Latest Entries »

Lwóweckie Skały

Zgrupowanie skalne położone u wjazdu do Lwówka Śląskiego od południa, na wysokości ok. 250-260 m n.p.m. Tworzy je ciąg piaskowcowych baszt i grzęd o wysokości (od podnóża) ponad 30 metrów i długości ok. 200 metrów, poprzecinanych głębokimi szczelinami. Przez skały prowadzi ścieżka przyrodnicza oraz żółty szlak turystyczny. Z płaskowyżu na ich szczycie rozciąga się ograniczony widok na położone poniżej domostwa Lwówka. Formacja położona jest na terenie Parku Krajobrazowego Doliny Bobru. Zaparkować można u stóp skał, przy szosie Lwówek – Jelenia Góra. W ostatnich latach wycięto porastające zachodnią część zgrupowania drzewa, odsłaniając widok na urwisko. Po przeciwnej stronie drogi znajdują się mniejsze Panieńskie Skały.

Szwajcaria lwówecka

MAPA

GALERIA DODATKOWA

Dawna wieś, obecnie, od roku 2000, część Lwówka Śląskiego. Wzmiankowana w roku 1217, w dokumencie lokacyjnym Lwówka, wcześniej stanowiła teren górnictwa złota. Eksploatacja miejscowych złóż trwała do XV wieku, z jej okresu pozostały ślady ponad 20 tysięcy szybów odkrywkowych. Bliskość Lwówka przynosiła nie tylko korzyści – w roku 1506, tuż po niedzieli Laetare w Wielkim Poście lokalna banda rabusiów ograbiła i zamordowała kupców wracających z Wrocławia. W 1. połowie XVI wieku część wsi stała się własnością joannitów ze Lwówka Śląskiego i należała do nich aż do likwidacji zakonu przez władze pruskie, w roku 1810. Pozostała część w 1524 przeszła w ręce rodu von Talkenberg, który w połowie XVI stulecia wzniósł tu na miejscu późnośredniowiecznego dworu, renesansową rezydencję obronną.

Wjazd do dawnego pałacu w Płakowicach

W roku 1813 rejon Płakowic był teren walk między wojskami napoleońskimi a siłami rosyjskimi i pruskimi. 21 sierpnia Francuzi przypuścili nieudany atak na wieś zajętą przez przeciwnika, zaś 29 sierpnia doszło do ich rzezi podczas próby przeprawy przez Bóbr. Podczas walk zniszczeniu uległo wyposażenie miejscowego pałacu. Obecnie zamek jest własnością baptystów. W skład dawnego zespołu pałacowego, obok samej okazałej rezydencji z lat 1550-1560, przebudowanej w XVIII wieku i ponownie w wieku XIX, wchodzą m.in. XIX-wieczna kordegarda i szpital, a także współczesny im ogród. Główny budynek zamkowy, otoczony fosą, posiada otoczony krużgankami z jońskimi kolumnami dziedziniec. Na bramie wjazdowej zachował się renesansowy portal.

Krużganki pałacu w Płakowicach

MAPA

GALERIA DODATKOWA

Piękna, słoneczna pogoda w ostatnią sobotę i niedzielę w Sudetach. Mroźna w dolinach i niższych partiach, cieplejsza wysoko na grzbietach Karkonoszy i Jesioników (termometry w promieniach słońca notowały nawet powyżej +15 stopni Celsjusza). Rano w niedzielę, wg czeskich danych meteo na głównym grzbiecie Karkonoszy temperatura powietrza utrzymywała się w rejonie 0, podczas gdy tradycyjnie, na izerskich torfowiskach spadła nieco poniżej -20 stopni Celsjusza. W sobotę odczucie zimna potęgował wiatr, płatając niesympatyczne psoty drogowcom i kierowcom, to jest zwiewając śnieg z zasp na drogi, te boczne i te główniejsze (np. popularną dojazdówkę w Karkonosze na odcinku Bolków – Kaczorów).

Łąki nad Mysłowem, w tle masyw Lubrzy

Śniegu na łąkach po pas, koń wprawdzie przejdzie, ale człowiek się zapadnie, co przeszkodziło nam w spacerze po malowniczym rejonie Radzimowic.

Konie pod Księżym Kamieniem / Droga do Radzimowic

Stadko koni po mroźnej nocy schroniło się przed podmuchami w niewielkim lasku pod skałką Księży Kamień. Całe szczęście słońce szybko wznosiło się po nieboskłonie, ocieplając wizerunek zimy.

Pod Księżym Kamieniem

 Mgiełka od mrozu i słońca nieco ograniczała widoczność, a droga na widokowe wzgórze z flagą okazała się nieprzetarta. Mimo to widać było pobliski Miłek, Połom i rejon Barańca oraz Skopca, a na horyzoncie – kontur rozświetlonych Karkonoszy.

Widok z rejonu Radzimowic na zachód / Na skraju Radzimowic

W samych Radzimowicach cicho i pusto, tylko potężny ślad pługa świadczył o tym że w miejscowości trwa życie.

W Radzimowicach

Kilkaset metrów za wsią ślad pług nawrócił, stąd po herbacie i podziwianiu widoków postanowiliśmy zejść do Mysłowa by podjechać do niedalekich Janowic Wielkich.

Zimowy pejzaż radzimowicki z Karkonoszami w tle


Nad Janowicami w lesie doliny Janówki, mimo mrozu, praca wre – trzebiony jest drzewostan na południowych stokach Zamkowego Grzbietu. Wycięto część brzózek przesłaniających Skalne Bramy, za to teren wokół został zryty skuteczniej niż przez stado dzików.

W dolinie Janówki

Poza tym główne szlaki, poza niebieskim na odcinku od Skalnych Bram do doliny Janówki, okazały się przetarte, w tym także podejście do ruin zamku Bolczów.

Na szlaku zielonym z doliny Janówki na zamek Bolczów

Zima w sudeckiej buczynie ma niewątpliwie swoje zalety. Obok śniegu rzecz jasna, po prostu lepiej i dalej widać.

Podejście na zamek Bolczów

Zwłaszcza skalne zwaliska Bolczowa prezentują się bardziej okazale niż kiedykolwiek.

Pod zamkiem Bolczów

Na samym zamku trochę turystów. Mniej śniegu, w każdym razie nie tyle by przysypać kamienne blanki i pozostałości wieżyc.

Zima na zamku Bolczów

Na galerię widokową na murach, skąd widać czubek Śnieżki oraz Góry Sokole, dość łatwo wejść, gorzej z zejściem po śliskich, krzywych schodkach.

Na murach Bolczowa / Zejście na dziedziniec zamkowy

Zimowe skały Bolczowa

Opuszczamy Bolczów i kierujemy się czarnym szlakiem w górę Zamkowego Grzbietu, obok przysypanych Głazisk Janowickich.

Przy Głaziskach Janowickich

Jak wspomniano, nad Skalnymi Bramami ścinka – zejście w dolinę Janówki jest możliwe albo wyrypaną przez drwali drogą w prawo, albo wygodnym traktem w lewo (nieco dalej, gdyż wyjdziemy powyżej rozdroża pod Skalnym Mostem).

Zima na Zamkowym Grzbiecie / Nad Skalnymi Bramami

Z doliny Janówki można kontynuować spacer za znakami niebieskimi na niedalekie Starościńskie Skały. Po lewej, przy drodze stoi przyprószony zimową szatą Skalny Most.

Pod Skalnym Mostem

Powyżej, przy dukcie, przycupnął przysypany niemal całkowicie Piec z charakterystyczną choinką na skale.

Piec / Zapiecek

Ponieważ nie byliśmy pewni czy zejście od Fajki w dolinę Janówki okaże się przetarte (od strony doliny Janówki pod zamkiem Bolczów okazało się potem że prawdopodobnie było), postanowiliśmy za Piecem zawrócić, schodząc za znakami żółtymi. Oznaczało to drogę obok wspomnianych drwali, przez których prowadzona zrywka powoduje, że miejscami na szlaku śnieg zdjęto i został jedynie wyślizgany lód.

Szlak niebieski w rejonie Pieca / Ściany skalne w dolinie Janówki