Na Przedgórzu Sudeckim, oprócz najbardziej popularnego Masywu Ślęży jest sporo innych malowniczych zakątków. Między Strzelinem a Ząbkowicami Śląskimi rozciąga się kraina pofalowanych, biegnących południkowo, wzdłuż rzecznych dolin pasm Wzgórz Niemczańsko-Strzelińskich, mieniących się barwnymi kwaterami pól, zdobionych rzędami sadzonych dawno temu drzew owocowych wzdłuż dróg – jabłoni, grusz, śliw i czereśni. W północnej części tej krainy tam gdzie północne zbocze pagórka zwanego dość myląco Ostrą Górą (choć jedno to z najwyższych wzniesień okolicy – 362 m n.p.m.), w zaklęśnięciu terenu, chronionym zarówno od wichrów południowych od gór, jak i podmuchów borealnych znajduje się jedna z enklaw odpoczynku dla mieszkańców zarówno Wrocławia, jak i podsudeckich miejscowości – arboretum w Wojsławicach.

Wiosna w Wojsławicach

Arboretum, będące obecnie filią Ogrodu Botanicznego we Wrocławiu, znajduje się na obszarze przylegającym do dawnego folwarku, którego początki sięgają XVI stulecia. Park założono jednak znacznie później, w pierwszej połowie XIX wieku, kiedy to przy istniejącym tu wówczas pałacu zaprojektowano romantyczne założenie. Uprawiano w nim, obok miejscowych, pospolitych leśnych gatunków także roślinę obce. W roku 1880 ówczesny właściciel Wojsławic Fryc von Oheimb rozpoczął trwającą wiele lat rozbudowy parkowego kompleksu, wyznaczając sieć alejek, powiększając znajdujący się w położonej na skraju niecce ciąg stawów, wprowadzając system nawadniający rośliny oraz budując nad stawem nazwanym dziś jego imieniem domek ogrodnika. Oczywiście powiększył znacznie miejscowy „astoryment” roślin, koncentrując się zwłaszcza na specjalności Wojsławic – różanecznikach, których ściągnął ok. 300 odmian (obecnie hoduje się tutaj ok. 470 gatunków i odmian rododendronów).

Różaneczniki nad stawem Fritza

Jak wskazano powyżej, skraj arboretum wyznacza łagodna niecka, w której po obu stronach dawnych zabudowań folwarcznych znajdują się stawy z roślinami wodnymi oraz czeredą żab. Starsza część arboretum to obok drzew iglastych i liściastych w najróżniejszych gatunkach i odmianach oraz licznych paproci, przede wszystkim różaneczniki. Jest tu ich mnóstwo, o całej palecie kolorystycznej – od białych i kremowych poprzez pomarańcz, czerwień po dystyngowany fiolet. Nic dziwnego, że w maju kiedy kwitną, do ogrodu ciągną tłumy spragnionych wzrokowych i zapachowych wrażeń przyjezdnych. Nieco wcześniej zakwitają magnolie.

Oblężenie

Sezon w arboretum, wbrew pozorom, nie kończy się jednak na wiosennych zachwytach rododendronami – w lipcu kwitną całe połacie wielobarwnych liliowców zajmujące nowe, niedawno zagospodarowane części ogrodu, który wyszedł poza przedwojenny obręb wysoki na stoki Wzgórz Dębowych. Ze zboczy tych roztacza się zresztą ładna panorama okolicy z położoną na północny-zachód Niemczą oraz Górami Sowimi i Masywem Ślęży wyłaniającymi się na horyzoncie. Liliowce znajdziemy również na nasłonecznionym stoku za zabudowaniami gospodarczymi.

Lipcowe liliowce

Równie malowniczo jest jesienią, tym razem z uwagi na zakątek liściastych drzew. Poza majem jest tu ponadto znacznie mniej odwiedzających, co pozwala na relaks na licznych, nieraz malowniczo urządzonych ławeczkach. Na wizycie i odpoczynku w arboretum można spędzić ładnych kilka godzin. A dla botanicznych amatorów nawet dzień to mało na odnalezienie wszystkich osobliwości ogrodu.

GALERIA

Wojsławice - rosa w pajęczynie

To nie jesień – to maj / Krople rosy na pajęczynie

Ulotne piękno azalii
Majowy atak różaneczników
Hortensjowy Staw
Reklamy