Ślęża – najwyższe wzniesienie całego Przedgórza Sudeckiego jest miejscem szczególnym. I to nie z uwagi na obfity bagaż przeszłości, ale przede wszystkim z tego względu, iż co weekend chłonie setki uciekających z miasta wrocławian, a mimo to i tak można tu znaleźć ustronne zaciszne miejsca. Góra wyrasta potężnym masywem jakieś pół kilometra ponad okalające równiny. Podczas największego ze zlodowaceń epoki lodowcowej tzw. krakowskiego jej czubek wystawał ponad sięgający Sudetów lądolód. Jak pisał ongiś w swej kronice świadek zatargów Bolesława Chrobrego z cesarstwem – biskup Thietmar, od tej wielkiej i bardzo wysokiej góry cały kraj śląski otrzymał swoją nazwę, gdyż „owa góra wielkiej doznawała czci u wszystkich mieszkańców z powodu swego ogromu oraz przeznaczenia, jako że odprawiano na niej przeklęte pogańskie obrzędy”.

Ślęża znad zalewu w Mietkowie

Dziś na szczycie Ślęży stoi wprawdzie kościółek na zrębach dawnego klasztoru i zamku, jednak ślady przedchrześcijańskiej przeszłości są widoczne. I choć do dziś trwają spory czy ukośne znaki wyrzezane na kamieniach to symbole solarnego kultu słońca, czy też średniowieczne znaki graniczne, czy usypane wokół szczytu wały są świadectwem prehistorycznego sanktuarium, czy też nowożytnego fałszerstwa, największą uwagę przykuwają rzeźby, którym przypisuje się celtycki, kultowy charakter.

„Kultowy” miś na Ślęży

Obejrzeć je można wszystkie pięć, które przynajmniej w części zachowały się do czasów obecnych, idąc od kościoła św. Anny w Sobótce (tzw. Grzyb – korpus niezidentyfikowanej postaci, wydobyty z gruzów ściany kościółka na Ślęży) drogą na Przełęcz pod Wieżycą (przy ulicy tzw. Mnich, pełniący dawniej rolę słupa milowego) i następnie żółtym szlakiem (Postać z rybą i Niedźwiedź w altance przy ścieżce) na wierzchołek Ślęży, gdzie, na polanie poniżej kościoła znajduje najbardziej rozpoznawalny,  kamienny „miś”, zwany też niekiedy Dzikiem.

Zimowe słońce na Ślęży

Na szczycie Ślęży

Jak wynika z cytowanej wyżej kroniki „kultowość” Ślęży przetrwała do czasów Thietmara, tj. X/XI stulecia, a i później na Górze Sobótce, jaką nazywano, istniał zwyczaj palenia ognisk w noc świętojańską. Z pogańskimi praktykami walczył Piotr Włast, palatyn Bolesława Krzywoustego, który osadził na Ślęży, przypuszczalnie w latach 30-tych XII stulecia, kanoników regularnych, sprowadzonych na Śląsk z frankońskiego Arrovaise. Koniec kariery politycznej tego wielmoży, drugiego po księciu był nieszczęśliwy. Wypadł on z łask syna Bolesława, Władysława, nazwanego później Wygnańcem i został oślepiony, a i po śmierci nie miał spokoju, gdy wzburzony tłum „reformatorów” zburzył w XVI w. opactwo premonstratersów na wrocławskim Ołbinie. Kanonicy regularni długo na Ślęży nie pozostali – w połowie XII wieku przenieśli się dzięki hojności Własta i jego rodziny do Wrocławia na wyspę Piasek, gdzie wznieśli kościół Sancta Maria in Arena oraz do położonej u podnóży Ślęży – Górki (przy szlaku niebieskim z Sobótki Zachodniej).

Widok na Ślężę z rejonu Jordanowa Śląskiego

W XIII wieku istniał na szczycie zamek. Podczas wojen husyckich warownię zdobyto, spustoszono i przejęli ją rabusie, wygonieni przez mieszczan ze Świdnicy i Wrocławia, którzy na wszelki wypadek umocnienia zburzyli, zwłaszcza że był rok 1471 i średniowiecze, czas rycerskich warowni, właśnie się kończyło. Niedługo potem na ruinach zamku stanęła kaplica. Obecny kościół jest znacznie późniejszy i pochodzi z XIX wieku, choć jego fundamenty są nadal tajemnicze i kryją ślady zamierzchłej przeszłości. Również w XIX stuleciu, poniżej świątyni powstała pierwsza gospoda w odpowiedzi na rosnący w związku z odnalezieniem ślężańskich rzeźb ruch turystyczny. Obecne schronisko pochodzi z 1908 roku, zaś betonowa wieża widokowa na wierzchołku z roku 1913. Daje ona asumpt do dyskusji o wysokości góry, a mianowicie czy powszechnie podawany pomiar obejmuje wspomnianą wieżę (podobna sytuacja miała miejsce np. na Chełmcu), czy też nie.

Szczyt Ślęży z Olbrzymków

Ale Ślęża to nie tylko prastare tajemnicze postacie z kamienia, to także dzikie uroczyska, skały i osuwiska, średniowieczne kamieniołomy, tajemnicze źródełka, wreszcie przepiękna panorama, obejmująca niemal całe Sudety, ze szczytu. Najciekawsze miejsca znajdują się poza głównymi szlakami – warto przejść się trawersem wschodnich zboczy Ślęży tzw. Ścieżką pod Skałami, która od rozdroża pod Kamiennym Krzyżem prowadzi pod okazałymi Skałami Władysława z zbudowanymi z zielonkawego gabra, z rzeźbioną głową Chrystusa i wysychającym okresowo źródłem św. Anny na szczycie skał, dalej ponad skalnymi rozpadliskami, ginąc za malowniczym źródełkiem Beyera.

Panna z rybą i miś

Panna z rybą

Innym ciekawym wariantem jest podejście z Przełęczy Tąpadła, słabo oznaczoną ścieżką przyrodniczą przez teren osuwiska i rezerwatu „Skalna”,  skalnymi  stopniami na położony pod wierzchołkiem blokowisk taras widokowy z płaskorzeźbą Matki Boskiej oraz widokami na pasma górskie Sudetów. Wyżej, idąc już szlakiem niebieskim na Ślężę, kolejna ciekawa grupa skalna – Olbrzymki. Tu też równolegle do szlaku prowadzi stara ścieżka po dawno już zarośniętych punktach widokowych.

OSMAPA

PROPOZYCJE WYCIECZEK:

OD TĄPADEŁ

OD SOBÓTKI

Znakowane szlaki turystyczne:

Najkrótsze i najbardziej zadeptane podejście prowadzi szlakiem żółtym od Przeł. Tąpadła (bezpłatny parking, w weekendy szybko się zapełnia) i pozwala zajść na górę w ok. 40-45 minut (3 km) dojazdową drogą do schroniska. Znacznie ciekawszy od strony Tąpadeł, ale i dłuższy jest szlak niebieski  (którego wariant opisano w linkach powyżej). Szlak czerwony od strony Sulistrowiczek stanowi monotonne, choć krótkie podejście lasem. Od Będkowic prowadzi tzw. czarny niedźwiedź przez teren dawnego grodziska, potem lasem przez Plasterki i później główną trasą od Sobótki. Ze szlaków ze strony Sobótki, nieco ciekawszy od czerwonego jest żółty, który wiedzie przez dębowy lasek na Wieżycy (strome podejście), potem oba szlaki wznoszą się jednostajnie kamienistą dróżką, obok altany z rzeźbami kultowymi i gabrowych skał na pn. ramieniu Ślęży. Szlak niebieski od strony Sobótki Zachodniej (Górki) prowadzi lasem i w końcowej części oferuje strome podejście, urozmaicone nieco skałkami.

Ślęża z obwodnicy Raduni

Widok na Ślężę spod szczytu Raduni / Skałka Czop

Widok na Ślężę z bocznego ramienia Czernicy
Advertisements