odpływa dzień już za siódmą górę

wlokąc za sobą tren amarantu,

krew lasu czuje wolność przez skórę –

– suną poroża w przestwór rumianku

Karłowskie łąki

W Górach Stołowych

łań łany strzygą niebo uszami,

tu każdy szelest niesie trzask krzaków,

legły szczelińce pod chmur zwałami

i przygarnęły lotne sny ptaków

Susza

Szczelińce ze szlaku do Pasterki

księżyc dyskretnie lampę zapala

aby się wczytać w dzieje tych królestw,

gdzie noc w noc wszystko wokół zespala

aż świt znów wskrzesi ognistą kulę

Early morning in Zieleniec

Słońce wschodzi nad Zieleńcem

wtedy się zbudzą barwy zaklęte

w jaskier, motyla, lasu połacie

i pójdę szlakiem przez ziemie święte

w mojej prywatnej, cichej krucjacie

Sawanna karłowska

Sawanna karłowska

Reklamy