Kościół pokutnic

Dawny kościół parafialny św. Marii Magdaleny (od roku 1972 pod opieką Kościoła Polskokatolickiego) był jedną z dwóch głównych świątyń mieszczańskich lewobrzeżnego Wrocławia. Położony przy trakcie przecinającym miasto ze wschodu na zachód, powstał pod koniec XI stulecia. Jako zlokalizowany bliżej centrum zastąpił, leżący bardziej na wschód kościół św. Wojciecha, przekazany w roku 1226 przez biskupa Wawrzyńca zakonowi dominikanów. Pierwszy kościół św. Marii Magdaleny spłonął w związku z najazdem mongolskim roku 1241, kiedy to lewobrzeżne miasto podpalono. Odbudowany w połowie XIII stulecia, uległ znacznym uszkodzeniom podczas pożaru w maju roku 1342. Podjęto wtedy decyzję typową dla okresu gotyku – wniesienia znacznie większej budowli z wykorzystaniem pozostałości budowli wcześniejszej. Bryła gotyckiej bazyliki jaką nadano kościołowi powstała w latach 1342-1362, choć wieże oraz łączący je na wysokości 45 metrów nad podłożem mostek (tzw. Mostek Pokutnic) zostały ukończone dopiero w 2 połowie XV stulecia. Otrzymały one gotyckie hełmy. W budowanych wieżach umieszczono dzwony – w roku 1386, w wieży południowej zawisł największy dzwon na Śląsku: Dzwon Grzesznika o obwodzie ponad 6 metrów. W architekturze kościoła widać znaczne podobieństwo do gotyckiej katedry św. Jana Chrzciciela na Ostrowie Tumskim, przy czym nie został on w przeciwieństwie do katedry aż tak zbarokizowany. Przy jego budowie brał udział mistrz Pieszko, który przyczynił się do budowy prezbiterium wrocławskiej katedry oraz gotyckiej hali kościoła NMP na Piasku. W kościele św. Marii Magdaleny wykonywał prezbiterium, które otrzymało sklepienie gwiaździste, w zachodniej literaturze nazywane czasem sklepieniem piastowskim. Nawy posiadają sklepienie krzyżowo-żebrowe, od clerestorium odchodzą łęki przyporowe.

2 połowa XV wieku oraz początek XVI wieku to okres budowy kilkunastu w sumie kaplic bocznych. Kościół posiadał również bogate wyposażenie późnogotyckie, z którego część zachowała się i jest przechowywana w zbiorach Muzeum Narodowego we Wrocławiu. W roku 1523 wraz z przystąpieniem, warunkowanym głównie względami ekonomicznymi, bogatego mieszczaństwa wrocławskiego do rewolucji luterańskiej, kościół stał się świątynią protestancką. Pisałem już o hełmie na kościele św. Elżbiety, który po przejęciu go przez luteran runął, co katolicy poczytali za znak z nieba. Mieszczanie protestanccy oczywiście temu oponowali, ale nie chcieli kusić losu i w roku 1533 usunięto hełm z wieży południowej, a w roku 1564 – z wieży północnej. Nowe, niższe hełmy z 2 połowy XVI wieku otrzymały renesansowy wygląd. W 1 połowie XVI wieku główną świątynię protestancką miasta wzbogacono „łupami” ze zniszczonego opactwa ołbińskiego. Jak wiadomo Luter nie cierpiał zakonów, które potępiał publicznie jako wynaturzenie – być może miało to coś wspólnego ze względami osobistymi tj. samousprawiedliwieniem złamania ślubów jakie i on złożył. Co ciekawe, sam żywot patronki wrocławskiego kościoła, również kłócił się ze poglądami Lutra na życie w czystości. Luter w swoich mowach stołowych (z 04/05.1532) zarzucał wręcz Marii Magdalenie m.in. cudzołóstwo popełnione z samym Jezusem Chrystusem (jak widzimy nie tak dawne fabularne teorie Dana Browna nie są niczym spiskowym ani nowym… wywodzą się w prostej linii z protestantyzmu): „Chrystus został cudzołożnikiem po raz pierwszy z niewiastą przy studni, albowiem powiedziano „Nikt nie wie, co z nią czynił” [J 4,27]. Ponownie [popełnił cudzołóstwo] z Magdaleną, i jeszcze raz z cudzołożnicą z 8 rozdziału Ewangelii Jana, którą tak łatwo ułaskawił. Zatem dobry Chrystus musiał przed śmiercią stać się cudzołożnikiem.”

Na szczęście z opactwa norbertanów, jednego z największych w Europie środkowej przetrwały i tak imponujące szczątki w postaci portalu, który wmurowano w południową ścianę św. Marii Magdaleny. W ramach protestanckiej rearanżacji kościoła wbudowano weń empory, niszcząc przy tym jasność barbarzyńskiego, jak uważały światłe umysły renesansowe, gotyku. Budowla przetrwała bez zniszczeń kolejne stulecia, choć w marcu roku 1887 tak hucznie świętowano urodziny cesarza zebranych przez Prusy Niemiec Wilhelma I, że spłonęła wieża północna. W roku 1945 największe uszkodzenia kościoła przyszły już po kapitulacji Festung Breslau. 17 maja tego roku nagła eksplozja zniszczyła wieżę południową, której połowa po prostu odpadła. Zniszczone zostały mostek pokutnic (odbudowany dopiero pod koniec XX wieku, obecnie punkt widokowy dostępny za opłatą), sklepienia oraz portal zachodniej fasady. Odbudowę kościoła zakończono dopiero w roku 1970. Hełmów wież po wojnie nie odbudowano (choć obecnie wspomina się o ich rekonstrukcji w renesansowej formie). We wnętrzu znajdziemy trochę gotyckich rzeźb oraz renesansową ambonę z 2 połowy XVI wieku, ale by podziwiać dawne gotyckie wyposażenie trzeba pofatygować się do wspomnianego Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

GALERIA