Najbardziej wysunięte na północ bazaltowe wzgórze Kaczawskiego Pogórza (389 m n.p.m.) kryje w sobie zabudowania dawnego zamku Grodziec. Na wzniesieniu pierwszy obronny gródek wznieśli już Bobrzanie, potem istniał tu kasztel chroniący południowych rubieży państwa Piastów. Pierwsza pisemna wzmianka o nim pochodzi jednak dopiero z bulli papieża Hadriana IV z roku 1155. W 1296 roku budowę kamiennych umocnień rozpoczął książę Bolko I, stawiając kamienny stołp. W 1430 zamek zdobyli husyci.

One of towers of Grodziec

Grodziec – jedna z baszt

Odbudował ją i rozbudował w 2 połowie XV stulecia książę legnicko-brzeski Fryderyk. Warownia otrzymała wtedy kształt podłużnego sześcioboku z wieżą bramną i basztami w narożach, postawiono również palatium tj. kamienną część mieszkalną z piwnicami. W XVI wieku zamek przystosowano do obrony z użyciem broni palnej, dostawiając od zachodu i wschodu dwie basteje, zaś część zachodnią przebudowano stosownie do renesansowej mody, nawiązując nieco do stylistyki praskich Hradczan.

Outer wall of Grodziec

Zewnętrzne umocnienia Grodźca

W roku 1577 zamek opanował książę Henryk XI – legnicki postać niezwykle barwna, którego życiorysem można by obdzielić kilka scenariuszy awanturniczych filmów. W 1559 roku Henryk objął rządy w księstwie legnickim w wyniku odsunięcia od władzy swojego ojca Fryderyka III, który już, po raz kolejny podpadł habsburskim cesarzom. W 1569 roku Henryk, przebywając w Polsce, uczestniczył w obradach sejmu zakończonych przyjęciem unii lubelskiej. W roku 1575 próbował kandydować na króla Polski. Powyższe nie przysparzało mu oczywiście sympatii Habsburgów. Jednocześnie, wskutek niełaski, w jaką popadł ojciec i związanych z tym zawirowań księstwo znajdowało się w opłakanym stanie, którego Henryk, używając życia, nie zamierzał ratować. Negocjując z poddanymi udział w spłacie swoich książęcych długów, które sięgały kilkuset tysięcy talarów, Henryk uwięził przedstawicieli stanów i wypuścił ich dopiero po wyrażeniu zgody na dodatkowy podatek. Mieszkańcy poskarżyli się kolejnemu cesarzowi – Maksymilianowi II, tak że Henryk postanowił się usunąć, pozostawiając tymczasowy zarząd księstwem młodszemu bratu Fryderykowi. Brat umacniał się w księstwie, podczas gdy Henryk wojażował po miastach cesarstwa. Wojował nawet w służbie Kondeusza przeciwko królowi Francji Henrykowi Walezemu, co rozwścieczyło ponownie cesarza.

Gate of Grodziec

Brama na właściwy zamek

Henryk kontynuował jednak służbę do zakończenia wojny, a potem, gdy skończył mu się żołd, wpadł w nową lawinę długów i postanowił wrócić na rodzinne „śmierci”. Tymczasem brat Fryderyk nie próżnował i uzyskał u Maksymiliana II zatwierdzenie go na legnickim książęcym stolcu. Wracający na Śląsk w roku 1577 Henryk postanowił, nie czekając na arbitraż nowego cesarza – Rudolfa, rozwiązać sprawę siłowo i zajął zamek w Grodźcu właśnie, skąd organizował zbójeckie wypady na dobra brata oraz kupców, którzy mieli pecha przez nie przejeżdżać. Obrabowanych odsyłał z pretensjami do swojego brata. Parę miesięcy później sam zrezygnował z tego procederu, a za poparciem cesarza Rudolfa II w 1580 roku odzyskał rządy w Legnicy. Nie na długo – nie złożył cesarzowi hołdu lennego i bojkotował śląskie sejmu, co spowodowało w roku następnym wyprawę na Legnicę pod dowództwem wrocławskiego biskupa Marcina. Henryk był jednak przygotowany na taki obrót sprawy i wojska śląskie utknęły pod murami Legnicy. Po długich negocjacjach Henryk zgodził się na złożenie hołdu i oddanie się w Pradze do dyspozycji cesarza. Ten stracił cierpliwość do Henryka i kazał go uwięzić, pozbawiając znów legnickich włości. Henryk, tułając się od tej pory po zamkach w Pradze, Wrocławiu i Świdnicy, spędził w niewoli trzy lata.

View from the yard of the castle

Na dziedzińcu Grodźca

Wreszcie we wrześniu 1585 r. udało mu się uciec i mimo obławy zorganizowanej przez biskupa wrocławskiego Andrzeja i księcia brzeskiego przedrzeć do Polski. Król Stefan Batory, mimo nacisków ze strony habsburskiej nie zgodził się na ekstradycję Henryka, który resztę życia spędził w Rzeczypospolitej, choć zdołał odwiedzić w Książęcych Prusach swojego krewniaka – niedomagającego umysłowo Albrechta Fryderyka Hohenzollerna oraz uczestniczyć w poselstwie do Szwecji mającym przekonać królewicza Zygmunta Wazę do kandydowania na tron polski. Henryk zmarł kilka miesięcy po koronacji Wazy, w marcu 1588 r., przypuszczalnie otruty z inicjatywy Habsburgów. Rudolf II nie zapomniał mu zniewag nawet po śmierci, nie godząc się na sprowadzenie ciała księcia do rodzinnej Legnicy. Trumna Henryka po paru-miesięcznych perturbacjach znalazła ostatecznie miejsce spoczynku w kaplicy kościoła karmelitów w Krakowie.

Zamek Grodziec – dondżon

Po tej nazbyt długiej dygresji powracając do dziejów Grodźca – w czasie wojny trzydziestoletniej były one dość burzliwe. Pod zamek w 1633 r. podeszły wojska Albrechta von Wallensteina, ale warownię udało im się wziąć ponoć jedynie dzięki zdradzie jednej z zamkowych służących, która ułatwiła napastnikom wejście na mury, lecz nie ocaliła tym życia. Cesarscy splądrowali Grodziec i uczynili z niego swą kwaterę. W roku 1642 zamek zdobyli Szwedzi, rok później wróciła ona w ręce austriackie i dalej podupadała. W roku 1646 zburzono znaczną część umocnień. Dopiero na początku XIX wieku przystąpiono do odbudowy zamku, jednak nie na cele obronne, lecz rekreacyjne. Ruinę nabył wtedy właściciel dóbr książańskich książę von Hochberg, który postanowił odtworzyć Grodziec w widocznym układzie urbanistycznym. Wojny napoleońskie przerwały ten projekt (podczas nich stacjonowały tu wojska francuskie), jednak kontynuowano go po ich zakończeniu. W 1899 roku nowy właściciel Grodźca z bogatej rodziny von Dirksen postanowił przywrócić Grodźcowi dawną świetność, w romantycznym zapale, nie przejmując się nadmiernie wiernością z pierwotnym kształtem obwarowań. Odbudowa zakończyła się w roku 1908. W 1945 roku zamek splądrowały wojska radzieckie, a wnętrza zniszczył pożar – do dziś nie zachowało się wyposażenie, ani zbiory zgromadzone przez von Dirksena.

Grodziec – palatium

Obecnie Grodziec składa się z zamku górnego oraz zewnętrznego pierścienia murów zachowanego w stanie szczątkowym z basztą bramną. Zabudowa zamku górnego tworzy nieregularny sześciobok, w którym centralnymi elementami są: ulokowany przy kurtynie zachodniej pałac główny (palatium), wieża północna oraz największa – południowa. Masywny donżon, dziś już tylko częściowo zachowany, który służył obronie głównego wejścia do zamku. Zbudowany został na planie kwadratu o podstawie 16 metrów, a jej wysokość pierwotnie przekraczała 26 metrów, na które składało się sześć kondygnacji.

Entrance to the main building

Wejście do palatium

Druga, dwukrotnie mniejsza od donżonu wieża, zwana starą znajduje się w północnej części dziedzińca. Wieńczy ją czterospadowy dach, u podstawy którego umiejscowiono ganek obronny z prostokątnymi blankami i otworami strzelniczymi. Między wieżami a palatium przebiegały drewniane tarasy i zbudowane na murach ganki. Zamek z zewnątrz prezentuje się okazale, niestety jego pomieszczenia pozbawione są zabytkowych elementów wyposażenia. Na zamek można wjechać samochodem (nawierzchnia taka sobie) lub zaparkować przy kościele powyżej wsi Grodziec, dochodząc krótki odcinek na własnych nogach. Na zamku bierze początek zielony Szlak Zamków Piastowskich wiodący aż na Grodno.

Grodziec – brama zewnętrzna

GALERIA DODATKOWA:

GOTYCKIE WITRAŻE Z GRODŹCA z XIX-wieczną ornamentyką W ZBIORACH MUZEUM NARODOWEGO WE WROCŁAWIU

Advertisements