grzybki, wśród wrzosów i paproci, ścieżka kluczy nieco, wprowadzając nas w wysokopienny las.

 

Na granicy Skalnych Grzybów

Wreszcie skałki nikną, szlak skręca w prawo, potem w lewo i dochodzi do skraju Niknącej Łąki.

Ostatni z grzybków / Wejście na Niknącą Łąkę

Czeka nas teraz długi na kilkaset metrów spacer drewnianym pomostem, pośród wyschłego, zarastającego bagna z mchami, borówkami i wełnianką, dość malowniczy.

 

Szlak przez Niknącą Łąkę

Na przeciwnym skraju łąki dochodzimy do poprzecznego traktu, gdzie rozpoczyna się biegnący do parkingu przy szosie Stu Zakrętów szlak zielony. Znaki żółte wiodą gościńcem w lewo, przecinając Kręgielny i Praski Trakt, za którymi biegną wzdłuż skraju kompletnie zarośniętego Wielkiego Torfowiska Batorowskiego. Jest on ostoją zwierząt, nam udało się nad nim wypatrzyć lecącego bociana czarnego.

Skałki przy szlaku żółtym

Po lewej rozległe wylesienia otworzyły widok na skałki na tzw. Zbóju. Trakt lekko się wznosi do rozdroża na skraju Torfowiska, gdzie wybieramy wiodący w prawo szlak rowerowy. Prowadzi on trawersem, obok grupy okazałych skałek.

Skały nad szlakiem rowerowym

Zielona, niezryta przez leśników droga (dziś coraz większa rzadkość w polskich lasach) wije się przyjemnie aż do krzyżówki ze szlakiem zielonym pod Białymi Skałami.

Na szlaku rowerowym / Krzyżówka pod Białymi Skałami

Skręcamy w lewo i przyjemną ścieżką krótko wznosimy się znów niestety do niemal już całkowicie zarośniętego brzozami od strony skał rozwidlenia w Białych Skałach, gdzie napotykamy znajomy szlak żółty.

Podejście na Białe Skały / Rozdroże w Białych Skałach

Kiedyś było to niezwykle malownicze miejsce z widokami na zawieszone nad nimi jasne piaskowcowe wieżyce, dziś pozostaje siedzenie na ławeczce i czytanie opisu tego co tu kiedyś było widać na okazałej informacyjnej tablicy. Coraz trudniej o dobre ujęcie – na przykład nie znający tego miejsca wędrowcy nie zauważą że tuż nad ścieżką znajduje się ładne okno skalne.

W Białych Skałach

Są za to nowe, solidne pomosty by turyści nie pobrudzili butów, przechodząc przez zarośniętą kotlinkę, a tuż za nią zaczęto znakować jakąś ścieżkę obchodzącą skały z lewa. Zaczęto, bowiem myśląc że jest gotowa poszliśmy za znakami, które w pewnym momencie się urwały.


 

Na szlaku przez Białe Skały

Dalej czeka nas przejście szlakiem przez znajomy prożek z dwoma drewnianymi schodkami – drugie dość efektowne sprowadzają do malowniczej kiedyś kotlinki, dziś kompletnie zarośniętej opanowującą od dłuższego czasu Park Narodowy Gór Stołowy brzozą, której, nie widzieć czemu, nikt nie wycina.

Przejście przez Białe Skały

W ten sposób jedno z najpiękniejszych kiedyś miejsc w polskiej części Gór Stołowych zamieniło się w dość przeciętny, nieco urozmaicony brzeziniak. Być może wspomniana wyżej wyraźnie znakowana jeszcze ścieżka (widać jej znaki i po drugiej stronie skał) poprawi nieco sytuację jeśli chodzi o walory krajobrazowe miejsca, również w innych porach roku niż jesień i zima.

 

Wschodnia część Białych Skał

Wyjście z Białych Skał / Niedokończona ścieżka

Wznosimy się do góry i wychodzimy z Białych Skał, mijając jeszcze ostatnią, samotną wieżycę, spod której jeszcze parę lat temu roztaczał się widok na oba Szczelińce. Szlaki żółty i zielony zakręcają za nią w prawo, krótko podchodząc i zaraz potem w lewo, już płasko dochodząc do gościńca od Praskiego Traktu na Przełęcz Lisią.

Ostatnia z Białych Skał

Stąd możliwe są dwa warianty – dłuższy o ok. 3 kilometry od opisanego, wiedzie za znakami zielonymi przez Skały Puchacza, przecinając dawną Pątniczą Ścieżkę do Skały Józefa, gdzie spotyka znów znaki zielone, za którymi obok kaplicy św. Anny, przez Batorów, nieco pod górę, skrajem tzw. Cygańskiego Wąwozu, wracamy do Batorówka. My z uwagi na letni skwar wybraliśmy wariant krótszy – wracając za znakami żółtymi do Praskiego Traktu, którym w prawo, za znakami szlaku rowerowego, dziurawym jak sito asfaltem, wśród lasów doszliśmy do skraju dawnego Małego Torfowiska Barotowskiego.

Małe Torfowisko Batorowskie / Na szlaku rowerowym

Tu szlak rowerowy skręca w lewo i leśnym, wygodnym duktem doprowadza do szosy Batorów – Niwa, tuż pod parkingiem w Batorówku, gdzie rozpoczynaliśmy wędrówkę.

Dojście do Batorówka

MAPA TRASY

Przez Skalniak

Przełęcz Lisia (780) – znaki zielone – Ptak (815) – znaki czerwone – Rozdroże na Skalniaku (870) – bez znaków i ścieżka przyrodnicza – Droga Stu Zakrętów (670) – znaki niebieskie – Rozdroże pod Lelkową (730) – szlak rowerowy – Bukowina Kłodzka krzyżówka (700) – znaki zielone – Bukowina Kłodzka (710) – znaki niebieskie – Pod Bukowiną (670) – znaki żółte – Błędne Skały (853) – znaki czerwone i zielone – Przełęcz Lisia. Długość: 15 km. Suma podejść: 450 metrów.

Z niższego parkingu na Przeł. Lisiej (a właściwie kilku miejsc postojowych przy wyjściu na Białe Skały) idziemy za znakami zielonymi, krótko podchodząc wśród jagodzisk i zwalisk skalnych lasem na niewielki grzebień Ptaka (841 m).

Ścieżka na Ptaka

Z miejsca gdzie szlak skręca w lewo, w piaszczystą ścieżkę możemy dojść po ok. 100 metrach w prawo do pozostałości Fortu Karola wśród skał Ptaka, związanego z okresem walk austriacko-pruskich o Śląsk w XVIII wieku. Jak wiemy Prusy zdobyły ostatecznie na Habsburgach Śląsk, bez południowej części ziemi nyskiej oraz ziemi karniowskiej, a także nie należącą historycznie do Śląska ziemię kłodzką, czemu zawdzięczamy m.in. rozbiory Polski a także to że najwyższa część Gór Stołowych znajduje się obecnie na terenie Polski. Choć ów blokhauz wybudowali Prusacy by ową granicę utrwalić nazwa, podobnie jak sąsiedniego Karłowa, pochodzi od zmarłego w roku 1740 cesarza Karola VI, którego śmierć i zamieszanie z sukcesją Marii Teresy wykorzystał Fryderyk II do zagarnięcia Śląska.

W ruinach Fortu Karola

Na dawnym bastionie fortu znajduje się zarastający punkt widokowy, z którego obecnie można oglądać płaskowyż Karłowa, oba Szczelińce oraz południową część Gór Kamiennych z najwyższymi partiami Gór Sowich w oddali.

Panorama z ruin Fortu Karola

Wracamy na główny szlak, który łagodnie obniża się na płytkie siodło między Ptakiem a Skalniakiem, którym prowadzi linia energetyczna oraz gdzie dochodzą znaki żółte z Białych Skał na Przełęcz między Szczelińcami oraz dalekobieżny Główny Szlak Sudecki znakowany kolorem czerwonym.

Skałka w rejonie Ptaka / Krzyżówka między Ptakiem a Skalniakiem

Wybieramy te ostatnie, które biegną w lewo, wkrótce rozpoczynając strome, lecz bardzo krótkie podejście na wschodnią ostrogę Skalniaka zwaną Lisim Grzbietem. Po prawej z przecinki ponownie otwiera się widok na oba Szczelińce, po lewej – na pobliskie Narożnik i Kopę Śmierci, z Górami Bystrzyckimi i Orlickimi w tle.

Szczelińce / Narożnik i Kopa Śmierci z podejścia na Skalnik

Gdy teren się wypłaszcza na lewo od szlaku znajduje się platforma z jeszcze bardziej rozległą panoramą – niestety przed południem dalej oddalone pasma górskie, w tym Masyw Śnieżnika są zwykle prześwietlone przez słońce. Wyraźnie za to widać rozległy płaskowyż Rogowej Kopy z tzw. Sawanną Łężycką.

Tarasy na Skalniaku

Wracamy do głównego szlaku, który lekko się wnosząc doprowadza do niewielkich, obecnie niemal kompletnie zarośniętych już skałek.

Na Lisim Grzbiecie

Następny odcinek jest pozbawiony skał i kamieni, prowadząc płasko piaskową ścieżką przez młody brzozowy lasek, z pojedynczymi świerkami i modrzewiami. Dochodzimy do krzyżówki pod kulminacją Skalniaka, gdzie kiedyś dochodził z prawej szlak czerwony z Karłowa.

Szlak przez Lisi Grzbiet / Pierwsze oznaki jesieni

Napotykamy żwirową, szeroki, narzucający się gościniec i wędrujemy nim do pobliskiego wyjścia ścieżki przyrodniczej z Błędnych Skał.

Na Skalniaku / Wyjście na ścieżkę przyrodniczą

Skręcamy w lewo i między bujnymi paprociami rozpoczynamy zejście z płaskowyżu. Z odsłoniętych przestrzeni rozciąga się widok na południe z lesistymi grzbietami Wzgórz Lewińskich, w których wyróżniają się Grodziec i Krucza Kopa oraz fragmentem Gór Orlickich.

Paprocie na Skalniaku / Widok na południe ze ścieżki dydaktycznej

Schodzimy kamienistą ścieżką do granicy zwartego lasu, po drodze mając jeszcze szerszy wgląd w Góry Orlickie.


 

Zejście ze Skalniaka / Widoczek na Góry Orlickie

W lesie wychodzimy na ciąg drewnianych schodków, które wiodą już mniej stromo wśród świerków i paproci.

Zejście ku Szosie Stu Zakrętów

Ścieżka wychodzi ze zwartego lasu i biegnie teraz trawersem, znów z ograniczonymi widokami w stronę Gór Orlickich i Wzgórz Lewińskich.

 

Paprocie przy ścieżce przyrodniczej

Wznosimy się znów lekko, okrążając oderwane od stoliwa bloki skalne.

Na trawersie Skalniaka

Prowadząca wzdłuż barierek ścieżka zwęża się miejscami, miejscami stromo opada z piaskowcowych prożków.

 

Pod Skalniakiem na ścieżce przyrodniczej

Wreszcie dróżka zakręca w prawo i już jako wygodny leśny dukt zakosami sprowadza do parkingu przy Drodze Stu Zakrętów, przy początku wahadłowego odcinka szosy na Błędne Skały.

Trasa nad Szosą Stu Zakrętów

Przy parkingu i krzyżówce odnajdujemy mające tu swój początek znaki niebieskie, które łagodnie, choć z monotonią przerywaną gdzieniegdzie przez niewielkie bloki skalne wznoszą się na Rozdroże pod Lelkową. Tu szlak niebieski i czerwony biegną w górę wprost na Błędne Skały. My zaś pobłądzimy jeszcze troszkę, idąc w lewo, trawersem, szlakiem rowerowym, wychodzącym po niewiele ponad kilometrze na szosę z Pstrążnej tuż pod Bukowiną Kłodzką.

Przydrożne głazy

Szlak zielony z Kudowy-Zdroju, który tu napotykamy, ścinając łuk jezdni podchodzi krótko lasem ku wzniesieniu na jakim znajduje się sanatorium Orlik. 400 metrów dalej znaki zielone skręcają w prawo, prosto na Błędne Skały. Tu ponownie można sobie trasę skrócić, ale wtedy ominie nas fragment malowniczych łąk z widokami na Karkonosze, które zaczynają się tuż za widoczną na wprost kapliczką.

Kapliczka w Bukowinie Kłodzkiej / Karkonosze z Bukowiny Kłodzkiej

Z prawej, od skansenu w Pstrążnej dołącza szlak niebieski. Niestety łąki tylko częściowo są wykaszane, w części zarosły też krzewami. Znaki niebieskie wiodą prosto, lekko w dół, wzdłuż granicy lasu. Przed nami widok się rozszerza o Góry Jastrzębie, Adrszpasko-Teplickie Skały, stołową górę Ostasz oraz widniejące na wprost ponad lasem wąwozy Broumowskich Ścian z wianuszkiem Gór Suchych na horyzoncie.

Wąwozy Broumowskich Ścian

Szczególnie ładnie prezentuje się Ostasz, pod którym rozłożyły się Police nad Metują.

 

Widoki znad Bukowiny Kłodzkiej, w tle Ostasz

Przez dolny skraj łąki przebiega granica i szlak niebieski kieruje się tu w prawo, w las. Zanim jednak weń wejdziemy jeszcze raz spójrzmy na Karkonosze – od Czernej Hory przez Śnieżkę po Lasocki Grzbiet.

Widoki z Bukowiny Kłodzkiej na Karkonosze

Na granicy zostawiamy szlak, który robi tutaj lekkie zakole i kierujemy się prosto wzdłuż słupków, którędy wyznakowano szlak narciarski. Lekko pod górę dochodzimy ponownie do szlaku niebieskiego i żółtego opodal posadowionej na skałce ambony. Wybieramy szlak żółty i na razie łagodnie, mijając coraz częstsze, choć wciąż niewielkie skałki granicą dochodzimy do znajomego już szlaku zielonego pod samymi Błędnymi Skałami.

Na granicy polsko-czeskiej

Czeka nas teraz, przypominające nieco wspinaczkę na Szczeliniec podejście po kamiennych schodkach, wcięciami między potężnymi piaskowcowymi ścianami.

Podejście na Błędne Skały

Nad ścianami dróżka się wypłaszcza i dość niespodziewanie po takim krajobrazie wkracza na skraj tłocznego w sezonie parkingu poniżej punktu kasowego w Błędnych Skałach.

Pod Błędnymi Skałami

Ponieważ samą trasę przez labirynt Błędnych Skał już to opisywano, nie będę opisu powtarzał. Dodam że jeśli ktoś nie chce płacić labirynt można ominąć ścieżką okalającą go od północy (szlak czerwony), z której niestety w ostatnich latach zrobiono „ceprostradę”, zagradzając m.in. zejście do punktów widokowych na skałkach na granicy z Czechami, zapewne z uwagi na „bezcenne” walory przyrodnicze, które nie przeszkadzały w wykonaniu wspomnianych urządzeń dla osób zmęczonych spacerem z pobliskiego parkingu. Z potężnych wybudowanych platform z ławeczkami widać niewiele, bo są niemal całkowicie zarośnięte drzewami.

Obejście Błędnych Skał / Widok na Broumowskie Ściany i Góry Bystrzyckie

Na granicy / Jeden z bloków skalnych przy szlaku

Wreszcie ścieżka zakręca w prawo i dociera do okazałej, przypominającej peron dworcowy „poczekalni” wybudowanej przy wyjściu z Błędnych Skał z charakterystycznym skalnym grzybem.

Na trawersie Błędnych Skał

Szlak czerwony prowadzi krótko w prawo, z powrotem w stronę szosy dojazdowej do Błędnych Skał by odbić wkrótce w lewo, prostą drogę między świerkami. Biegnie ona płasko do wcięcia między masywem Błędnych Skał a Skalniaka z Krągłym Mokradłem, z którego spływa jeden z cieków wpadającego do Metuji potoku Żidovka (Żydówka). Znad występujących tu ścian mały ograniczony widok na łąki między Karłowem a Pasterką, Broumowskie Ściany oraz Góry Kamienne i Sowie na widnokręgu.

 

Na krawędzi płaskowyżu Błędnych Skał

Szlak czerwony krótko schodzi w jar pomiędzy skałami, przekracza potok i przewija się na przeciwną stronę dolinki.

Zejście w dolinkę potoku

Krótko podchodzimy na płaskowyż Skalniaka i wędrujemy nim początkowo wygodnie, piaszczystą dróżką. Niestety potem zaczynają się dość kłopotliwe rozrzucone kamienie.

Szlak czerwony na dziedzińcu pod Skalniakiem

Lepiej jest dopiero, gdy wyjdziemy na koniec znajomej żwirowej drogi. Czeka nas teraz przyjemny powrót przez Lisi Grzbiet, wśród wrzosów, paproci i borówczysk.

 

Znów na Lisim Grzbiecie

Przed zejściem na Przełęcz Lisią raz jeszcze spoglądamy z południowych tarasów. Tym razem słońce przeszło na drugą stronę nieboskłonu i wyraźnie, obok bliskich sylwet Ptaka, Narożnika i Kopy Śmierci, a także Gór Orlickich widać w oddali Góry Złote, Bialskie i Masyw Śnieżnika, a w tle zaznacza się Wysoki Jesionik.

Tarasy Skalniaka / Zbliżenie na Narożnik z Czarną Górą, Śnieżnikiem i Małym Śnieżnikiem w tle

Panorama z tarasów Skalniaka / Zbliżenie na Góry Orlickie: Velka i Mala Destna oraz Orlica

A schodząc już do samochodu oglądamy jeszcze oba Szczelińce z zapełnionymi Tarasami Południowymi na większym z nich.

Widok spod Skalniaka nad Szczelińce / Południowe urwiska Szczelińca Wielkiego

Tarasy Szczelińca Wielkiego / Labirynt skalny na Szczelińcu Małym

MAPA TRASY