Najwyższe wzniesienie Gór Stołowych wyróżniające się charakterystycznym płaskowyżem w panoramach z Broumowskich Ścian, Gór Sowich, Złotych czy Masywu Śnieżnika. Najefektowniej chyba prezentuje się znad zalewu w Radkowie – prawdziwa góra-stół wznosząca się nad urwistą miejscami rozpadliną Pośnej. Stąd też szlakiem niebieskim prowadzi najdłuższe podejście na Szczeliniec przez tzw. środkowy stopień Gór Stołowych. Większość turystów pokonuje jednak znaczną część przewyższenia (550 metrów w pionie) na czterech kołach, tyleż malowniczą co dziurawą Drogą Stu Zakrętów (choć ostatnio nie jest aż tak źle), wysiadając w Karłowie i paradując na Szczeliniec po diablolicznych 666 schodkach.

Posna valley with Szczeliniec Wielki (919 m)

Szczeliniec Wielki z Radkowa

Wykonano je z inicjatywy Franza Pabla, którego imię nosi dziś trasa turystyczna okalająca szczyt – sołtysa i pierwszego licencjonowanego przewodnika w Sudetach, zasłużonego dla utrwalania władzy pruskiej na tych terenach świeżo po wojnach śląskich. Sam Karłów założony w 1 połowie XVIII wieku, dawniej Carlsbergiem zwany to jeszcze habsburskie dzieło, noszące pochodzące od cesarskiego imienia miano. Natomiast młody Franz Pabel służył początkowo jako przewodnik dla pruskich inżynierów wojskowych planujących umocnić zdobyte przez Fryderyka II pogranicze. Ówczesne plany obejmowały zamianę w twierdzę samego Szczelińca, poprzestano jednak na wybudowaniu pod koniec lat 80-tych XVIII stulecia zachowanego do dziś szczątkowo Fortu Karola nad Przełęczą Lisią. W trakcie prac dokonano wejścia na Szczeliniec, wysadzając część skał. Spodobało się i już w lecie 1790 na Szczelińcu pojawiły się ważne persony – król Prus Fryderyk Wilhelm II, księżniczki i następcy tronu, a także Johann Wolfgang von Goethe, któremu poświęcona tablica widnieje do dziś w pobliżu schroniska na północnych tarasach.

Ape in the downpour

Taras z Małpoludem

Oprowadzał ich oczywiście Pabel, który został wkrótce sołtysem Karłowa i właścicielem gospody dla przybywających coraz liczniej turystów. W 1800 Szczeliniec odwiedził przyszły prezydent USA John Quincy Adams. Już w roku 1804 ustalono opłatę za wejście na szczyt, zbudowano również schody na trasie z Karłowa. W roku 1815 na płaskowyżu stanął letni schron, zaś w roku 1845 zawieszone nad urwiskami opadającymi ku Pasterce schronisko zwane dawniej Szwajcarką. Popularność Szczelińca potwierdza relacja kurującego się w Dusznikach w roku 1826 Fryderyka Szopena, który napisał w jednym z listów: „Jest tu w bliskości Reinertz (tj. Dusznik) góra ze skałami zwana Heuscheuer (tj. Hejszowina – Szczeliniec Wielki), miejsce, z którego widoki zachwycające, ale dla niezdrowego powietrza na samym wierzchołku nie wszystkim dostępna, a jestem jednym z tych pacjentów, na nieszczęście, którym tam nie wolno” (list F. Chopina do W. Kolberga z dnia 18.08.1826 r. za: http://pl.chopin.nifc.pl/chopin/letters/detail/page/2/id/437).

Crossroads under Szczeliniec

Schody na Szczeliniec Wielki

Tyle historii. A cóż zapamiętać ze Szczelińca? Krople deszczu na Fotelu Pradziada – najwyższym punkcie góry, jesiennego Małopoluda – wyniosłą 50-metrową kolumnę z niezwykłą „głową”, Stopę Olbrzyma, Kaczuchy i Wielbłąda, zimowy zjazd na „bele czym” do Diabelskiej Kuchni (oficjalnie zakazany), śnieg zalegający w otchłaniach Piekiełka (największa z dostępnych szczelin – 17 metrów głębokości) i Czyśćca. Sosenkę w Niebie, kamienny tunel,  siedzącą na skalnej grzędzie kwokę, która pozostawiła swoje jajo, gdzieś na południowych tarasach, niepoprawną politycznie Głowę Murzyna na krawędzi stoliwa, widoki ze wszystkich tarasów, wreszcie imponujące zejście południową ścianą. A wszystko za jedyne 5 złotych. Szkoda tylko, że tyle innych osób na tę atrakcję się łakomi tak, że niemal we wszystkie weekendy, nawet mniej pogodne, trudno znaleźć miejsce na zdjęcie bez tła w postaci współ-zwiedzających. Ale nic nie jest na tym świecie doskonałe. Nawet Góry Stołowe.

Południowe ściany Szczelińca Wielkiego

PROPOZYCJE WYCIECZEK

WOKÓŁ KARŁOWA Z OPISEM I ZDJĘCIAMI TRASY NA SZCZELIŃCU WIELKIM

KAMERA

Reklamy