Zamek Szczerba (520) – bez znaków – Jedlnik (745) – znaki żółte – Rozdroże nad doliną Gołodolnika (755) – znaki czarne – Dolina Gołodolnika (560) – znaki niebieskie – Zamek Szczerba. Długość: 13 km. Suma podejść: 400 metrów.

Przy wyborze trasy kierowaliśmy sie tym, żeby mimo środka weekendu majowego było pusto. I rzeczywiście oprócz trójki osób (i niestety wiekszej ilości śmieci) przy parkingu na Jedlniku ten postulat został spełniony.  Drugim założeniem było dojście na Jedlnik bez tłuczenia samochodem i nogami dziurawą jak sito Autostradą Sudecką, co sie udało. Niestety, niezbyt dopisała pogoda – to jest widzialność, bo głównym atutem trasy są panoramy Kotliny Kłodzkiej oraz Masywu Śnieżnika. Ale po kolei.

Masyw Jagodnej z podejścia na Jedlnik

Od parkingu w dolinie Gołodolnika, obok zamku Szczerba idziemy ok. 400 metrów za znakami niebieskimi szosą RóżankaPrzełecz Spalona. Na początku Gniewoszowa, przy tablicy informacyjnej gospodarstwa agroturystycznego Wojtulanka w prawo odchodzi pod góre droga do położonych na grzbiecie zabudowań. Wychodzimy nią na grzbiet, okrążamy wspomniane gospodarstwo i obok świeżo postawionego domku po prawej skrecamy w droge w prawo. Prowadzi ona dość płasko miedzy parcelami. Na krzyżówce na skraju polany kierujemy sie w lewo, wzdłuż jej brzegu. Na przeciwnym skraju z lewej, z góry dochodzi kolejna wyraźna droga. Kierujemy sie nią w prawo i potem łukiem w lewo, nieznacznie obniżając w doline potoku Świerz. Nastepnie podchodzimy nieznacznie przeciwnym zboczem doliny, wychodząc na skraj zarastającej przecinki. Tu dróżka wydaje sie zanikać, lecz prowadzi dalej przewijając sie na drugą strone opadającego z Jedlnika ramienia i dochodząc do krzyżówki z prowadzącym w lewo, pod góre przez ciemnym szpilkowy las duktem. Idziemy nim, wychodząc na położony u góry ciąg łąk, przekraczamy „miedze” i kierujemy sie w prawo wzdłuż pasemka lasu na jego końcu dochodząc do wyraźnej drogi gruntowej z Długopola Górnego na Jedlnik.

jdl

Mapka dojścia na Jedlnik

Wedrujemy wspomnianą drogą w lewo pod góre i przecinając niewielki pas lasu, wychodzimy na rozległe łąki pod samym wierzchołkiem Jedlnika.

Łąki pod Jedlnikiem
Roztacza sie stąd ładna panorama Rowu Górnej Nysy oraz Masywu Śnieżnika – od Krowiarek po jego pd. zach. krańce.
Widoki spod Jedlnika na Masyw Śnieżnika
Droga podchodzi środkiem łąk, kierując sie w strone garbu, który zajmuje kepa drzew z karłowatą sosną.
Ostatni odcinek podejścia na Jedlnik
Ze spłaszczonego wierzchołka Jedlnika panorama jest jeszcze szersza i obok wspomnianej już Jagodnej, Kotliny Kłodzkiej i Masywu Śnieżnika…
Widoki z Jedlnika: Jagodna, fragment Kotliny Kłodzkiej i Masyw Śnieżnika
… także rejon Bramy Miedzyleskiej z Suchym Wierchem (995 m) oraz pobliski masyw Gniewosza (853).
Widoki z Jedlnika – rejon Przeł. Miedzyleskiej / Gniewosz w Górach Bystrzyckich
Dochodzimy do tzw. Autostrady Sudeckiej w rejonie parkingu na Jedlniku i kierujemy sie wzdłuż niej w lewo, skrajem rozległych łąk, znad których, obok wspomnianego Gniewosza i masywu Jagodnej, wystaje oddzielony doliną Dzikiej Orlicy wał Gór Orlickich.
Widoki z grzbietu Jedlnika: Góry Orlickie i masyw Jagodnej
Dochodzimy do poprzecznego traktu, którym prowadzi szlak niebieski w strone Poniatowa i wybieramy kolejną droge, wiodącą prosto przez łąki w strone skraju lasu na stokach Gniewosza.
Widoki z grzbietu miedzy Jedlnikiem a Gniewoszem
Z lewej, od strony szosy dołączają znaki żółte, z którymi rozpoczynamy łagodne podejście na Gniewosz. W tyle wciąż towarzyszy nam panorama Masywu Śnieżnika.
Szlak żółty pod Gniewoszem
Wznosimy sie stopniowo przez rozległe łąki, nastepnie zaś skrajem niskopiennego, świerkowego lasu.
Podejście łąkami na Gniewosz
W okolicy licznie wystepują charakterystyczne orzechówki z białymi kropkami na brązowawym upierzeniu. Wreszcie osiągamy brzeg czapki lasu pod szczytem Gniewosza, skąd mamy ostatnie spojrzenie na Masyw Śnieżnika. Potem szlak żółty skreca w lewo, w dukt leśny i okrąża spłaszczony wierzchołek Gniewosza.
Pod szczytem Gniewosza
Za wspomnianym wierzchołkiem krótko obniżamy sie do niedawno wybudowanej leśnej „drewnostrady”, skąd widać najwyższy punkt naszej wycieczki – zalesiony szczyt Czerńca (891 m). Znaki żółte prowadzą w lewo szeroką drogą, niezbyt stromo wznosząc sie na grzbiet pod samym Czerńcem, gdzie odbijają w prawo, w wąski, prowadzący na sam wierzchołek dukt.
Drewnostrada pod Gniewoszem, w tle Czerniec / Przecinka pod szczytem Czerńca
Sam płaski wierzchołek Czerńca został wytypowany do budowy wieży widokowej, do której przygotowano sie, doprowadzając na sam szczyt urywającą sie nagle szeroką droge. Póki co panorama stąd jest ograniczona i obejmuje znajomy Masyw Śnieżnika.
Widoki z Czerńca w kierunku wschodnim
Znaki żółte sprowadzają krótko z Czerńca do znajomej już leśnej autostrady, skąd mamy ponownie ograniczone widoki na rejon Śnieżnika.
Zejście z Czerńca
Nastepnie szlak żółty rozpoczyna wyraźne zejście w prawo zakosami na spłaszczenie w grzbiecie opadającym na pd. wsch. ze szczytu Czerńca, gdzie znajduje sie krzyżówka traktów i niewielki zbiornik wodny. Tu mała konsternacja, bo budowniczowie drewnostrady, niezależnie od pozostawienia złomu na rozdrożu, zostawili po sobie okazałe hałdy żwiru, które całkowicie zamaskowały wylot duktu, którym prowadzi szlak czarny w doline Gołodolnika.
Rozśpiewana zieba pod Czerńcem / Zbiornik ppoż. na rozdrożu pod Czerńcem
Oczywiście trzeba powyższe hałdy minąć, a ich lokalizacja okazała sie mieć również zalete – to jest szlak czarny na początkowym odcinku nie został rozjechany, jak to czesto jest w zwyczaju przez cieżki sprzet leśny. Dość łagodnie znaki czarne obniżają sie do kolejnego skrzyżowania dróg, z którego już szerokim traktem, za to bardziej stromo bedziemy kontynuować zejście wzdłuż potoku.
W dolinie Gołodolnika
Z tego odcinka nie możemy liczyć na żadne widoki, poza tym że okazjonalnie zamajaczy nam na horyzoncie Czarna Góra, toteż wedrówka jest nieco monotonna.
Na szlaku czarnym w dolinie Gołodolnika
Jednak po koło kilometrze zejścia od wspomnianego wyżej skrzyżowania dochodzimy do odejścia szlaku niebieskiego z Różanki, którym kierujemy sie w lewo, przekraczając po kamieniach potok Gołodolnik w rejonie Solnej Jamy. Przy samej jaskini można niestety zauważyć jedynie resztki spalonych w ognisku ławeczek.
Solna Jama
Teraz czeka nas krótkie, wyraźne podejście na rozległe łąki na wschodnich zboczach Czerńca. Panorama zwyczajowo obejmuje Masyw Śnieżnika – od Suchonia w Krowiarkach po Trójmorski Wierch, Jasień i Opacz.
Widoki spod Czerńca: Masyw Śnieżnika / Czarna Góra i grzbiet Żmijowca
Widoki spod Czerńca: Śnieżnik, Mały Śnieżnik i Goworek / Goworek, Puchacz, Trójmorski Wierch i Jasień
Przed nami przybliżają sie zabudowania Gniewoszowa z bielą kościółka św. Michała Archanioła.
Widoki w strone Gniewoszowa
Wśród łąk szlak niespodziewanie zakreca w prawo i kluczy, stopniowo sie obniżając.
Na szlaku niebieskim w rejonie Gniewoszowa
Zanim znaki niebieskie znikają ostatecznie w kepie lasu w rejonie zamku Śnielinek oglądamy jeszcze rejon Miedzylesia oraz otoczenie doliny Gołodolnika ze znajomą kopą Czerńca.
Widoki z zejścia do zamku Szczerba
Zagłebiamy sie w drzewa i łagodnie, obniżając dochodzimy do skalistego cypla w widłach Gołodolnika i Głowni, na którym rozłożyły sie ruiny zamku Szczerba.
W ruinach Szczerby
Szlak okrąża pozostałości warowni i rozpoczyna łagodne zejście w doline potoku Głownia.
Pod zamkiem Szczerba / Zejście w doline Głowni
Szlak przekracza mostkiem, tworzący niewielkie progi strumień, i wychodzi na szose Gniewoszów – Różanka tuż pod placykiem parkingowym, na którym rozpoczynaliśmy wycieczke.
Potok Głownia