Na głównym deptaku Stawów Millickich tłumy, sporo mew, kormoranów i trochę perkozów, natomiast bardziej interesujące rzeczy działy się nad łąkami za Baryczą. Tłumów gęsi wprawdzie już nie ma, ale często-gęsto latały bieliki, które wysoki poziom wody na stawach zmusza do peregrynacji poza ich teren. Niestety ostre słońce utrudniało ich namierzenie w błękitnej toni nieba.

GALERIA