Warto pamiętać, że do Polski należy nie tylko południowa część Gór Stołowych ze Szczelińcem Wielkim i Błędnymi Skałami, ale również północny kraniec zwany Zaworami, który klinem wdziera się aż na teren Kotliny Krzeszowskiej na południe od Kamiennej Góry. Pofałdowany teren niskich pagórków nie przypomina urwistego stoliwa okolic Radkowa czy Karłowa, niemniej znajdziemy tu trochę interesujących form skalnych. Z pól w okolicach Gorzeszowa, przy zakręcie szosy Krzeszów – Mieroszów niespodziewanie wyrasta efektowny ostaniec Diabelska Maczuga. Według legend jest to jeden z tzw. diabelskich kamieni, którymi czarty w zamierzchłej przeszłości chciały zarzucić położone wśród gór kościoły (zbliżone podania krążą także po Małopolsce i dotyczą np. klasztoru cystersów w Szczyrzycu). Tu również miejscem przeznaczenia kamienia był kościół wraz opactwem cysterskim w pobliskim Krzeszowie. I jak to zwykle bywa diabeł nie doniósł. Na maczudze tablica upamiętniająca smutną dla Polaków datę – rocznicę bitwy narodów pod Lipskiem. No, ale maczugę udało się zdjąć tak, że tablicy prawie nie widać:

Diabelska Maczuga w Gorzeszowie

Niedaleko od Gorzeszowa, w położonych na zachód lasach ukrywają się Głazy Krasnoludków, zwane też Gorzeszowskimi Skałkami. Wbrew nazwie jest to dość spory, ciągnący się ponad kilometr mur skalny o wysokości kilkunastu metrów. U podnóża skał biegnie znakowany żółto szlak turystyczny, tuż za ich grzbietem nieznakowana ścieżka, którą warto pomyszkować między ostańcami. Na szczytach skały przybierają ciekawe formy młotów, maczug i grzybów, choć mniej wykształcone niż ich „kuzyni” z południa.

Gorzeszowskie Skałki

Z Gorzeszowa tylko rzut piaskowcowym kamieniem do Krzeszowa, słynącego z cysterskiego opactwa. Opactwo cysterskie założono tu z nadania pana na Świdnicy i Jaworze, Bolka I zwanego Surowym, w miejscu wcześniejszego opactwa benedyktynów z roku 1242. W największym okresie świetności opactwo obejmowało szereg okolicznych dóbr, w tym także dobra cieplickie pod Jelenią Górą. Obecny zespół  kościelno-klasztorny ma charakter barokowy i pochodzi z 1 połowy XVIII wieku. Wnętrze kościoła głównego pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, posiadającego  rangę bazyliki mniejszej, zdobią malowidła „śląskiego Rembrandta” – Michaela Willmanna. Uwagę przykuwają również bogato zdobione stalle. W kaplicy za prezbiterium epatującej rokokowym bogactwem znajduje się mauzoleum książąt świdnicko-jaworskich Bolka I Surowego i Bolka II Małego, który najdłużej  na Śląsku zachowywał niezależność od czeskich Luksemburgów. Udostępniona do zwiedzania jest również kościelna wieża, z której rozciąga się rozległa panorama otoczenia Kotliny Krzeszowskiej – m.in. na zachodzie widać stożek Śnieżki w niedalekich Karkonoszach. Ciekawe barokowe freski posiada znajdujący się w pobliżu halowy kościół św. Józefa z końca XVII stulecia, w którym co jakiś czas odbywają się koncerty organowe. Opactwo krzeszowskie zsekularyzowano na początku XIX wieku, zaś po I wojnie światowej osiedli tu benedyktyni. Po II wojnie światowej opactwem zaopiekowały się siostry benedyktynki ze Lwowa.

Krzeszów – widok ogólny

Szosa z Krzeszowa na południe prowadzi do Chełmska Śląskiego – zapomnianego miasteczka tkaczy, wzmiankowanego już w XIII wieku. Na przełomie XIX i XX wieku dotarła tu nawet linia kolejowa (w końcu Dolny  Śląsk był jednym z najlepiej „skoleizowanych” regionów Niemiec). Świadectwem miejskiej przeszłości jest ryneczek z kamienicami i ratuszem. Przy bocznej uliczce odchodzącej na wschód od rynku znajduje się zespół drewnianych domów tkackich z początku XVIII stulecia tzw. „Dwunastu Apostołów”. Jeden z nich „Judasz” okazał sie pechowy – spłonął podczas pożaru. W domkach mieszczą się galerie rękodzieła, gdzie można nabyć wyrabiane tradycyjnymi metodami makatki i dywaniki lniane.

Domy tkaczy w Chełmsku Śląskim

To nie koniec ciekawych miejsc w okolicy – na zachód od Chełmska Śląskiego wybiega droga do Lubawki, miasteczka przy odwiecznym szlaku przez dogodną do przekroczenia Bramę Lubawską. Warto się zatrzymać na przełęczy przed Lubawką przy zabudowaniach osiedla Ulanowice. Po lewej w lesisty stok wrzyna się naturalna skocznia narciarska powstała w 1924 roku o obecnym punkcie konstrukcyjnym 85 metrów. Na skoczni odbywają się co jakiś czas zimą zawody młodzieżowe, jej rekord wynosi 96 metrów. Nie to jest jednak atrakcją miejscowości – przy drodze polnej biegnącej od położonej przy szosie kaplicy odchodzi szlak zielony, który efektownym wąskim grzbietem wznosi się na kulminację Kruczej Skały (681 m.n p. m.). Południowo-zachodnie zbocze góry zajmuje porfirowe urwisko o wysokości kilkudziesięciu metrów stanowiące rezerwat przyrody „Kruczy Kamień”. Z platformy widokowej na szczycie roztacza się panorama otoczenia Bramy Lubawskiej z Karkonoszami w tle. Aby obejrzeć malownicze urwisko trzeba jednak wrócić za znakami zielonymi do podnóża góry i ścieżką wzdłuż skraju lasu obejść jej zachodnie stoki aż do doliny Raby, której dnem biegnie szlak niebieski.

Urwisko Kruczy Kamień

Reklamy