Bielik to sprytne stworzenie, lód znajdzie nawet przy dziesięciu stopniach Celsjusza na plusie. Tym razem utrzymał się on na stawie Bolko nr I, zacienionym od południa przez linię drzew. Bielików na posiłek przybyło tu aż osiem. Zebranie białych czapli na Stawie Słowian (ponad 20 sztuk) było niestety zbyt oddalone by zdjąć je aparatem. Za to pięknie prezentowała się na Stawie Polnym para żurawi. Klangor kolejnych dochodził znad Golicy. Staw Słoneczny Górny zdominowały wykłócające się o miejsca gęgawy. W tyle zasiadły jak zwykle czaple siwe z zanieczyszczającymi wszystko kormoranami.

FILM

GALERIA

Reklamy