Sokołówka (500) – szlak czerwonych serc – Przełęcz Sokołowska (560) – znaki zielone – Kamienna Góra (704) – znaki czarne – Wolarz (852) – znaki czerwone – dolina Rogozińca (480) – szlak czerwonych serc i bez znaków – Sokołówka. Długość: 12 km (z dojściem na Rudnik: 13 km). Suma podejść: 450 metrów.

Nie będzie to trasa zbyt efektowna, zwłaszcza że widzialność wyjątkowo nie dopisała. Cała Kotlina Kłodzka była skryta w mgłach, choć położona 200 metrów wyżej Sokołówka nad nie szczęśliwie wystawała. Parkujemy na placyku przed zabudowaniami o. Sercanów z Muzeum Misyjnym i idziemy pod górę za znakami ścieżki spacerowej wokół Polanicy-Zdroju (tzw. czerwone serca).

Droga do Pokrzywna
Wygodna droga wznosi się łagodnie na Przełęcz Sokołowską, gdzie odnajdujemy szlak zielony z centrum Polanicy-Zdroju, a przed nami wyłania się cel pierwszego etapu wycieczki – Kamienna Góra.
Rejon Przeł. Sokołowskiej / Kamienna Góra z Przeł. Sokołowskiej
Szlak zielony skręca wkrótce w lewo i, obok leśniczówki Paszków, zakosami wychodzi z obrębu zabudowań, osiągając skraj lasu na zboczach Kamiennej Góry.
Rejon leśnictwa Paszków w Pokrzywnie

Tu opuszczamy gruntową drogę i coraz wyraźniej się wznosząc wąską ścieżką, przecinamy szeroką stokówkę, osiągając skraj rumowisk skalnych, zalegających podszczytowe partie Kamiennej Góry.

Skraj lasu nad Pokrzywnem / Podejście na Kamienną Górę
Podejście jest krótkie i wyprowadza nas na szczytowy płaskowyż Kamiennej Góry, gdzie przy drewnianych ławach napotykamy odchodzący w prawo szlak czarny na Wolarz.
Skałki przy szlaku zielonym
Idziemy za znakami czarnymi w prawo, przez usiany niewielkimi skałkami las.
Szczytowe partie Kamiennej Góry
Po kilkuset metrach osiągamy kolejny drewniany stół z ławami, pod dawną platformą widokową na krawędzi płaskowyżu Kamiennej Góry.
Na Kamiennej Górze
Dziś ledwie widać stąd centrum Polanicy-Zdroju, bo panoramę ograniczają wysokopienne, gęsto rosnące świerki. Tym razem jednak nawet pobliska Polanica jest zasnuta mgiełką.
Skały na krawędzi Kamiennej Góry / Widok na Polanicę-Zdrój
Przy dawnej platformie widokowej szlak czarny skręca ostro w lewo i wiedzie płasko, prosto w pewnym oddaleniu od skraju urwisk Kamiennej Góry, przy których co jakiś czas pojawiają się większe skałki.
Szlak czarny na Kamiennej Górze
Dochodzimy do wyraźnego duktu i wędrujemy nim kawałek w prawo, po czym szlak odbija od niego na wyraźną skarpę w rejonie dawnego pruskiego fortu, usytuowanego z wykorzystaniem naturalnych skał Kamiennej Góry.
Urwiska na Kamiennej Górze
Na sporym skrzyżowaniu duktów, na które szlak czarny schodzi trzeba uważać, gdyż przecina on pierwszą krzyżówkę i wychodzi na dukt poniżej. Czeka nas teraz odcinek typowy dla Gór Bystrzyckich – monotonne, acz łagodne podejście wygodnym leśnym gościńcem, którym osiągamy siodło między Smolną (870) a Wolarzem. Za kolejną krzyżówką, gdy szeroka „drewnostrada” odchodzi w prawo czeka nas jeszcze krótkie podejście na oddalony o nieco ponad 0,5 km szczyt Wolarza.
Na zboczach Wietrznika / Łąka górska pod Wietrznikiem

Z uwagi na kiepską widoczność darowaliśmy sobie dojście o oddalony o ok. 0,5 km w stronę zachodnią od Wolarza, za znakami czerwonymi Rudnik, z którego zwykle ładnie widać Szczytną oraz Góry Stołowe z Kamiennymi i Sowimi w tle oraz ruszyliśmy od razu szlakiem czerwonym w stronę Polanicy-Zdroju.

Płaski szczyt Wolarza / Kamienna Góra z przecinki na pd. wsch. zboczu
Obniża się on do szerokiej, asfaltowej drogi leśnej, idzie nią kawałek w lewo, by przed wyraźnym zakrętem, odbić w prawo, w wąską ścieżkę (b. złe oznakowanie skrętu), która rozpoczyna mozolne zejście w dolinę Rogozińca, klucząc wśród lasów. Wreszcie teren się spłaszcza i już łagodnie dochodzimy do mostku na Rogozińcu oraz kolejnej „drzewostrady”. Tu opuszczamy szlak i w prawo, po ok. 300 metrach osiągamy polankę z żółtym szlakiem rowerowym i znajomą trasą „czerwonych serc”.
Zejście w dolinę Rogozińca / Dziupla dzięcioła przy samej ścieżce
Idziemy nimi w prawo (uwaga na znaki przetrzebione przez drwali), nieznacznie podchodząc zakosami stokami Kamiennej Góry. Z przecinki na prawo od drogi roztacza się ładny widok na Wolarz, z którego zeszliśmy. Wreszcie, gdy przy ogrodzeniu szkółki leśnej trasa rowerowa i spacerowa zakręcają w prawo, kierujemy się duktem w lewo, wychodząc wkrótce na łąki przy pierwszych zabudowaniach Sokołówki. Ul. Reymonta dochodzimy do drogi z centrum Polanicy (ze znakami żółtymi i zielonymi) i przecinamy ją, kierując się cały czas prosto, ponownie szlakiem czerwonych serc.
Widok na Polanicę-Zdrój / Widok na Łomnicką Równię
Z tego miejsca powinien teoretycznie roztaczać się ładny widok sięgający Gór Kamiennych i Sowich. Niestety, parny, wilgotny dzień przyniósł wspomnianą wyżej fatalną widoczność. Idziemy zatem dalej, mijając przydrożny krzyż w kępie drzew.
Grzbiet nad Sokołówką / Krzyż przydrożny
W prawo odchodzi polna droga przez łąkę z ponownie teoretyczną panoramą sięgającą Gór Bialskich i Masywu Śnieżnika, których kontury jednak zaledwie majaczą na horyzoncie. Wychodzimy na znajomą drogę, którą podchodziliśmy na początku wycieczki na Przeł. Sokołowską, którą w lewo po ok. 300 metrach osiągamy placyk przy Muzeum Misyjnym. Na skarpie drogi do Pokrzywna znajduje się kolejne potencjalne miejsce widokowe na otoczenie Kotliny Kłodzkiej.
Grzbietowe łąki między Sokołówką a Pokrzywnem / Przymglony widok w stronę Masywu Śnieżnika