Tag Archive: wycieczka


Właściwie supermaraton czyli ubermaraton Gór Stołowych – odbył się w sobotę, w palącym słońcu na trasie Pasterka – Hvezda – Szczeliniec Wielki, przez najładniejsze zakątki Broumowskich Ścian, ale i np. łąki między Pasterką a Szczelińcem Wielkim. Zawodnicy musieli przeciskać się między skałami i walczyć z upałem (w słońcu było ponad 40 stopni Celsjusza). Żeby było ciekawiej start przesunięto im z godz. 9 na 11. Na taki upał zdecydowanie wolimy grzybobranie. Kolekcjonowanie skał między Hvezdą a Pańskim Wąwozem w Broumowskich Ścianach też jest dość sympatycznym zajęciem, bo bije od nich chłód. Przy okazji, zwłaszcza jeśli znalazło się w potrzasku między polskim maratonem pieszym a czeskim MTB – można przejść ścieżkę szalonych czeskich przewodników przez tzw. Suchodolski Bór kluczącą po gęstym lesie świerkowym w labiryncie. Zaczyna się niewinnie – wygodną drogą, która wyprowadza na płaskowyż Broumowskich Ścian, po to aby się nagle skończyć.

W Suchodolskim Borze
Nad wąwozem po prawej
Grzybek w wąwozie / Tu ścieżka się kończy
Zostają ścieżki. Znad jednego wąwozu przewijają się nad drugi – opadający na południe od Sępiego Gniazda. Tędy się raczej nie przejdzie. Z powodu nie działającego gpsa, pozostaje oldskoolowy nos, a potem czerwone paski, które ktoś kiedyś karkołomnie wyznakował w plątaninie skał. W polskiej części Gór Stołowych na taki „survival” nie ma co liczyć.
Wąwóz po lewej
W labryncie
Podczas błądzenia napotykamy ciekawe formacje, godne Szczelińca czy Błędnych Skał.
Kaczuszka? ślimaczek? Cokolwiek
Thumb up! / Coś łasicowatego
Oczywiście są też skalne przejścia i odnogi dla zmylenia przeciwnika.
Wąskie przejścia w Broumowskich Ścianach
Labirynt między wąwozami
Trasa wiedzie szczeliną prosto / W plątaninie skał
Czasami ścieżka jest poprowadzona tak irracjonalnie, że wydaje się iż ktoś celowo wiedzie nas na manowce, czasami tak zarośnięta, że trzeba próbować zjazdu po skale, gdzieniegdzie skalne kotlinki są tak zabłocone, że trzeba próbować obejścia.
Przez labirynt pod Pańską Wieżą
Wreszcie skały się rozstępują i wychodzimy do bardziej luźnego lasu nad górną częścią jednej z odnóg Pańskiego Wąwozu – można tu dojść z dołu, z prawej bardziej wygodną dróżką. To nie koniec jednak łamańców czeskiej ścieżki – kluczy ona jeszcze chwilę wśród skałek, zanim niespodziewanie wyprowadzi na szlak czerwony tuż przy Pańskiej Wieży. Tu jest cywilizacja i tłumy maratończyków.
Nad Pańskim Wąwozem
Skały rejonu Pańskiej Wieży
Ponieważ upał dobija nie tylko maratończyków decydujemy się, przepuściwszy prawie wszystkich zawodników, przejść szlakiem czerwonym do krzyżówki nad Hajkowym (Leśnym) Wąwozem i odpocząć na jego dnie. Skwar jest taki, że błoto przy szlaku staje się niezwykle „aromatyczne”.
Na szlaku czerwonym
Po drodze mijamy raz jeszcze tych samych maratończyków, którzy niestety ze skrótu skorzystać nie mogli. Wreszcie Leśny Wąwóz, który daje chłód i schronienie, choć tu o dziwo słońce aż na samo dno dociera.
Leśny Wąwóz
Jedna z chatek leśnych nad wąwozem jest zajęta – dochodzi stukot rąbanego drzewa, ale w dole jest cisza, nawet kłopotliwy wiosną strumyk niemal wysechł i nie szemrze.
W Leśnym Wąwozie
Bez wątpienia Leśny Wąwóz to jedna z najpiękniejszych „roklin” Broumowskich Ścian. W słonecznych plamach trawa przyjmuje jaskrawo-zielony, nienaturalny wręcz kolor.
Środkowa część Leśnego Wąwozu
Dolna część Leśnego Wąwozu
Dochodzimy do wyschniętego progu Suchodolskiej Niagary i wracamy.
Leśny Wąwóz
Na łąkach powyżej szaleje gorące powietrze. Poniżej – chłód Pańskiego Wąwozu. Upał trwa także wieczorem, gdy wracamy przez dziurawe polskie drogi do Wrocławia. Z powodów możliwych problemów orientacyjnych nie umieszczam niniejszego wpisu jako trasy – zainteresowani przedzieraniem się przez skały i tak we właściwe miejsca trafią.
Skalniak / Ostasz – spod Broumowskich Ścian
Pański Wąwóz
Reklamy

Michałowice (krzyżówka – 650) – znaki niebieskie i bez znaków – Płoszczań (747) – bez znaków – Rozdroże pod Brzeźniakiem (670)znaki niebieskie – Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem (1220) – znaki zielone – Hala pod Łabskim Szczytem (1170) – znaki czarne – Nad Borówczanymi Skałami (1080) – bez znaków – Borówczane Skały (1050) – bez znaków – Dolina Bystrego Potoku (1030) – znaki niebieskie – Nad Wodospadem Szklarki (600) – bez znaków – Złoty Widok kamieniołom (575) – żółta ścieżka spacerowa – Michałowice. Długość: 21 km. Suma podejść: 1300 metrów.

Samochód parkujemy na krzyżówce, na górze Michałowic, przy stawach w dolinie Rudnika, skąd roztacza się ładny widok na zachodnią część Karkonoszy – od Małego Szyszaka po Śnieżne Kotły. Ci, którzy nie lubią chodzić po zarośniętych ścieżynach kierują się szlakiem niebieskim prosto na rozdroże Trzy Jawory i potem w górę, poniżej opiszę wariant przez ciekawą górę Płoszczań, której zalesiony stok widać z punktu wyjściowego.

Widoki z górnej części Michałowic na rejon Śnieżnych Kotłów
Za znakami niebieskimi na Przełęcz pod Śmielcem wychodzimy z terenu zabudowań. Na rozdrożu przy ostatnim z domków kierujemy się w prawo i zaraz potem w lewo, drogą wchodzącą obok niedawno postawionego domku do lasu. W lesie dukt przechodzi w ścieżkę, która krótko wznosi się na spłaszczony grzbiet Płoszczania, gdzie napotykamy od razu skałki.
Skałki na Płoszczaniu przy wyjściu na grzbiet
Na Płoszczaniu kierujemy się w lewo (na zach. stronie grzbietu teren jest łatwiejszy do pokonania, niemniej ścieżki są pozarastane), osiągając grupę skał na wierzchołku. Jedna z nich tworzy naturalny okap.
Skały na szczycie Płoszczania
Jedna ze szczytowych skał
Skały są tu zwarte toteż wracamy na zach. stronę grzbietu i idziemy wzdłuż niego ku następnej grupie skał, opadających na pd. zbocze. W prawo odchodzi ścieżka, która zostawiając skałki z lewej strony obniża się ku widocznemu wylesieniu na pd. zboczu.
Skały na pd. stokach Płoszczania
Z polanki mamy ograniczoną panoramę rejonu Śnieżnych Kotłów z Wielkim Szyszakiem. Spotykamy tu też ostatnie ze skałek.
Wylesienie na pd. stokach Płoszczania
Za polanką ścieżka kieruje się lekko w prawo, a teren spłaszcza. Zostawiamy z lewej zalesiony garb i dochodzimy do poprzecznego duktu, którym w prawo po ok. 150 metrach docieramy do gościńca w dolinie Czarnej Płóczki, którym biegnie szlak rowerowy.
Zejście z Płoszczania
Skręcamy na wspomniany trakt i maszerujemy w lewo, po ok. 250 metrach dochodząc do sporego rozdroża – skrzyżowania z Drogą pod Reglami, gdzie przecinają się ścieżki rowerowe. Cały czas prosto po dalszych 250 metrach osiągamy szlaki czarny i niebieski, które dochodzą tu od Trzech Jaworów. Oba szlaki łagodnie wznoszą się leśnymi duktami do krzyżówki opodal tzw. Wysokiego Mostu. Tu się rozchodzą – wraz z niebieskim wędrujemy w lewo, przekraczamy most i skręcamy w wąską ścieżkę wznoszącą się mozolnie, ale niezbyt stromo prawym brzegiem doliny Niedźwiady.
Szlak niebieski za Wysokim Mostem / Śnieżne Kotły z przecinki przy szlaku
Ścieżka jest kamienista, a podejście może się dłużyć, choć w pewnym momencie przy szlaku po prawej pojawia się malownicza przesieka z widokami na rejon Śnieżnych Kotłów i Szrenicy.
Widoki z przecinki przy szlaku niebieskim: Grzęda między Śnieżnymi Kotłami / Szrenica
Przy granicy Karkonoskiego Parku Narodowego z prawej dołączają znaki czerwone z Hali pod Łabskim Szczytem. To znak, że do Rozdroża pod Wielkim Szyszakiem został niecały kilometr. Przed samym rozdrożem, które jest krzyżówką ścieżek dróżka zakręca w lewo, a spomiędzy zniszczonego lasu regla górnego pojawiają się prześwity w stronę Szklarskiej Poręby.
Ostatni odcinek podejścia na Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem
Na krzyżówce opuszczamy szlak niebieski i skręcamy w prawo na zielony – Ścieżkę pod Reglami, która wznosi się górnoreglowym borem w stronę jego górnej granicy.
Rozdroże pod Wielkim Szyszakiem / Wielki Szyszak ze Ścieżki nad Reglami
Gdy świerk zaczyna ustępować miejsca sośnie górskiej znak to, że dochodzimy do krawędzi Dużego Śnieżnego Kotła.
Ścieżka prowadząca do Śnieżnych Kotłów
Mijamy tablicę informacyjną ścieżki przyrodniczej, kamienista perć zakręca lekko w prawo i wychodzimy nad Duży Śnieżny Kocioł.
Dojście do Śnieżnych Kotłów
Jego skaliste ściany prezentują się stąd szczególnie okazale.
Duży Śnieżny Kocioł
W dole widnieje okresowa młaka z wodą o zielonkawej barwie. Przycięta przez KPN kosówka umożliwia ładny wgląd w samo dno kotła.
Widok na Duży Śnieżny Kocioł z młaką
Szlak zielony przewija się w prawo, prowadząc w stronę pojawiających się w polu widzenia Śnieżnych Stawków.
Ścieżka ku Śnieżnym Stawkom
Po kamieniach obniżamy się na sam brzeg pierwszego ze Śnieżnych Stawków.
Zejście do Śnieżnych Stawków
Śnieżny Stawek Południowy
Obchodząc stawek po kamieniach z lewej należy zachować ostrożność.
Szlak zielony przy Śnieżnym Stawku Pd.
Kamieniste zbocza grzędy między kotłami
Przy zachodnim brzegu stawku znajdują się okazałe bloki skalne stanowiące doskonałe miejsce odpoczynku z możliwością podziwiania alpejskiej scenerii Dużego Śnieżnego Kotła.
Nad Pd. Śnieżnym Stawkiem
Woda w Śnieżnym Stawku
Po odpoczynku ruszamy dalej, zostawiając za sobą pierwszy ze Stawków oraz urwiste ściany Dużego Kotła.
Ściany Dużego Kotła – zbliżenie
Na dalszym odcinku szlak przeznakowano celem ochrony cennej roślinności w Małym Śnieżnym Kotle. Biegnie on prosto wyciętą w kosówce przesieką. Na następnym ponad kilometrze trasy na razie brak jest zielonych oznaczeń należy się zatem trzymać wspomnianej przesieki, a potem wydeptanej ścieżki. Najpierw wychodzimy na brzeg pn. Śnieżnego Stawku.
Śnieżny Stawek Pn.
Ścieżka biegnie wzdłuż linii brzegowej, w tyle pojawiają się ponownie widoki na urwiska Dużego Kotła na tle tafli.
Nad Pn. Śnieżnym Stawkiem
Szlak krótko wyprowadza teraz na linię moreny, gdzie znajduje się okazały głaz. Stąd mamy ostatni widok na Śnieżny Stawek.
Głaz nad Pn. Śnieżnym Stawkiem / Ostatni widok na stawek
Zostawiamy za sobą ramię Grzędy między Kotłami i obniżamy się na pas wzniesień zwanych Gawrami, porośniętych zniszczonym częściowo lasem regla górnego.
Zejście do Gawr
Spomiędzy smreków otwierają się widoki na Mały Śnieżny Kocioł – dziś niedostępny już dla turystów.
Widoki na Mały Śnieżny Kocioł
Ścieżka zakosami sprowadza na siodełko w Gawrach, na którym ułożono drewniany pomost. Cały czas towarzyszą nam malownicze panoramy obu Śnieżnych Kotłów.
Zejście na siodło w Gawrach
Mały Śnieżny Kocioł / Na siodełku w Gawrach
Przekraczamy pomost i rozpoczynamy krótkie podejście na widoczną kopę.
Siodło w Gawrach
Widoki na Mały Śnieżny Kocioł
Z tego miejsca po raz ostatni możemy oglądać oba Kotły, gdy ścieżka przewinie się przez grzbiet pozostaną nam tylko i aż panoramy otoczenia Kotliny Jeleniogórskiej, Gór Izerskich i rejonu Szrenicy.
Wyjście z terenu Gawr
Wychodzimy z lasu ponownie w pasmo kosodrzewiny i dochodzimy do połączenia ze starym szlakiem zielonym, gdzie ścieżka robi się ponownie kamienista.
Przy zejściu  ścieżki z Małego Śnieżnego Kotła
Kamienistym trawersem będziemy pokonywać teraz zbocza Łabskiego Szczytu.
Ścieżka pod Reglami na stoku Łabskiego Szczytu
Należy zachować ostrożność, gdyż niektóre kamienie są poluzowane.
Kamienista perć pod Łabskim Szczytem
Na osłodę mamy panoramy otoczenia doliny Kamiennej, a z tyłu wystają wciąż jeszcze Śmielec i Wielki Szyszak.
Na Ścieżce nad Reglami
Gdy ścieżka przewinie się nieco dalej dołączają panoramy Szrenicy i sąsiednich grup skalnych.
Szrenica ze Ścieżki nad Reglami
Gdy droga staje się nieco monotonna kamienie nagle się wyrównują i ponownie pojawia się las regla górnego.
Na szlaku zielonym nad karkonoskimi reglami
Spomiędzy drzew widać już położoną na skraju niecki Łabskiego Kotła Halę pod Łabskim Szczytem.
Widok ze Ścieżki nad Reglami na Halę pod Łabskim Szczytem
Ścieżka między smrekami obniża się łagodnie na skraj trawiastego Łabskiego Kotła.
Zejście do Łabskiego Kotła
Przekraczamy kocioł pomostem z desek, wychodzimy na przeciwstok i przez górską łąkę dochodzimy do skrzyżowania ze szlakiem żółtym schodzącym z górnej krawędzi Śnieżnych Kotłów (możliwy alternatywny wariant niniejszej wycieczki o ok. 2 km dłuższy, + 200 metrów przewyższenia).
Szlak zielony w Łabskim Kotle
Na krzyżówce opuszczamy szlak zielony i w prawo po schodkach, niestety przypominających, deptak schodzimy do bliskiego już schroniska pod Łabskim Szczytem. Za nami zostają trawiaste zbocza Łabskiego Szczytu.
Na Hali pod Łabskim Szczytem
Przy schronisku wybieramy znaki czarne i czerwone, idąc z nimi w prawo, w stronę widocznej granicy lasu. Po lewej, za niecką Bystrego Potoku widać Borówczane Skały i rejon Szklarskiej Poręby. W lesie szlak przekracza nikły tu strumień i trawersem wyprowadza nad boczne ramię z widocznymi poniżej Borówczanymi Skałami. Po ok. 200 metrach w lewo odchodzi łagodna, wąska dróżka, w którą należy się skierować.
Borówczane Skały z Hali pod Łabskim Szczytem / Dróżka nad Borówczanymi Skałami
W momencie, gdy wróci ona na wspomniane ramię, przy jej łuku w lewo, należy między świerkami odnaleźć zarośniętą ścieżkę w prawo, która doprowadzi nas do oddalonych o około 100 metrów Borówczanych Skał.
Górne partie Borówczanych Skał
Najłatwiej dostępna jest najwyżej położona, choć najniższa partia skał, stanowiąca dobry punkt widokowy na rejon Szrenicy i Góry Izerskie.
Widoki z Borówczanych Skał
Dostępne przy zachowaniu ostrożności (rozpadliny między kamieniami przykryte przez borówczyska oraz ekspansywne młode świerki) są i niżej położone skały.
Świerki na Borówczanych Skałach / Widok na Góry Izerskie
Po zwiedzeniu skałek wracamy na dróżkę powyżej i kierujemy się nią dalej. Wchodzi ona między gęste świerki i cały czas prosto doprowadza na brzeg Bystrego Potoku. Tu skręca w prawo i łagodnie obniża się do mostku na strumieniu, gdzie napotykamy szlak niebieski (tzw. Czeska Ścieżka).
Wyjście z Borówczanych Skał / Bystry Potok
Czeka nas teraz dość monotonne, choć niezbyt strome zejście Czeską Ścieżką – w górnej części kamienistą, w środkowej niestety miłosiernie wyrypaną przez pracowników leśnych. Zniszczone jest oznakowanie – należy się trzymać głównej drogi i kierować cały czas lekko w dół, na krzyżówce, gdzie jest najbardziej zryta – drogą w lewo. Poniżej poprzecznego traktu (który w lewo biegnie do równoległego szlaku żółtego w rejonie tzw. Ryz) w lesie napotykamy niewielkie skałki, po czym drewnianą kładką przekraczamy Szrenicki Potok.
Skałki nad doliną Szrenickiego Potoku / Kładka na Szrenickim Potoku
Za Szrenickim Potokiem już niemal płasko, leśnymi duktami, przecinając Drogę pod Reglami szlak niebieski doprowadza do krzyżówki ze znakami czarnymi na skraju osiedla Marysin, tuż powyżej wąwozu Szklarki. Oba szlaki prowadzą krótko prosto, po czym skręcają w lewo, w stronę wodospadu. Tu należy iść prosto wychodząc nad brzeg Szklarki. Nieco po lewej łatwo można po głazach przekroczyć potok w ciągu ścieżki, wychodząc na krzyżówkę duktów po przeciwnej stronie.
Przeprawa przez Szklarkę / Lisie Skały na prawym brzegu Szklarki
Tutaj idziemy prosto, wznosząc się łukiem ponad wychodniami należącymi do grupy Lisich Skał. Zarastający dukt prowadzi trawersem zboczy doliny Szklarki, przewijając się na stronę doliny Czarnej Płóczki, gdzie ponownie się rozszerza. Przy niewielkim stawku w środku lasu dochodzimy do krzyżówki ze szlakiem rowerowym w dolinie Czarnej Płóczki (tu napotkaliśmy bociana czarnego, niestety nie dał się zdjąć). Na rozwidleniu idziemy prosto – dołącza z lewej wspomniany szlak rowerowy. Po nieco ponad kilometrze dochodzimy do krzyżówki ze szlakiem zielonym Szklarska Poręba – Michałowice, który również przecinamy.
Przydrożne skałki na trawersie doliny Kamiennej
Szlak rowerowy doprowadza nas wreszcie do podnóży dawnego kamieniołomu granitów pod Złotym Widokiem.
Kamieniołom Złoty Widok
Za łukiem drogi, przy ruinach dawnej kruszarni odnajdujemy ścieżkę w prawo, która wyprowadza na górną krawędź kamieniołomu (należy zachować ostrożność). Roztaczają się stąd widoki na Karkonosze – od Śląskich Kamieni po Szrenicę oraz Wysoki Kamień w Górach Izerskich.
Widoki znad kamieniołomu: Śląski Grzbiet / rejon Śnieżnych Kotłów
Widoki znad kamieniołomu:rejon Wysokiego Kamienia i Szklarska Poręba Dolna
Skrajem urwiska dochodzimy do poprzecznej drogi, która w prawo wyprowadza na sam szczyt kamieniołomu.
Nad kamieniołomem Złoty Widok
Niestety widok stąd jest mocno ograniczony przez wszędobylskie brzozy. Wchodzimy w las i za żółto znakowaną ścieżką dochodzimy do kolejnej widokowej przecinki nad wyrobiskami.
Widoki ze Złotego Widoku
Wspomniana ścieżka przyrodnicza doprowadza nas wśród lasu do grupy szczytowych skałek Złotego Widoku. Po lewej znajduje się naturalna koleba.
Koleba / Wejście na szczytowe skałki
Ścieżka przewija się między skałkami, wychodząc na przecinkę z widokiem na Karkonosze.
Skałki na Złotym Widoku
Panorama jest podobna jak znad kamieniołomu.
Przecinka na szczytowych skałkach Złotego Widoku
Ze skałek widać też Wysoki Kamień w Górach Izerskich. Odpoczynek na skałkach urozmaicała nam młoda sójka, ucząca dopiero się latać.
Skałki szczytowe Złotego Widoku
Za Złotym Widokiem obniżamy się lekko na spłaszczenie terenu, po to by podejść ku kolejnej grupie skał.
Sójka ze Złotego Widoku / Zejście ze Złotego Widoku
Ponownie w skałach tych, po prawej odnajdziemy nieco „podrasowaną” ręką ludzką kolebę.
Pod Kociołkami
Żółto znakowana ścieżka wiedzie w lewo, obchodząc skalny mur i wyprowadzając na jego szczyt z ładnymi kociołkami wietrzeniowymi.
Skały Kociołki
Za Kociołkami mijamy kolejne siodło, i cały czas prosto, niewielkie zgrupowanie skalne na wierzchołku Drewniaka. Dukt dochodzi do ogrodzenia pierwszego domostwa Michałowic i zakręca przed nim w lewo. Coraz szerszą drogą schodzimy do skrzyżowania ulic w Michałowicach. Do krzyżówki, na której zostawiliśmy samochód jest stąd ok. 100 metrów w prawo.
Skałki na Drewniaku

Krzinice (400) – bez znaków – ścieżka dydaktyczna – Nad Krzinicami (460) – bez znaków – Kotel (620) – znaki czerwone – kaplica Matki Boskiej Śnieżnej (520) – ścieżka dydaktyczna – Krzinice. Długość: 12,5 km. Suma podejść: 450 metrów.

Do Krzinic dojeżdżamy z Broumova wąską lokalną drogą obok przycmentarnego kościółka drewnianego Matki Boskiej z XV wieku. W środku wsi, w pobliżu krzyżówki za siedzibą sołectwa jest niewielki parking, drugi na jej końcu.

Szczeliniec Wielki i Koruna spod kościoła w Broumovie / Kościółek cmentarny w Broumovie
Krzinice są starą wsią założoną w roku 1255. Jako część dóbr broumowskich dzieliła ich losy. Zachowała się tu tradycyjna architektura oraz rozrzucone przy drogach barokowe krzyże i figury. Jest ich łącznie we wsi prawie 30. Jadąc do wspomnianego wyżej parkingu warto się zatrzymać przy jednej z odnowionych grup po lewej stronie szosy.
Krzinice – barokowa grupa: Ukrzyżowanie, św. Jan Chrzciciel, św. Barbara
Od parkingu w środku wsi idziemy na południe przez mostek na teren dawnego gospodarstwa. Skręcamy w lewo, potem na łące w prawo, wychodząc na rozległe pola na skraju Broumowskiej Kotliny.
Pola nad Krzinicami
Po prawej widać płaski grzbiet Broumowskich Ścian ze słabo zaznaczonymi Ovczinem w przodu oraz Sępim Gniazdem i Hvezdą po prawej. W tle wyrasta wał Koruny i Bożanowskiego Szczytu.
Widoki znad Krznic
Dochodzimy do rozdroża na polach i wkraczamy na nieoznakowaną, oprócz tablic informacyjnych, ścieżkę dydaktyczną wokół Krzinic „Po co chodzić daleko?”. Kierujemy się nią w prawo, w stronę kępy drzew, w której znajdują się stawy rybne.
Widok na Korunę / Na ścieżce wokół Krzinic
Droga kieruje się łukiem w lewo, obchodząc wspomnianą kępę i stawy.
Przy „rybniczkach”
W tyle widać pierścień Gór Suchych zamykający od północy obniżenie Broumowa. Z przodu przybliża się wał Broumowskich Ścian.
Widok na Góry Suche / Pod Broumowskimi Ścianami
Mijamy staw położony tuż przy drodze oraz następny z niewielkim domkiem.
Krzinickie stawy
Po lewej, zanim wejdziemy w las, na krawędzi Ścian dostrzegamy zarys Pańskiej Wieży. Dochodzimy do poprzecznego traktu, którym ścieżka dydaktyczna kieruje się w lewo.
Pod Ścianami / Widok na Pańską Wieżę
Ok. 150 metrów na prawo, z granicy lasu rozciąga się ładny widok na rejon Krzinic. Z przecinki widać Sępie Gniazdo
Widok na Broumowskie Ściany
Na wprost, na horyzoncie widnieje wał Gór Suchych, w którym można rozróżnić Włostową, Kostrzynę i Suchawę, a także Szpiczak. W prawo widać Szeroki Wierch, Kościelec, Czarnoch, Czerwoną Górę i Bobrzy Wierch, pod którym usadowił sie Broumov. Wracamy do lasu i dochodzimy do krzyżówki ze szlakiem narciarskim przy ujęciu wody.
Widok na Góry Suche z granicy lasu nad Krzinicami
Kierujemy się teraz w prawo wygodną drogą trawersującą podnóża Ścian i wychodzącą po około 500 metrach na skraj kolejnych pól z panoramą Kotliny Broumowskiej i Gór Suchych.
Skraj lasu nad Krzinicami
Można tu odpocząć na drewnianych ławeczkach z widokiem na Broumow. Przy granicy lasu w miejscu, gdzie droga robi łuk w prawo skręcamy w lewo, na leśny dukt, nieznacznie się cofając. Na mapach ta część trasy jest przedstawiona błędnie, więc trzeba było sobie radzić inaczej – wspomniana droga prowadzi pod górę w dolinkę wysychającego potoku, kończąc się przy niewielkim rozlewisku.
Widok z granicy lasu znad Krzinic na Broumov
Stąd należy kierować ścieżką w prawo, podchodzącą mozolnie suchą boczną dolinką i wychodzącą na widoczne ramię po prawej. Ramieniem w górę, w stronę kępy zarośli – ścieżka jest tu zarośnięta, ale zarośla mają zaledwie kilka metrów szerokości i wychodzimy na poprzeczny dukt. Nim w prawo, niecałe sto metrów do krzyżówki z kolejną drogą i szlakiem narciarskim. Teraz w lewo pod górę aż do szlaku czerwonego biegnącego wzdłuż grzbietu Broumowskich Ścian.
Buczyna pod Ścianami (tu należy skręcić w prawo) / Przy wyjściu na szlak czerwony
Szlakiem kierujemy się w prawo jest to kilkakrotnie tu opisywany odcinek między Pańską Wieżą a Sępim Gniazdem z kilkoma ciekawymi formami skalnymi.
Na szlaku czerwonym
Do najciekawszych należy skalny „paluch” o wysokości około 30 metrów
Przy skalnej iglicy
… oraz skała z naturalnym oknem. Śnieg, który tu zalegał jeszcze w tygodniu wielkanocnym całkowicie zniknął.
Skała z oknem
Wreszcie teren się wznosi i osiągamy kulminację północnej części Broumowskich Ścian – Sępie Gniazdo. To także najwyższy punkt naszej trasy.
Skałka przy szlaku czerwonym / Przy Sępim Gnieździe
W panoramie, oprócz Karkonoszy, Gór Kruczych Suchych i Stołowych możemy obejrzeć łąki nad Krzinicami, które niedawno pokonaliśmy.
Panorama z Sępiego Gniazda
Szlak czerwony przewija się dalej wzdłuż górnej krawędzi Broumowskich Ścian.
Między Sępim Gniazdem a Kowarskim Jarem
Przechodzimy nad Kowarskim Jarem, w który wgląd zapewnia platforma widokowa Skalnego Teatru…
Skalni Divadlo
… przeciskamy się wąskimi przejściami, schodząc w załamanie na skraju urwisk.
Na szlaku czerwonym między Skalnym Teatrem a Hvezdą
Znajduje się tu Kotek, zaś na szczytach skał – Żółw i Muszle.
Kotek i Żółw
Punkt widokowy przy Kotku
Ścieżka oddala się nieco od skał i dochodzimy do krzyżówki z drogą jezdną tuż przy węźle szlaków turystycznych obok naskalnej kaplicy Hvezda. Po obejrzeniu panoramy z tarasu widokowego oraz ewentualnie pokosztowaniu piwa w pobliskiej chacie Hvezda przechodzimy pod prowadzącym do kaplicy mostkiem i rozpoczynamy za znakami czerwonymi zejście między skałami.
Klasztor broumowski oraz kościół św. Piotra i Pawła z Hvezdy / Szlak czerwony pod kaplicą
Stromo obniżamy się zakosami, schodząc pod potężny mur skalny Broumowskich Ścian. Na jego krawędzi powyżej prześwituje budynek schroniska na Hveździe.
Na szlaku czerwonym pod Hvezdą
Dość strome zejście ułatwiają kamienne stopnie. Wreszcie stok się nieco spłaszcza.
Zejście z Broumowskich Ścian
Dochodzimy do ukrytej w buczynie, odnowionej barokowej kaplicy Matki Boskiej Śnieżnej z roku 1709, ufundowanej przez jednego z ówczesnych broumowskich radców.
Kaplica Matki Boskiej Śnieżnej pod Hvezdą
Przy kaplicy wracamy na znajomą ścieżkę wokół Krzinic, która prowadzi w lewo wygodnym duktem trawersującym zbocza Ścian. Droga wyprowadza nas wkrótce na zarastającą Słoneczną Przesiekę.
Słoneczna Przesieka
Roztacza się stąd widok przede wszystkim na Góry Suche
Widoki ze Słonecznej Przesieki: Góry Suche / Waligóra, Szpiczak i Szeroki Wierch
… ale także wystające zza nich najwyższe partie Gór Sowich, no i Broumow oczywiście.
Widoki ze Słonecznej Przesieki:Wielka Sowa / Broumov
Cały czas prosto wspomnianym duktem idziemy przez las na stokach Ścian. Wreszcie droga zawija w prawo i sprowadza krótko do stojącej na skraju niewielkiej przecinki kaplicy św. Huberta i stacji drogi krzyżowej.
Kaplica św. Huberta pod Strażną horą
Od kaplicy ścieżka dydaktyczna prowadzi prosto w dół, wzdłuż wspomnianych stacji.
Kaplica św. Huberta / Przecinka przy kaplicy
Wychodzimy na skraj rozległych pól, gdzie droga zakręca w prawo.
Sępie Gniazdo znad Krzinic
Rozciąga się stąd ponownie ładna panorama sięgająca Krępca nad Nową Rudą i Góry św. Anny.
Widoki znad Krzinic na Góry Suche i Górę św. Anny
Mijamy linię drzew odchodzących ku Krzinicom i na kolejnym pasie pól skręcamy w wyraźną drogę w lewo.
Droga do Krzinic
Wciąż towarzyszą nam ładne panoramy – po prawej przesuwają się Ściany z kaplicą Hvezda trudno dostrzegalną na linii lasu.
Ściany i kaplica Hvezda – widok z drogi do Krzinic
Z dalszych obserwacji – widać oczywiście Broumow pod wałem Gór Kamiennych.
Widok na Broumow spod Krzinic
Na horyzoncie po lewej widnieje Ruprechcicki Szpiczak, na wprost w głębi wspomniana już Góra św. Anny.
Zbliżenie na Szpiczak i Waligórę / Krępiec i Góra św. Anny – znad Krzinic
Droga zakręca w prawo i schodzi do górnej części wsi Krzinice przy pętli autobusowej.
Pola nad Krzinicami
Czeka nas teraz około kilometr tuptania asfaltem, które urozmaicają przykłady ludowej architektury ziemi broumowskiej.
Zabudowa w Krzinicach
Napotykamy także krzyże przydrożne. Po prawej przesuwa się nam wciąż znajomy masyw Sępiego Gniazda. Po jakimś czasie z prawej dołącza schodzący z Hvezdy szlak czerwony (jeżeli chce ktoś skrócić trasę o ok. 2,5 km można nim zejść do Krzinic przez tzw. Amerikę bezpośrednio od kaplicy Matki Boskiej Śnieżnej).
Widok na Sępie Gniazdo / Ukoronowanie NMP na przydrożnym krzyżu, w tle Szpiczak
Przy drewnianym krzyżu szlak i ścieżka dydaktyczna niespodziewanie skręcają w lewo, w dawną drogę z Broumova i wyprowadzają na pola. W kępie drzew po lewej znajduje się odnowiony barokowy krzyż.
Barokowe Ukrzyżowanie nad Krzinicami
Szlak kieruje się w prawo, w tyle zostawiając Broumowskie Ściany.
Widok na Ściany z drogi do Broumova
Po lewej, nad broumowskimi polami widać wianuszek Gór Suchych.
Widok na Góry Suche z drogi do Broumova
Mijamy zniszczone gospodarstwo i drogą z płyt kontynuujemy wędrówkę płaskim rozległym grzbietem. Po prawej wyłania się grzbiet Koruny.
Pola między Broumowem a Krzinicami
Droga zawija w lewo, potem w prawo, mijając zniszczony krzyż z zachowaną podstawą.
Na szlaku czerwonym
Dochodzimy do poprzecznej szosy z Broumowa. Tu rozstajemy się ze szlakiem czerwonym, który skręca w lewo i kierujemy się w prawo, w stronę Krzinic.
Rozstaje dróg nad Krzinicami
Wciąż możemy oglądać Ściany, panoramę po lewej ogranicza rozległa przestrzeń pól i łąk, znad której wystaje czubek Krępca i Góry św. Anny.
Zejście do Krzinic
Stopniowo obniżamy się do Krzinic, które osiągamy ok. 150 metrów poniżej parkingu, gdzie rozpoczynaliśmy wycieczkę.
Wiosna w Krzinicach