O wilczej watasze na ziemi broumowskiej już kiedyś wspominałem. Być może jej działalność zahaczyła także o niedaleki, przygraniczny polski Golińsk – gdzie 5 maja znaleziono zezwłoki dwóch rozszarpanych jałówek, a wcześniej zabite przez drapieżniki kozy i sarny. Jak widać w linkowanym artykule Polacy są ostrożni w komentarzach czy sprawcą były wilki czy dzikie psy. Tymczasem w położonym przy samej granicy, przy lokalnej drodze z Mieroszowa do Adrszpachu, Zdonovie (w linii prostej o ok. 3 km od Golińska) na początku maja (9. wczesnym rankiem, wg relacji ekologów) przechodzącego wilka złapała „pułapka fotograficzna”. Wątek wilczy kontynuują media czeskie, w tym portal idnes.cz, opisując przypadki, w których mieszkańcy okolic Broumowa widzieli stado wilków, liczące co najmniej pięć sztuk. Słyszano również ich wycie do księżyca. Jak wynika z relacji – wilki broumowskie potrafią polować nawet za dnia. W maju b.r. rolnicy z Teplic nad Metują znaleźli kolejne rozerwane cielaki, z których pozostały jedynie głowa i nogi. Jak relacjonuje mieszkający w Teplicach Jan Manych – widziano wilki nawet wczesnym popołudniem w Górnych Teplicach, ucztujące na muflonim ścierwie. Gdy Manych podjechał samochodem wilki uciekły w stronę lasu na zboczach Lady, zwanej tej Adrszpaską Hejdą. Podczas kwietniowej pełni słyszał on w Górnych Teplicach wycie wilka, do którego dołączyły się inne z drugiej strony. Wyszedł na pastwisko i zobaczył sześć sztuk drapieżników. Jak potwierdza Peter Kuna z zarządu Chronionego Obszaru Krajobrazu Broumowsko wilka dwukrotnie udało się uchwycić na założonych foto-pułapkach.

Pogranicze polsko-czeskie nad Zdonovem, w tle Lada, Krzyżowy Wierch i Góry Stołowe