W kronice opactwa cystersów w Henrykowie, zwanej dziś Księgą Henrykowską, spisanej w trzecim ćwierćwieczu XIII stulecia, znajdziemy zapisek dotyczący okresu po roku 1244, kiedy to dokonywano wymierzenia należących do klasztoru lasów. Lasy owe, jak przeczytamy w dokumencie (za przekł. R. Grodeckiego) wymierzono „aż  do  przesieki (ad presecam), która  po  niemiecku  nazywa  się  hach.  Ta  wspomniana  przesieka  za  dawnych  dni,  a  także  i  podówczas,  gdy  się  to  działo,  otaczała  całą  ziemię  śląską.  Przeto  starzy książęta  nikomu  w  ogóle  nie  pozwalali  w  tej  przesiece  niczego  wyrąbywać i  to  jest  powód,  dlaczego  w  owym  czasie  dalej  nie  pomierzono,  tylko do  granic  tej  przesieki”.

W Księdze cytowane jest również zatwierdzone przez księcia Henryka Pobożnego nadanie dotyczące lasu Rudno, którego treść brzmi następująco: „pan Konrad, nasz notariusz, w naszej obecności i za naszą dobrą wolą nadał Marii Świętej i klasztorowi w Henrykowie las, który się nazywa Rudno, obszaru 50 łanów wielkich, który jest położony wzdłuż Gór Czeskich między „przesieką” a ścieżką, która prowadzi do tychże gór, mając z boku las tegoż klasztoru Budzyn”. Góry Czeskie wzmiankowane we wpisie – to leżące na granicy z Czechami dzisiejsze Góry Sowie i Bardzkie, ścieżka prowadząca do gór to stary szlak wiodący od Wrocławia przez Niemczę ku Warcie i dalej Kłodzku, las Budzyn to las, który leżał między Kozimi Chrzeptami a dzisiejszym Budzowem, zaś las Rudno leżał, jak wynika z wpisu obok – przypuszczalnie między Budzowem a obecną wsią Rudnica.

Przesieką była zatem prastara puszcza, czyli pustkowie, las, oddzielający najpierw osadnictwo ślężańskie od sąsiadów, potem – ziemie polskie od Czech, a po podziale Śląska między książąt dzielnicowych w 2 połowie XII wieku – właściwe księstwo śląskie od opolskiego. Puszcza sudecka była w zasadzie niezmieszkana. W puszczy owej, stanowiącej naturalną barierę, tworzono dodatkowy pas obronny – z wyrąbywanych i układanych na sobie w rodzaj palisady czy też odpowiednio przycinanych drzew. Pas ów utrzymywano w stanie uniemożliwiającym pokonywanie go poza wyznaczonymi punktami, gdzie znajdowały się umocnione przejścia. Obszar przyległy był wyłączony z osadnictwa i wyrębu. Cesarz Fryderyk Barbarossa, który wyprawił się w roku 1157 na ziemie polskie, zmuszając do hołdu w Krzyszkowie księcia seniora Bolesława Kędzierzawego, pisał do Wibalta, opata benedyktyńskiego ze Stablo o zasiekach wznoszonych w ciasnych przejściach wiodących przez puszczę.

Przesieka na wzmiankowanym przez henrykowskich cystersów odcinku ciągnęła się przypuszczalnie wzdłuż linii Gór Sowich, Bardzkich i Złotych oraz dalej, okrążając ziemię nyską, ku Górom Opawskim by łukiem – po wschodniej części Nysy Kłodzkiej dotrzeć aż do jej ujścia do Odry i dalej w rejon Namysłowa. Jak zapisał dalej kronikarz klasztoru henrykowskiego – w czasach bezładu po najeździe mongolskim roku 1241 dochodziło do samowolnych trzebieży przesieki, czemu próbował przeciwdziałać książę wrocławski Henryk III Biały: „Gdy się zaś tam zaczęli mnożyć rolnicy i karczownicy lasów, sołtys Jan rozkazał tymże wieśniakom trzebić lasy al durch  den hach, i to uczynił z samowoli, a nie z rozkazu opata, mówiąc, że rycerze z okolicy rąbią i trzebią ową przesiekę. Z tego powodu klasztor później doznał wielkich przykrości od księcia Henryka III. Lecz gdy sołtys Jan za to przez opata został skarcony, odrzekł w odpowiedzi: „Panie, ja zrobiłem, jak wszyscy rycerze w okolicy mający posiadłości przyległe do przesieki”. Tu należy zauważyć, że w owym czasie, gdy się to działo, tj. po najeździe pogan, każdy z rycerzy zabierał, co chciał i ile chciał.”

W 2 połowie XIII wieku, wobec intensywnej akcji kolonizacyjnej, przesieka śląska utraciła swoje znaczenie. Na opisywanym wyżej odcinku Sudetów Wschodnich była ona realizowana zwłaszcza poprzez biskupów wrocławskich, którzy, jak wynika z bulli papieża Hadriana z roku 1155, byli właścicielami kasztelanii otmuchowskiej. Nadaniem z roku 1198, książę opolski i biskup wrocławski Jarosław przekazał diecezji wrocławskiej południową część księstwa, której ośrodkiem stała się Nysa. Akcja owa sięgnęła wkrótce Głuchołaz (1222),  a potem Złotych Gór (wzmianka o złotych dołach z roku 1224). W 2 połowie XIII stulecia była realizowana m.in. poprzez założenie Widnawy (lata 60-te XIII w.), Czarnej Wody koło Żulowej (wzmianka z 1284), Jesenika (pierwsza wzmianka z roku 1267 jako Vriwald tj. Wylesienie) i Jawornika. Kwestia karczunku terenów pod osady prowadzonych bez zgody księcia była jednym z elementów sporu prowadzonego przez księcia Henryka Probusa z biskupem wrocławskim Tomaszem II. W roku 1284 Probus ogłosił konfiskatę ponad 60 wsi założonych w ten sposób w pasie granicznym, na co biskup odpowiedział ekskomuniką księcia. Ostatecznie spór zakończył się w roku 1287, porozumieniem, które było dla księcia honorowe, a dla biskupstwa korzystne. Sporne wsie Probus darował diecezji, a w roku 1290 Probus potwierdził biskupie prawa do ziemi nyskiej.

Dzisiejsza granica polsko-czeska w pn. części Gór Złotych

Wybrana bibliografia:

B. Zientara: Henryk Brodaty i jego czasy

Księga Henrykowska (przekład R. Grodeckiego)

K. Modzelewski: Chłopi w monarchii wczesnopiastowskiej