Wieś letniskowa u podnóży Śnieżnika w dolinie Wilczki na dawnej porębie drwalskiej. Historia właściwej osady rozpoczyna się po wojnie trzydziestoletniej kiedy to austriackie wówczas Międzygórze zasiedlili osadnicy z Mariazell z Tyrolu. Międzygórze, jak sama nazwa wskazuje, tak jest wciśnięte w otaczające wzniesienia, że aby obejrzeć górską panoramę trzeba się trochę wdrapać – albo na Marię Śnieżną, albo na Śnieżną Polanę na stoku Leszczyńca, albo do położonego na przeciwległym stoku doliny osiedla Jaworek Górny.

Śnieżna Polana – zza Średniaka wygląda Śnieżnik, ten duży po prawej to… Mały Śnieżnik

Samo Międzygórze nierozerwalnie związane jest z potokiem Wilczka na dobre i złe. W roku 1997 podczas „powodzi stulecia” strumień oszalał, zrzucając kamienne jarzmo ustawione na swej drodze i wyrównując znajdujący się poniżej wsi wodospad „zaledwie” do 22 metrów wysokości. To co wąska na co dzień Wilczka wyprawiała wówczas w położonym niżej Wilkanowie, trudno opisać – trzeba było się przejść zniszczoną szosą bystrzycką by obejrzeć rozpołowione jak toporem domostwa i zniszczone zagrody. Dolina strumienia tworzy przewężenie w pobliżu wspomnianego wodospadu, poniżej którego utworzył się głęboki na ok. 20 metrów kanion, dawniej uważany na nieprzebyty. Utracił to miano w roku 1834 kiedy to dwaj dzielni wojacy przepłynęli go. Wokół wodospadu obecnie istnieją ścieżki spacerowe i platformy widokowe.

Wodospad Wilczki a.k.a. Wodogrzmot Żeromskiego

Niedługo potem Międzygórze znalazło się pod opieką księżny Marianny Orańskiej – skandalistki niepospolitej, synowej króla Prus, która porzuciła męża dla zwykłego masztalerza, po czym osiedliła się w okolicach Międzygórza właśnie (a ściślej we wsi Bila Voda między Złotym Stokiem a Javornikiem). W latach 50-tych XIX wieku rozpoczęła przekształcanie Międzygórza w miejscowość letniskową z zachowaną do dziś drewnianą zabudową w stylu tyrolskim z charakterystycznymi balkonikami, balustradami nad wodospadem i ogrodem powyżej niego.

Międzygórze

Wkrótce potem na hali pod samym szczytem Śnieżnika powstało gospodarstwo hodowlane prowadzone przez sprowadzonego z Alp górala, a zwane Szwajcarką (dziś jego sukcesorem jest schronisko „Na Śnieżniku”), gdzie można było napić się koziego mleka, odpocząć, a w zimie – zjechać doliną Wilczki do Międzygórza rogatymi saniami. W Międzygórzu, w miarę wzrostu popularności zaczęły powstawać także „wielkogabarytowe” obiekty takie jak zaniedbany dziś „Gigant” z 1882 roku, które w momencie otwarcia był jednym z największych obiektów tego typu. Z dawnej zabudowy warto zwrócić uwagę również na rzecz w Sudetach rzadką, a mianowicie stojący przy drodze drewniany kościół św. Józefa z lat 40-tych XVIII wieku, kryty gontem, dawniej… łupkiem. Nad nim, nad wsią góruje dawny kościół powewangelicki z 1911 roku zbudowany z kamiennych ciosów. Zapora na Wilczce poniżej wodospadu pochodzi z roku 1908, ma długość 108 m i wysokość 30 metrów.

Wooden 18th century church in Miedzygorze

Kościół św. Józefa w Międzygórzu

Tyle podręcznikowo. A bardziej praktycznie i turystycznie – wybierającym się w góry Międzygórze daje wiele różnych wariantów. Szlak czerwony przez wodospad Wilczki, najbardziej imponujący w porze wiosennych roztopów oraz skałek na brzegu urwistej doliny doprowadzi nas prosto pod Marię Śnieżną. Żółty – do Ogrodu Bajek, założonego jeszcze za Niemca, który okupują dziś bohaterowie bajek słowiańskich, żywioł germański reprezentuje stary Rybencał – Duch Gór. Niebieski – na Śnieżną Polanę, z której roztacza się wspaniała panorama gniazda Śnieżnika. To tak na starter i początek. Bo można i na Czarną Górę przez wspomnianą Polanę Śnieżną lub dolinę Bogoryji, można na Trójmorski Wierch przez malowniczy Jaworek Górny. No i wreszcie na sam Śnieżnik – przez Kozie Skały (bo i można tu spotkać kozice) lub dolinę Wilczki, a dla ambitnych – granicą przez Śnieżnik Mały. I choć w sezonie główne szlaki są oblegane, to te dłuższe, pokręcone – znacznie mniej. Każdy znajdzie coś dla siebie, a widok z Kłodzkiego Śnieżnika zrekompensuje niedogodności podejścia (ponad 800 metrów w pionie z Międzygórza), zwłaszcza że Śnieżnik w wariancie przez dolinę Wilczki, trawersem doliny Kleśnicy i potem północnym ramieniem to prawdziwy, choć długaśny spacerek – cały czas lekko pod górę.

Gigant ("Giant") - old hostel in Miedzygorze

Dom wczasowy „Gigant”

PROPOZYCJE TRAS:

WOKÓŁ DOLINY WILCZKI

ŻMIJOWY SZLAK

OSMAPA

Advertisements