za czasu bystrym, przejrzystym ciekiem

co niesie w nicość ludzkie schroniska

staje niepewność przed człowiekiem –

– niby opoka, a skraj urwiska

Glacial landscape of the cirque

W Kotle Łomniczki

 

tam rosną krzyże wpół wniebowzięte,

już zaliczone w poczet obłoków,

marznąc gdy ciszę pamięci świętej

wicher wyplącze ze słońca loków

Symbolic cemetery of mountain victims

Symboliczny cmentarz ofiar gór

 

wtedy się kontakt światów urywa

i do drzwi nieba zamyka ścieżka,

litania lawin duszę porywa

aż zapomina, że w ciele mieszka

Śnieżka from lower parts of Kocioł Łomniczki

Późna jesień w Kotle Łomniczki

 

tak rosną krzyże wpół wniebowzięte,

człowiek się krzyży boi lub wstydzi,

kamyk wieczności obciera piętę,

turysta żwawo zbiega do nizin

Moon over the Lomniczka Falls

Potok Łomniczka

 

wszak obok już jest technika w górze

i do bram nieba jest łatwiej, bliżej,

wszak człowiek w trzewia zagląda Chmurze,

tylko dlaczego wciąż rosną krzyże?

A smoke without fire

Śnieżka w chmurach

 

a kontakt światów? mgły otulina,

kilka chwil życia – słońca muskanie,

wtedy wolimy spać na nizinach,

Góra nie przyjdzie do nas, aż stanie…

 

za czasu bystrym, przejrzystym ciekiem

ospały życiem – ten co nim tryskał

i ścieżki szukał, będąc człowiekiem –

– spadnie czy wejdzie na szczyt urwiska?

Fog is everywhere in the valleys

Mgła w dolinie Łomniczki

Reklamy