Przez całą sobotę i niedzielę mocno wiało (można powiedzieć symbolicznie – z uwagi na przypadające Zielone Świątki). W przyrodzie odbiło się to na krajobrazie stawów milickich – niezależnie od sezonu wysiadywania jaj, aktywność poszukujących pożywienia nad wodami była mocno ograniczona. Zaczęło się obiecująco – dwa bieliki w polu, tuż przy krzyżówce dróg w Stawnie. Niestety nie poczekały na wyjęcie aparatu. Potem było głównie, jak to w maju, zielono. No i szumiało. Para łabędzi niemych tak kryła młode przed podmuchami że udało się je podejrzeć jedynie między krzakami. Bieliki siedziały wśród liści na wysepce na Stawie Słonecznym Górnym tak schowane, że dwa z nich można było dojrzeć dopiero na zdjęciu. Czaple siwe – dalej na gniazdach. Czapli białych – tak licznych w ubiegłym roku nadal właściwie brak. Kaczki (głowienki, czernice, krzyżówki i krakwy) oraz perkozy chroniły się na osłoniętym przed wiatrem Stawie Wilczym Małym. Trochę większe skupisko ptaków (bocian biały, gęgawy i trójka łabędzi krzykliwych w towarzystwie wron) znaleźliśmy w drodze powrotnej, przy szosie z Krośnic do Sycowa w niecce osuszonego stawu.

GALERIA